NIK ostro o reformie psychiatrii dziecięcej: działania nieskuteczne, reforma do poprawki
Wprowadzane przez ministra zdrowia od ponad 4 lat nowe rozwiązania w systemie opieki psychiatrycznej, pomimo utworzenia poziomów referencyjnych i zwiększania liczby podmiotów udzielających pomocy, nie zapewniły dzieciom i młodzieży z zaburzeniami psychicznymi wielostronnej i powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej - zauważyła podczas prezentacji wyników kontroli NIK Karolina Wirszyc-Sitkowska, p.o. dyrektora Delegatury NIK w Poznaniu.

10 września na konferencji prasowej Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki raportu na temat stanu polskiej psychiatrii dziecięcej. Istotnym wątkiem w raporcie jest trwająca od 2019 roku reforma psychiatrii dziecięco-młodzieżowej. W wynikach kontroli NIK wypowiedziała się o jej skutkach bardzo krytycznie. Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli działania były nieskuteczne i nie przełożyły się na poprawę jakości i dostępności do opieki psychiatrycznej dla najmłodszych. Powodem tego ma być według NIK fakt, że przed wprowadzeniem nowego modelu opieki psychiatrycznej MZ nie opracowało całościowej koncepcji reformy ani nie określił niezbędnych zasobów, oczekiwanych efektów czy harmonogramu działań.
“Na przestrzeni lat 2020-2023 (I kwartał) liczba pacjentów oczekujących do poradni zdrowia psychicznego wzrosła ponad dwukrotnie (z prawie 10 tys. do niecałych 20 tys.), do oddziałów dziennych o jedną czwartą, a do oddziałów stacjonarnych trzykrotnie. Wydłużał się czas oczekiwania na leczenie, a odsetek dzieci i młodzieży przyjmowanych na oddziały szpitalne w trybie nagłym ciągle przekraczał 70 proc.” - wskazuje NIK.
Jakie były szczegóły wyników kontroli?
Reforma bez ewaluacji
Najwyższa Izba Kontroli bardzo krytycznie wypowiedziała się na temat trwającej już cztery lata reformy psychiatrii dziecięco-młodzieżowej. NIK stoi na stanowisku, że reforma to niewykorzystana szansa na poprawę sytuacji w psychiatrii dziecięcej. Okres objęty kontrolą to lata 2020-2023. Kontrola objęła 49 podmiotów, nie tylko z obszaru ochrony zdrowia, ale też np. systemu edukacji.
– Prowadzone przez ministra zdrowia od ponad 4 lat nowe rozwiązania w systemie opieki psychiatrycznej, pomimo utworzenia poziomów referencyjnych i zwiększania liczby podmiotów udzielających pomoc, nie zapewniły dzieciom i młodzieży z zaburzeniami psychicznymi wielostronnej i powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej adekwatnej do ich potrzeb - zauważyła podczas konferencji Karolina Wirszyc-Sitkowska, p.o. dyrektora Delegatury NIK w Poznaniu.
“W marcu 2023 r. w trzech województwach leczenie w ramach oddziałów dziennych w ogóle nie było dostępne. Kontrola NIK wykazała, że aż 42 proc. poradni zdrowia psychicznego II poziomu znajduje się w miastach wojewódzkich, w których mieszka zaledwie 14 proc. populacji dzieci i młodzieży. (...) Do czasu zakończenia kontroli NIK nie udało się zapewnić wymaganego poziomu zatrudnienia lekarzy psychiatrów, mimo że już w 2012 r. psychiatria dziecięca została zakwalifikowana do dziedzin priorytetowych. Nie określono nawet braków w tym zakresie” - podkreśla NIK.
Jak wskazała dyrektor Karolina Wirszyc-Sitkowska, minister zdrowia planując reformę nie dysponował nawet danymi epidemiologicznymi dotyczącymi zaburzeń psychicznych w tej populacji. Planowanie działań oparł o dane statystyczne i historyczne o liczbie udzielanych świadczeń w tym obszarze.
– Minister nie wyegzekwował od zespołu ds. zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży stanowisk w formie uchwał i rekomendacji oraz informacji dot. realizacji powierzonych zadań. Nie dysponował również pisemnymi rekomendacjami pełnomocnika ds. reformy dotyczącymi działań legislacyjnych i organizacyjno-prawnych. E efekcie nie wiadomo czy przyjęte przez ministra rozwiązania dot. nowego modelu opieki były zgodne z opiniami ekspertów - dodała przedstawicielka NIK.
