Niedoszacowany objaw czy inny wymiar depresji?
Niedoszacowany objaw czy inny wymiar depresji?
Od niedawna zainteresowanie badaczy skupia obszar dysfunkcji poznawczych w klinicznym obrazie depresji.
Na pytanie: czy są one niedoszacowanym objawem, czy jej innym wymiarem, próbują znaleźć odpowiedź prof. dr hab. n. med. Dominika Dudek, kierownik Zakładu Zaburzeń Afektywnych w Katedrze Psychiatrii UJ CM oraz prof. dr hab. n. med. Marek Jarema z III Kliniki Psychiatrycznej IPiN w Warszawie.
Trudno przecenić wnioski z dotychczasowych badań nad obecnością deficytów poznawczych, zwłaszcza ich występowania już w pierwszym epizodzie depresji — mówią badacze. Tym bardziej, że jak wynika z metaanaliz, w epizodzie depresyjnym upośledzone są właściwie wszystkie wymiary funkcji poznawczych i nie jest to wtórne w stosunku do klasycznych objawów depresji. „Dysfunkcje poznawcze to ważny czynnik wpływający na skuteczność terapii i psychoterapii, która w części oparta jest na mechanizmach uczenia się — sądzi prof. Dudek. — Upośledzenie pamięci, uwagi czy funkcji wykonawczych zmniejsza odpowiedź na terapię poznawczo-behawioralną, sztandarową w zaburzeniach depresyjnych”.
Zaburzenia częste, choć rzadko diagnozowane
W depresji często występują zaburzenia funkcjonowania poznawczego — zniekształcenia i deficyty poznawcze. Kryteria diagnostyczne depresji (w ujęciach ICD-10 i DSM-5) wyszczególniają objawy z nimi związane: zmniejszoną zdolność myślenia lub koncentracji, subiektywny i obserwowany przez otoczenie codzienny brak zdecydowania, zredukowaną zdolność do skupienia uwagi, istotne spowolnienie psychomotoryczne itd. „W praktyce są one jednak rzadko rozpoznawane — ubolewa prof. Dudek. — Pacjenci traktują je z dobrodziejstwem inwentarza, psychiatrzy jako mniej priorytetowe niż objawy główne depresji (obniżony nastrój, anhedonia, myśli samobójcze). Jeśli w ogóle się je rozpoznaje, to u osób starszych, ponieważ są wtedy nasilone, mogą nawet wymagać diagnostyki różnicowej z początkiem procesu otępiennego (pseudootępienie depresyjne). Depresja u osób w podeszłym wieku występuje ponad dwukrotnie częściej niż zespoły otępienne”.
Zdaniem prof. Marka Jaremy, metody pomiaru poszczególnych wymiarów deficytów kognitywnych rzadko stosuje się w praktyce klinicznej, częściej w badaniach naukowych. Profesor zachęca lekarzy do stosowania testowej oceny takich obszarów jak: napęd psychomotoryczny, uwaga i pamięć operacyjna pacjenta (np. Test Łączenia Punktów), uczenie werbalne i pamięć (np. z testu WAIS-R powtarzanie cyfr wspak), uczenie wzrokowe i pamięć wzrokowa, przerzutność uwagi (np. Skala Pamięci Wechslera, Test Figury Złożonej Reya, Test Łączenia Punktów B), fluencja słowna, elastyczność poznawcza i planowanie.
Między dysfunkcjonalnymi (tj. sztywnymi, nierealistycznymi i mało podatnymi na wpływ codziennych doświadczeń) zniekształceniami poznawczymi a klinicznymi (emocjonalnymi, motywacyjnymi, behawioralnymi i fizycznymi) objawami depresji istnieje wzajemna zależność. „Te pierwsze mają też ścisły związek z zaburzeniami funkcji poznawczych. Błędne przetwarzanie informacji prowadzi do błędnego myślenia opartego na depresyjnym czarnowidztwie” — podkreśla prof. Jarema.
