Rośnie kolejka do psychiatrów i psychologów

Monika Wysocka
opublikowano: 04-11-2002, 00:00

W ostatnich latach do poradni psychiatrycznych trafiają nowe grupy pacjentów: bezrobotni w każdym wieku i młodzi ludzie, którzy swoją dobrą pozycję społeczną przypłacają potężnym stresem. Po poradę do psychiatry częściej udają się także kobiety w okresie menopauzalnym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Oprócz stałej grupy osób z klasycznymi chorobami psychicznymi (np. schizofrenią czy nerwicą), w ostatnim czasie pojawiła się nowa kategoria pacjentów. Wiele osób ma problemy adaptacyjne i zupełnie nie może odnaleźć się w nowej rzeczywistości o zwiększonych w stosunku do nich wymaganiach. ?Dominuje lęk przed utratą pracy, stres z powodu utraty pracy, trudności ze znalezieniem pracy, a kiedy już jest - z pogodzeniem jej z obowiązkami domowymi" - wymienia dr Krystyna Sobucka, kierownik Poradni Psychiatrycznej w warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii.
Za trudny sukces
?Przychodzi do nas dużo młodych ludzi, ?ustawionych" właściwie finansowo, mających bardzo dobrą pracą, ale związaną z tak ogromnym stresem, poczuciem zagrożenia i lękiem przed jej utratą, że przestają sobie z tym radzić. Są to świetnie wykształceni, niezwykle ambitni i zaradni ludzie, ale zarówno otoczenie, jak i oni sami sobie stawiają tak wysokie wymagania i oczekiwania, że nie wytrzymują presji bycia ciągle najlepszym" - mówi dr K. Sobucka.
U tej grupy osób najczęściej występują zaburzenia nerwicowe typu lęku napadowego. Trudno ich leczyć, bo są tak ?zapracowani", że nie potrafią znaleźć czasu na terapię. Przychodzą, kiedy już jest bardzo źle, gdy sytuacja zaczyna wymykać im się spod kontroli i proszą o szybką, najczęściej farmakologiczną pomoc. ?Tymczasem tego nie da się tak załatwić, wymagają bowiem leczenia metodami psychoterapeutycznymi. Ustawienie priorytetów, nauczenie ich godzenia wszystkich obowiązków, zrozumienie, że nie da się nic poprawić, jeśli np. nie zrezygnują z części zajęć - wszystko to wymaga czasu. A oni go nie mają. Oczekują usunięcia objawów, namówienie ich na leczenie przyczynowe często wymaga sporo wysiłku" - opowiada dr K. Sobucka.
Dla ludzi z takimi problemami charakterystyczne jest uczucie lęku, ciągłego napięcia, nieumiejętność relaksowania się, poczucie dyskomfortu, a także szereg objawów somatycznych: bóle i zawroty głowy, dolegliwości ze strony układu krążenia, kołatanie serca, uczucie, że coś niedobrego się dzieje, aż do odczucia umierania. Ci pacjenci często trafiają do izby przyjęć szpitali ogólnych, sami albo dowiezieni karetką, gdy dolegliwości są już bardzo nasilone. Podstawowe badania wykluczają jednak z miejsca chorobę somatyczną i okazuje się, że podłożem jest ?zwykły" lęk. Zazwyczaj więc do psychiatry chorzy trafiają dopiero od lekarzy innych specjalności, którzy wykluczają np. chorobę serca, a przyczynę złego stanu zdrowia upatrują w zaburzeniach emocjonalnych.
Stres bezrobotnego i dojrzałej kobiety
Inną, bardzo dużą i stosunkowo ?młodą" grupą pacjentów, są bezrobotni. W grupie tej przeważają mężczyźni. Przy wciąż obowiązującym modelu, w którym mężczyzna jest głową rodziny, sytuacja utraty pracy i pozostawania na utrzymaniu żony powoduje tak wielki stres, że doprowadza do szeregu objawów lękowych. Wiąże się to z poczuciem niepewności, zagrożenia, a im dłużej taki stan trwa - tym bardziej wydłuża się lista objawów i tym są one silniejsze. Jak twierdzą specjaliści, chorzy z tej grupy statystycznie najczęściej podejmują próby samobójcze. ?Sposobem radzenia sobie z patową sytuacją jest bardzo widocznie zwiększony napór na uzyskiwanie rent. Dla tych, którzy nie mogą znaleźć pracy to często pomysł na ?zarobienie" jakichkolwiek pieniędzy, by przetrwać. Objawy, z którymi wcześniej radzili sobie albo nie zwracali na nie uwagi, teraz urastają do rangi chorób, które trzeba leczyć, a w domyśle - uzyskać rentę, pozwalającą przeżyć" - mówi dr Stanisław Worowski ze Szpitala Psychiatrycznego w Choroszczy.
Od niedawna znacząco powiększyła się także grupa pacjentek w okresie menopauzy. Dotychczas leczyli je ginekolodzy lub lekarze pierwszego kontaktu. Obecnie, kiedy do psychiatry nie jest już potrzebne skierowanie, kobiety te częściej do jego gabinetu trafiają. Bardzo często w okresie klimakterium pojawiają się zaburzenia lękowo-depresyjne: bezesenność, niepokoje, złe samopoczucie, ale także poczucie utraty atrakcyjności, starzenia się. Kobieta ?nagle" przestaje sobie radzić. Oprócz aspektu psychologicznego istotną rolę odgrywa w takim przypadku także aspekt endokrynologiczny. Leczenie hormonalne może wspomagać czynniki psychologiczne, dlatego oprócz pomocy farmakologicznej kobieta powinna otrzymać też pomoc lekarską-psychologiczną.
Lecz się prywatnie
W polskich realiach psychoterapia w warunkach ambulatoryjnych w publicznej służbie zdrowia jest trudno dostępna. O ile sieć prywatnych gabinetów terapeutycznych jest dość dobrze rozwinięta i na przyzwoitym poziomie, o tyle państwowe poradnie dysponują zwykle jednym psychologiem, który musi być jednocześnie diagnostą i prowadzącym psychoterapię podtrzymującą. ?Tak jest np. poradniach studenckich, gdzie trafia wiele młodych osób z naprawdę trudnymi problemami osobowościowymi. Ale nie tylko tam. Pacjenci wciąż skarżą się, że mieli kłopot z uzyskaniem pomocy - mówi dr K. Sobucka. - Najgorzej jest wtedy, kiedy rozpoznamy problem, postawimy diagnozę, wiemy, że pacjent od razu wymaga intensywnej i długotrwałej pomocy, ale musimy sugerować mu, by spróbował leczyć się w prywatnym gabinecie, bo tak będzie znacznie szybciej".
Beznadziejność sytuacji potwierdzają badania, jakie wśród uczniów białostockich gimnazjów i szkół podstawowych przeprowadziła wiosną i latem Klinika Psychiatrii w Choroszczy. Okazało się, że jedna czwarta badanych dzieci cierpi na zaburzenia psychiczne wymagające leczenia. Pozostawione same sobie za kilka lat mogą trafić do szpitala ze znacznie poważniejszymi schorzeniami. A jednak nikt ich nie leczy, bo nie ma gdzie.
Potrzeba rozwinięcia tego typu usług jest nie tylko ogromna, ale także uzasadniona - wystarczy policzyć odległe koszty i zyski, jakie możemy osiągnąć wcześnie lecząc tę grupę pacjentów.



Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.