Niedługo poznamy rektora WUM. W tle spór sądowy i szantaż. “To trudny czas dla uczelni”

EG/PAP
opublikowano: 24-09-2024, 08:51

Sześciu kandydatów na rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podczas debaty przedwyborczej jednym głosem mówiło o planach i przywróceniu uczelni właściwej pozycji w świecie nauki, wymieniając współpracę z innymi uczelniami, inwestycje i rozwój dydaktyki jako główne pola działań. Jak przyznali, uczelnia przechodzi "trudny czas".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Fot. Adobe Stock

W poniedziałek 24 września w debacie zorganizowanej na auli Centrum Dydaktycznego WUM sześcioro kandydatów na funkcję rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wzięło udział w debacie, w trakcie której przedstawili prezentację swoich programów i odpowiedzieli na pytania zadane im przez studentów uniwersytetu. Wszyscy podkreślali konieczność rozwoju uniwersytetu i „przywrócenia WUM właściwej pozycji w świecie nauki”.

Prof. Wojnar: padłem ofiarą szantażu

Każdy z uczestników podsumował także swoją kandydaturę. Echem na auli odbiła się wypowiedź prof. dr hab. Marcina Wojnara, który oświadczył, że w związku ze swoim kandydowaniem padł ofiarą szantażu.

– W ostatnią sobotę doświadczyłem zastraszenia i szantażu ze strony pracownika WUM, który próbował wyeliminować mnie z kandydowania na fotel rektora - mówił kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrycznej.

– Szantaż polegał na tym, że jeśli nie wycofam się z wyborów, to będą zamieszczone w mediach szkalujące mnie treści - dodał, nie podał jednak żadnych szczegółów.

– Ten rok jest dla nas dramatyczny pod wieloma względami, nasza uczelnia na tym cierpi - podsumował.

Trudny czas dla uczelni

Prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska zarysowała swoje kwalifikacje do pełnienia funkcji rektora.

– Wiem, na jakie trudności napotykają na naszej uczelni kobiety – mówiła prorektorka ds. personalnych i organizacyjnych. Dodała, że jej dziesięcioletnie doświadczenie w kierowaniu Katedrą i Zakładem Fizjologii Doświadczalnej i Klinicznej potwierdza jej kompetencje do pełnienia funkcji kierowniczych.

– Mam wykształcenie, doświadczenie, kompetencje, energię i możliwości, żeby kandydować na rektora WUM – podsumowała.

– Zależy mi na tym, żebyśmy nadrobili to, co jest do nadrobienia. Do tego potrzeba bardzo dużo wspólnej walki z naszej strony - skonkludował prorektor do spraw studenckich i kształcenia prof. dr hab. Marek Jacek Kuch, również kandydujący w wyborach.

Prof. dr hab. n. med. Piotr Pruszczyk wskazując na najważniejsze zadania dla przyszłego rektora powiedział, że „należy ponownie zbudować wspólnotę, bez niepokoju, bez niepewności". Zaprosił on również, w przypadku swojej wygranej, wszystkich kandydatów do grupy, która będzie pracowała nad długoterminową strategią rozwoju WUM.

Prof. dr hab. n. med. Bolesław Samoliński w swoim podsumowaniu skupił się na przedstawieniu roli, jaką na uniwersytecie powinien pełnić rektor.

– Jego rolą winno być kierowanie uczelnią. Musi mieć szeroki horyzont myślowy, musi patrzeć perspektywicznie, musi sprawić, żeby pracownicy naukowi i dydaktyczni czuli, że są docenieni, a studenci utożsamiali się z uczelnią w taki sposób, aby pozostała w ich głowach i serach na całe życia - mówił kierownik Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego oraz Zakładu Profilaktyki Zagrożeń Środowiskowych i Alergologii.

Dziekan Wydziału Lekarskiego prof. dr hab. n. med. Rafał Krenke zaznaczył, że nowy rektor powinien "postawić na rozwój w długiej perspektywie". Podkreślił również, że niezależnie od wyniku wyborów zamierza on podtrzymać swoje zaangażowanie w rozwój uczelni.

Zamieszanie wokół wyborów rektora WUM

Pierwotnie wybory rektora WUM miały się odbyć 23 kwietnia 2024 r. O stanowisko ubiegało się dwoje kandydatów: dotychczasowy rektor prof. Zbigniew Gaciong i prorektorka ds. personalnych i organizacyjnych prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska. Głosowanie jednak się nie odbyło, bo kilka dni wcześniej rektor WUM poinformował, że nałożył na prof. Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską karę dyscyplinarną w związku z "uchybieniem godności zawodu nauczyciela akademickiego". Dodał, że tym samym jego kontrkandydatka utraciła prawo ubiegania się o funkcję rektora WUM. Sam również zrezygnował z kandydowania.

W odpowiedzi prof. Cudnoch-Jędrzejewska oświadczyła, że nie utraciła prawa ubiegania się o funkcję rektora. Podkreśliła, że kara dyscyplinarna mogłaby się stać podstawą do pozbawienia jej prawa kandydowania dopiero po uprawomocnieniu się – "co do chwili obecnej nie nastąpiło".

– Mam prawo odwołania się od bezprawnie nałożonej kary upomnienia do sądu powszechnego, co uczynię – zapowiedziała.

Ostatecznie po kilku miesiącach Uczelniana Komisja Wyborcza WUM anulowała przeprowadzone w pierwszej połowie br. wybory do organów uczelni. Wynikało to – jak podała uczelnia – z zalecenia minister zdrowia Izabeli Leszczyny, która stwierdziła, że niektóre zapisy Statutu WUM są niezgodne z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym.

Zgodnie z nowym kalendarzem czynności wyborczych wybory do senatu zostały przeprowadzone w sierpniu, a wybory elektorów (wybierających rektora) trały od 19 sierpnia do 18 września. Kandydaci na stanowisko rektora mogli się zgłaszać do 11 września. Głosowanie w wyborach rektora będzie trwało przez trzy dni - od 26 do 28 września.

Możliwość ponownego zgłoszenia kandydatury prof. Cudnoch-Jędrzejewskiej, z której ta skorzystała, jest konsekwencją zabezpieczenia, jakiego udzielił 13 sierpnia Sąd Okręgowy w Warszawie, do którego odwołała się od decyzji o karze upomnienia nałożonej przez rektora WUM. Uczelnia zaznaczyła wówczas, że postanowienie o zabezpieczeniu jest nieprawomocne i zapowiedziała złożenie w tej sprawie zażalenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Prof. Krenke: decyzja o kandydowaniu w wyborach rektora WUM nie była dla mnie łatwa

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.