Dysfunkcje poznawcze też dają się leczyć
Szacuje się, że zaburzenia poznawcze w depresji występują u 94 proc. chorych w ostrej fazie choroby, u 44 proc. w fazie remisji, zaś deficyty poznawcze narastają wraz z kolejnymi epizodami. Warto zauważyć, że dysfunkcje poznawcze utrzymują się u części pacjentów, mimo ustąpienia czy istotnej poprawy w zakresie osiowych objawów depresji. Przetrwałe dysfunkcje mogą ponadto potęgować ryzyko nawrotów depresji, a ich siła rośnie wraz z kolejnym epizodem depresji, przy czym im dłużej on trwa, tym dysfunkcje głębsze. Badacze sądzą, że może to świadczyć o destrukcyjnym wpływie depresji na mózg. Potwierdzałyby to dane wskazujące na depresję jako czynnik ryzyka choroby Alzheimera u osób starszych, szczególnie z późnym początkiem jej epizodów.
Jak oceniają psychiatrzy, badania obrazowe dotyczące zaburzeń neurostrukturanych w depresji (wykazano zmiany strukturalne w obszarze określonych struktur mózgu w związku z deficytami poznania), dane na temat zaburzeń w transmisji neuromediatorów oraz metaanalizy dotyczące funkcji poznawczych, dowodzące istnienia deficytów poznawczych we wszystkich domenach poznania, dały klinicystom wgląd w kognitywne podłoże depresji. „Preferowanie negatywnych bodźców i negatywnego schematu myślenia w depresji zapewne generuje jej objawy z obszaru zaburzeń koncentracji uwagi, myślenia i pamięci. Co może być przesłanką do jej leczenia” — mówią badacze. Dysfunkcje poznawcze, wtórne w stosunku do objawów osiowych depresji, powinny być uwzględniane w diagnostyce depresji i jej terapii za pomocą leków przeciwdepresyjnych oraz leków nowych o unikatowym działaniu: przeciwko objawom depresji i prokognitywnym.
„Leki przeciwdepresyjne z grup SNRI (m.in. duloksetyna i wenlafaksyna) oraz SSRI nie wykazują istotnego wpływu na czynności poznawcze u chorych z depresją — mówi prof. Dudek. — Natomiast dotychczasowe obserwacje z badań klinicznych potwierdziły korzystny wpływ na funkcje poznawcze niedawno zarejestrowanego leku — wortioksetyny w porównaniu do wenlafaksyny i duloksetyny (z grupy SNRI) albo do agomelatyny (w badaniu FOCUS w stosunku do placebo)”.

„Już w badaniach przedklinicznych na modelach zwierzęcych wykazano, że wortioksetyna w sposób znaczący normalizowała neurotransmisję serotoninergiczną, noradrenergiczną i dopaminergiczną, a dodatkowo poprzez efekt GABAergiczny i glutaminergiczny działała nie tylko przeciwdepresyjnie, ale również poprawiała funkcje poznawcze, szczególnie uwagę” — komentuje prof. Dudek. Lek wpływa nie tylko na transport zwrotny serotoniny, ale też jest agonistą receptorów serotoninowych 5-HT1D, 5-HT3 i 5-HT7.
Wskazany wnikliwy wywiad
Profesor Jarema radzi lekarzom badać funkcje poznawcze chorego z depresją, gdy tylko usłyszą skargi w rodzaju: „Nie mogę się pozbierać, nie mogę myśleć, skupić się, niczego nie pamiętam, każda rzecz wymaga wielkiego wysiłku. Nawet kiedy nie jestem smutny, to nie mogę się zmobilizować do działania”. „Nie zakładajmy — mówi prof. Jarema — że skoro podstawowymi objawami depresji są smutek, przygnębienie, anhedonia, lęk, to wszystkie inne przejawy zaburzenia funkcjonowania pacjenta wynikają z tych pierwszych. Wiemy już na pewno, że oprócz klasycznych objawów, w depresji dochodzi do upośledzenia funkcji poznawczych poprzez uszkodzenia strukturalne mózgu — hipokampa i obszaru kory nadczołowej”.
Prof. Jarema radzi oprzeć diagnostykę zaburzeń poznawczych zarówno na testach neuropsychologicznych, jak i na podmiotowej ocenie odpowiedzi na pytania: czy pacjent ma problemy z podejmowaniem decyzji, z rozumieniem czytanej książki czy rozmowy, rozpoczynaniem, planowaniem i kończeniem zadań oraz ich uciążliwością w codziennym życiu.