Jak zaznacza NIK, w latach 2020-2022 wskaźnik liczby lekarzy przypadających na 100 tys. pacjentów wzrósł z 6,7 do 7,8, jednak nadal nie osiągnięto jego zalecanej wartości, tj. 10.
“W latach 2020-2022 wzrastała liczba miejsc rezydenckich i osób zakwalifikowanych na specjalizacje w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, ale w poszczególnych naborach nawet 85 proc. miejsc rezydenckich nie zostało obsadzonych. Szef resortu zdrowia nie znał też zasobów kadry niemedycznej, tj. psychologów i psychoterapeutów. Problemy z zatrudnieniem wymaganej kadry dotyczyły 60 proc. skontrolowanych szpitali, które przekształciły się w nowy model opieki psychiatrycznej” - podkreśla NIK w pokontrolnym raporcie.
Jak informuje NIK, po 1,5 roku od wdrożenia Programu wsparcia oddziałów psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży na lata 2022-2023 minister rozdysponował jedynie ok. 18 proc. środków na poprawę efektywności leczenia pacjentów oddziałów psychiatrycznych dla tej grupy wiekowej.
“Przyczyną były długotrwałe przygotowania organizacyjne Ministerstwa do oceny wniosków o dofinansowanie” - wskazuje Izba.
NIK wskazał też, że dopiero po trzech latach opublikowano standardy opieki psychiatrycznej. Dotąd nie przeprowadzono też ewaluacji reformy i nie określono jej kryteriów - a mimo to - jak podkreśla NIK - wprowadzano kolejne elementy reformy.
Braki kadrowe, przepełnione oddziały
Mimo wpisania na listę specjalizacji deficytowych psychiatria dzieci i młodzieży pozostaje obszarem kadrowo deficytowym, co musi odbić się na jakości i dostępności opieki.
Jak informuje NIK, problemy kadrowe dotyczyły czterech z 13 skontrolowanych przez NIK podmiotów udzielających świadczeń ambulatoryjnych.
“Aż 60 proc. objętych kontrolą szpitali, które przeszły na nowy model opieki psychiatrycznej, odnotowało braki w zatrudnieniu zaraz po zawarciu umowy z NFZ. Np. w Centrum Medycznym HCP w Poznaniu ordynator Oddziału Psychiatrycznego dla Dzieci i Młodzieży świadczyła pracę przez 16,5 godziny tygodniowo, podczas gdy zgodnie z umową z WOW NFZ powinno to być 47,5 h, czyli o 31 godzin więcej“ - podkreślono w raporcie.
Wraz z trwaniem reformy rosła liczba placówek pierwszego poziomu, ale nadal zbyt mało jak na istniejące potrzeby zdrowotne, jest placówek dwóch wyższych poziomów referencyjnych.
“Średnie obłożenie łóżek w oddziałach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży w latach 2019-2022 wynosiło 110 proc. Zdarzało się, że ze względu na brak miejsc w oddziałach odmawiano pacjentom przyjęcia do szpitala. Natomiast przy braku wolnych łóżek w sytuacji zagrożenia życia pacjenta szpital miał obowiązek przyjęcia takiej osoby na oddział i ulokowania jej na korytarzu” - wskazuje NIK.
Braki kadrowe rzutowały również na dostępność do świadczeń.
“W szpitalu (Centrum Medyczne HCP w Poznaniu) nie funkcjonowała izba przyjęć dla dzieci i młodzieży, w związku z czym pacjenci musieli korzystać z izby przyjęć innego poznańskiego szpitala (Szpital Kliniczny im. K. Jonschera)” - podaje jako przykład Najwyższa Izba Kontroli.
W poradni zdrowia psychicznego średni czas oczekiwania dla przypadków stabilnych w grudniu w latach 2020-2022 i w marcu 2023 r. wyniósł od 43 do 56 dni, a maksymalny czas oczekiwania oscylował między 568 a 731 dni. W latach 2020-2023 wydłużyły się też kolejki oczekujących do oddziałów stacjonarnych. W przypadkach stabilnych w grudniu, w latach 2020-2022 i w marcu 2023 r. na leczenie trzeba było czekać maksymalnie rok i 2 miesiące, natomiast w pilnych przypadkach było to maksymalnie 3 miesiące.
PRZECZYTAJ TAKŻE: W Senacie o zdrowiu psychicznym młodych ludzi: to musi być priorytet
Źródło: Puls Medycyny