Depresja to wymysł naszych czasów? Takie przekonanie nadal pokutuje
Osoby dotknięte zaburzeniami psychicznymi i chorobami neurologicznymi nadal muszą mierzyć się ze społeczną i systemową stygmatyzacją. Rzutuje to na ich dostęp do opieki zdrowotnej.

5 września 2024 roku odbyła się konferencja „Wyprostuj spojrzenie”. Jej celem jest mówienie o chorobach mózgu we właściwy sposób, aby chorzy mogli wyzbyć się wstydu i lęku. Kampanię zainicjowały fundacje Nie Widać Po Mnie, działająca na rzecz osób z zaburzeniami psychicznymi, oraz EPI-BOHATER, wspierająca chorych na padaczkę.
Jednym z elementów kampanii jest raport na temat stygmatyzacji chorych z zaburzeniami ośrodkowego układu nerwowego. Na jego potrzeby przeprowadzono pierwsze tak szczegółowe w naszym kraju badanie (na reprezentatywnej próbie) dotyczące poziomu wiedzy Polaków nt. chorób mózgu, a także stereotypów oraz mitów o depresji, schizofrenii i padaczki.
Nadal pokutuje przekonanie, że depresja to moda
Jak wynika z zaprezentowanych wyników badania, młodzież ma najmniejszą wiedzę na temat chorób mózgu, co jest alarmujące. Na pytanie o to, co powinno się robić z osobami chorymi na epilepsję czy schizofrenię, wielu badanych zadeklarowało, że należy je wręcz izolować, co wywołało oburzenie wśród uczestników.
Dr n. hum. Magdalena Nowicka, psycholog i wykładowczyni SWPS, zwróciła uwagę na pozytywne zmiany w postawach młodych ludzi wobec zdrowia psychicznego.
– Cieszy mnie, że młodzi rozumieją zdrowie psychiczne szerzej, jako relacje, rozwój i niezależność - powiedziała.
Podkreśliła również, że postawy wobec chorób mózgu są coraz bardziej pozytywne, a poziom stygmatyzacji jest coraz mniejszy. Zwróciła uwagę na to, że depresja jest chorobą, wobec której społeczeństwo staje się najbardziej otwarte.
– Jednak niepokojące jest to, że wiele osób myli choroby mózgu z problemami okresu dojrzewania, co skutkuje tym, że młodzież trafia do specjalistów zbyt późno - dodała dr Nowicka.
Ostrzegła przed bagatelizowaniem depresji, zauważając, że „określenie, które bagatelizuje gorszy nastrój, jest niebezpieczne, ponieważ depresja to choroba śmiertelna.”
Urszula Szybowicz, prezes fundacji „Nie Widać Po Mnie”, poruszyła temat niewidocznych objawów zaburzeń psychicznych.
– Większość objawów nie widać, można je łatwo przeoczyć i zbagatelizować - zaznaczyła, wskazując na trudności, z jakimi borykają się osoby z tymi schorzeniami, które często starają się maskować swoje problemy.
Prezes Szybowisz zaskoczyły wyniki badania w grupie medyków, z których wynikało, że 54 proc. lekarzy uważa depresję za wymysł naszych czasów, a 49 proc. sądzi, że osoby chore na schizofrenię powinny być leczone tylko na oddziałach zamkniętych.
– To najbardziej zaskakująca część naszego badania - powiedziała Szybowicz, podkreślając, że takie przekonania mogą wpływać na jakość opieki medycznej i dostęp do terapii.
Pacjenci psychiatryczni traktowani po macoszemu
Dr hab. med. Dominika Dudek, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, mówiła o trudnej sytuacji pacjentów z rozpoznaniem psychiatrycznym.
– Często spotykam się z tym, że pacjenci są traktowani przez medyków po macoszemu - skomentowała, dodając, że lekarze często boją się pacjentów z problemami psychicznymi.
– Pokutuje stara wiedza, ale teraz inaczej uczy się studentów, by lepiej komunikowali się z pacjentem i rozumieli więcej - dodała, wskazując na ewolucję w kształceniu przyszłych lekarzy.
Przypomniała, że skuteczne metody leczenia depresji to farmakoterapia i psychoterapia, a nie „poddanie się pracy,” co niektórzy badani uznają za receptę na depresję.
Alicja Lisowska, prezes fundacji „Epi-Bohater” i osoba chora na epilepsję, podzieliła się swoim doświadczeniem. Zwróciła uwagę na mit dotyczący napadów epileptycznych. Wbrew obiegowemu przekonaniu nawet 70 proc. pacjentów doznających napadu nie upada.
– Ludzie mają małą wiedzę na temat epilepsji, a jest to najczęściej występująca choroba neurologiczna w Polsce – choruje na nią około 350 tysięcy osób - zaznaczyła Alicja Lisowska, apelując o większą edukację i dostęp do informacji. Jej zdaniem istnieje potrzeba organizowania szkoleń z zakresu pierwszej pomocy, aby otoczenie mogło skutecznie reagować w sytuacjach kryzysowych.
Na koniec dr hab. n. med. Konrad Rejdak, neurolog i prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, odniósł się do wyników badań, które ujawniły niepokojący poziom wiedzy na temat chorób mózgu, szczególnie u młodych ludzi.
– Niewiedza i stygmatyzacja środowiska mają ogromny wpływ na zaburzenia depresyjne wśród osób chorych na epilepsję. Pacjent może zostać sam - dodał, podkreślając znaczenie wsparcia bliskich i społeczności dla osób zmagających się z tymi schorzeniami.
Zwrócił uwagę, że edukacja w tym zakresie powinna być priorytetem, aby nie tylko zmniejszyć stygmatyzację, ale także poprawić dostęp do odpowiedniej opieki medycznej.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Gdy pacjent neurologiczny wykazuje objawy ostrej psychozy
Źródło: Puls Medycyny