Obszary wymagające dalszych badań
Prof. Dudek uważa, że dotąd niewystarczająco zostały przebadane leki z grupy TLPD, nie udowodniono wpływu na funkcje poznawcze bupropionu czy leków z grupy SSRI, jak fluoksetyny, z grupy SNRI — reboksetyny czy wenlafaksyny. „Wykazano wprawdzie, że poprawiają pamięć, szybkość motoryczną i werbalne uczenie się, ale badania były przeprowadzane na małych grupach pacjentów starszych, nie prowadzono analiz z kontrolą placebo i funkcje poznawcze nie były punktem końcowym badań. Niektóre leki przeciwdepresyjne, np. trójpierścieniowe, przez działanie antycholinergiczne mogą wręcz nasilać dysfunkcje poznawcze” — sądzi prof. Dudek.
Jej zdaniem, leki przeciwdepresyjne częściowo poprawiają funkcje poznawcze u pacjentów, nawet w przypadku osiągnięcia remisji depresji. „Aż 70 proc. osób, które odpowiedziały na leczenie, ma objawy rezydualne o różnym charakterze, głównie zaburzenia koncentracji i trudności decyzyjne oraz z utrzymaniem uwagi. Powszechną praktyką jest dodawanie leków prokognitywnych — analizuje prof. Dudek. — Nie ma jednak dowodów na ich skuteczność w leczeniu przetrwałych objawów deficytów poznawczych u pacjentów depresyjnych”.
Wiele jeszcze pytań w kwestii zaburzeń poznawczych w depresji pozostaje bez odpowiedzi. Nadal nie wiemy, czy poprzedzają one objawy depresji, nie znamy powodu utrzymywania się zaburzeń i deficytów poznawczych po skutecznym leczeniu przeciwdepresyjnym. A skoro zaburzenia poznawcze występują nie tylko w depresji, ale także w innych psychopatologiach, np. w schizofrenii, to czy nie są przejawem neuronalnych zaburzeń funkcji mózgu?
Od niedawna zainteresowanie badaczy skupia obszar dysfunkcji poznawczych w klinicznym obrazie depresji.
Na pytanie: czy są one niedoszacowanym objawem, czy jej innym wymiarem, próbują znaleźć odpowiedź prof. dr hab. n. med. Dominika Dudek, kierownik Zakładu Zaburzeń Afektywnych w Katedrze Psychiatrii UJ CM oraz prof. dr hab. n. med. Marek Jarema z III Kliniki Psychiatrycznej IPiN w Warszawie.Trudno przecenić wnioski z dotychczasowych badań nad obecnością deficytów poznawczych, zwłaszcza ich występowania już w pierwszym epizodzie depresji — mówią badacze. Tym bardziej, że jak wynika z metaanaliz, w epizodzie depresyjnym upośledzone są właściwie wszystkie wymiary funkcji poznawczych i nie jest to wtórne w stosunku do klasycznych objawów depresji. „Dysfunkcje poznawcze to ważny czynnik wpływający na skuteczność terapii i psychoterapii, która w części oparta jest na mechanizmach uczenia się — sądzi prof. Dudek. — Upośledzenie pamięci, uwagi czy funkcji wykonawczych zmniejsza odpowiedź na terapię poznawczo-behawioralną, sztandarową w zaburzeniach depresyjnych”.Zaburzenia częste, choć rzadko diagnozowaneW depresji często występują zaburzenia funkcjonowania poznawczego — zniekształcenia i deficyty poznawcze. Kryteria diagnostyczne depresji (w ujęciach ICD-10 i DSM-5) wyszczególniają objawy z nimi związane: zmniejszoną zdolność myślenia lub koncentracji, subiektywny i obserwowany przez otoczenie codzienny brak zdecydowania, zredukowaną zdolność do skupienia uwagi, istotne spowolnienie psychomotoryczne itd. „W praktyce są one jednak rzadko rozpoznawane — ubolewa prof. Dudek. — Pacjenci traktują je z dobrodziejstwem inwentarza, psychiatrzy jako mniej priorytetowe niż objawy główne depresji (obniżony nastrój, anhedonia, myśli samobójcze). Jeśli w ogóle się je rozpoznaje, to u osób starszych, ponieważ są wtedy nasilone, mogą nawet wymagać diagnostyki różnicowej z początkiem procesu otępiennego (pseudootępienie depresyjne). Depresja u osób w podeszłym wieku występuje ponad dwukrotnie częściej niż zespoły otępienne”.Zdaniem prof. Marka Jaremy, metody pomiaru poszczególnych wymiarów deficytów kognitywnych rzadko stosuje się w praktyce klinicznej, częściej w badaniach naukowych. Profesor zachęca lekarzy do stosowania testowej oceny takich obszarów jak: napęd psychomotoryczny, uwaga i pamięć operacyjna pacjenta (np. Test Łączenia Punktów), uczenie werbalne i pamięć (np. z testu WAIS-R powtarzanie cyfr wspak), uczenie wzrokowe i pamięć wzrokowa, przerzutność uwagi (np. Skala Pamięci Wechslera, Test Figury Złożonej Reya, Test Łączenia Punktów B), fluencja słowna, elastyczność poznawcza i planowanie.Między dysfunkcjonalnymi (tj. sztywnymi, nierealistycznymi i mało podatnymi na wpływ codziennych doświadczeń) zniekształceniami poznawczymi a klinicznymi (emocjonalnymi, motywacyjnymi, behawioralnymi i fizycznymi) objawami depresji istnieje wzajemna zależność. „Te pierwsze mają też ścisły związek z zaburzeniami funkcji poznawczych. Błędne przetwarzanie informacji prowadzi do błędnego myślenia opartego na depresyjnym czarnowidztwie” — podkreśla prof. Jarema. Dysfunkcje poznawcze też dają się leczyćSzacuje się, że zaburzenia poznawcze w depresji występują u 94 proc. chorych w ostrej fazie choroby, u 44 proc. w fazie remisji, zaś deficyty poznawcze narastają wraz z kolejnymi epizodami. Warto zauważyć, że dysfunkcje poznawcze utrzymują się u części pacjentów, mimo ustąpienia czy istotnej poprawy w zakresie osiowych objawów depresji. Przetrwałe dysfunkcje mogą ponadto potęgować ryzyko nawrotów depresji, a ich siła rośnie wraz z kolejnym epizodem depresji, przy czym im dłużej on trwa, tym dysfunkcje głębsze. Badacze sądzą, że może to świadczyć o destrukcyjnym wpływie depresji na mózg. Potwierdzałyby to dane wskazujące na depresję jako czynnik ryzyka choroby Alzheimera u osób starszych, szczególnie z późnym początkiem jej epizodów. Jak oceniają psychiatrzy, badania obrazowe dotyczące zaburzeń neurostrukturanych w depresji (wykazano zmiany strukturalne w obszarze określonych struktur mózgu w związku z deficytami poznania), dane na temat zaburzeń w transmisji neuromediatorów oraz metaanalizy dotyczące funkcji poznawczych, dowodzące istnienia deficytów poznawczych we wszystkich domenach poznania, dały klinicystom wgląd w kognitywne podłoże depresji. „Preferowanie negatywnych bodźców i negatywnego schematu myślenia w depresji zapewne generuje jej objawy z obszaru zaburzeń koncentracji uwagi, myślenia i pamięci. Co może być przesłanką do jej leczenia” — mówią badacze. Dysfunkcje poznawcze, wtórne w stosunku do objawów osiowych depresji, powinny być uwzględniane w diagnostyce depresji i jej terapii za pomocą leków przeciwdepresyjnych oraz leków nowych o unikatowym działaniu: przeciwko objawom depresji i prokognitywnym.„Leki przeciwdepresyjne z grup SNRI (m.in. duloksetyna i wenlafaksyna) oraz SSRI nie wykazują istotnego wpływu na czynności poznawcze u chorych z depresją — mówi prof. Dudek. — Natomiast dotychczasowe obserwacje z badań klinicznych potwierdziły korzystny wpływ na funkcje poznawcze niedawno zarejestrowanego leku — wortioksetyny w porównaniu do wenlafaksyny i duloksetyny (z grupy SNRI) albo do agomelatyny (w badaniu FOCUS w stosunku do placebo)”.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach