Kobiety mają więcej powodów do zaburzeń afektywnych
Kobiety mają więcej powodów do zaburzeń afektywnych
Na depresję cierpi dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn. Mają na to wpływ czynniki hormonalne, genetyczne i psychospołeczne.
Statystyki Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pokazują, że depresja jest czwartą najpoważniejszą chorobą na świecie. Zapada na nią ok. 10 proc. populacji ogólnej, jednak dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn.

Depresja u kobiet przebiega inaczej niż u mężczyzn. Kobiety są nie tylko bardziej narażone na depresję nerwicową, ale także jej przyczyny i objawy są inne niż u mężczyzn. Kobiety chorujące na depresję są częściej hospitalizowane i częściej choroba ma u nich przewlekły przebieg.
„Na większą liczbę przypadków depresji u kobiet wpływają czynniki hormonalne, genetyczne i psychospołeczne. Szczególne natężenie depresji występuje u kobiet w wieku rozrodczym (depresje okresu ciąży i poporodowe), także przy stosowaniu antykoncepcji i leczeniu niepłodności. Typowe dla kobiet są ponadto zaburzenia nastroju: okołomiesiączkowe oraz związane z menopauzą” — wymienia dr Dariusz Wasilewski, dyrektor Centrum Psychoprofilaktyki i Terapii w Warszawie.
Różne przyczyny, stałe objawy
Przyczyny wystąpienia depresji są dość złożone. Mogą to być czynniki psychologiczno-społeczne (stresy, żałoba, rozstanie, utrata pracy, pozycji społecznej, kryzys rodzinny, finansowy, kalectwo), czynniki somatyczne (choroba, zwłaszcza ciężka i przewlekła, stosowanie niektórych leków). Depresja może się też pojawić bez uchwytnej przyczyny, jako depresja endogenna, u której podłoża leżą czynniki dziedziczne (wrodzona skłonność do zaburzeń depresyjnych). U wielu osób chorujących czynniki te mogą współistnieć.
Niezależnie od przyczyny, objawy depresji są podobne: przygnębienie, apatia, niemożność odczuwania radości („nic nie cieszy”), zmniejszenie napędu i aktywności, zaburzenia rytmów biologicznych (bezsenność lub, rzadziej, nadmierna senność), lęk, utrata wagi. Nasilenie objawów w znaczny sposób utrudnia lub nawet uniemożliwia codzienne funkcjonowanie.
Cyklicznie powtarzające się dolegliwości
U ponad 75 proc. kobiet występuje zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS). Opisano 100 objawów somatycznych i psychicznych tego zaburzenia, m.in. obrzęki, bóle głowy, zmienność nastroju, drażliwość czy napięcie. Objawy pojawiają się w tygodniu poprzedzającym menstruację i ustępują zaraz po jej zakończeniu. Większość kobiet dobrze sobie z nimi radzi. Zwykle nie ma potrzeby leczenia farmakologicznego. Zaleca się zmianę diety (ograniczenie soli, tytoniu, alkoholu, kawy i czekolady), regularne, ale umiarkowane, ćwiczenia fizyczne, relaksację. Należy przyjmować witaminy (B6, E) oraz minerały (wapń, magnez).
Przedmiesiączkowe zaburzenie dysforyczne (PMDD) dotyka 3-8 proc. kobiet. Poza typowymi objawami przedmiesiączkowymi, dodatkowo pojawia się przygnębienie lub drażliwość, napięcie, lęk czy chwiejność emocjonalna, często zaburzające kontakty domowe i zawodowe, zakłócające codzienne funkcjonowanie oraz relacje z ludźmi. W powstawaniu zaburzenia dużą rolę odgrywają zmiany stężenia hormonów płciowych. Nie radząc sobie z tymi stanami, kobiety często poszukują pomocy specjalisty. Leczenie zachowawcze, jak w zespole przedmiesiączkowym, jest niewystarczające i należy je wspomagać lekami przeciwdepresyjnymi, a czasem terapią hormonalną.
Trudne okresy ciąży, porodu i połogu
Zaburzenia nastroju występujące w tym czasie u kobiet znane są od stuleci. Znaczenie ma stres psychologiczny, jakim jest ciąża i poród oraz to, że po porodzie następuje fizjologiczny spadek hormonów żeńskich. Dodatkowym obciążeniem mogą być czynniki społeczno-ekonomiczne (brak wsparcia ze strony rodziny, zwłaszcza męża, złe relacje w rodzinie, trudna sytuacja zawodowa), cechy osobowości (lękliwość, obsesyjność), picie alkoholu, niedożywienie oraz problemy w poprzednich ciążach.
Wbrew powszechnej opinii, objawy depresyjne u kobiet w ciąży występują dość często (30 proc.). Pojawiają się na początku ciąży, ustępują w drugim trymestrze, nasilają ponownie przed porodem. Zwykle zapowiadają depresję po porodzie.
Poporodowe przygnębienie (baby blues, postpartum blues) występuje u 80 proc. kobiet, które rodziły. Objawy pojawiają się kilka dni po porodzie (w 5. dobie mają miejsce największe wahania hormonalne), trwają do 14 dni. Zwykle objawy są łagodne, nie zaburzają w sposób istotny funkcjonowania kobiet. Z zasady nie wymagają leczenia, często pozostają nierozpoznawane, czasami przechodzą w depresję poporodową.
Depresja poporodowa dotyczy 10-15 proc. kobiet. Objawy narastają w ciągu miesiąca po porodzie. Mają istotny wpływ na funkcjonowanie całej rodziny oraz kształtowanie się relacji matka — dziecko. Podobny przebieg ma depresja po poronieniu lub aborcji. Niezbędna jest wówczas pomoc psychoterapeuty, ponieważ leki przeciwdepresyjne stosuje się tylko wtedy, gdy ryzyko choroby i jej następstw dla matki i dziecka przewyższa ryzyko farmakoterapii.
Mniej estrogenów zakłóca równowagę
Związki zaburzeń nastroju z menopauzą są niepodważalne. 40 proc. kobiet uznaje menopauzę za problem, a około 30 proc. kobiet w okresie okołomenopauzalnym choruje na depresję. Zagrożenie chorobą wzrasta w okresie 5 lat poprzedzających menopauzę. Przyczyny są niejasne, podkreśla się obniżanie stężenia estrogenów (hormonalna terapia zastępcza poprawia nastrój) oraz rolę czynników psychologiczno-społecznych.
Dodatkowymi czynnikami ryzyka są: choroby somatyczne, występowanie depresji w przeszłości, terapie hormonalne, menopauza pooperacyjna. Pomoc specjalistyczna polega na odpowiedniej edukacji, psychoterapii, zastosowaniu hormonalnej terapii zastępczej czy leków przeciwdepresyjnych. Wskazane są także umiarkowane ćwiczenia i relaksacja.
Niszcząca dla siebie i bliskich
„Każda depresja jest chorobą groźną i powinna być leczona. Jej konsekwencje mogą być bardzo poważne. Najpoważniejszą jest podjęcie próby samobójczej” — ostrzega dr Dariusz Wasilewski. Depresja może doprowadzić do znacznych trudności zawodowych, niszczenia relacji małżeńskich i rodzicielskich. Objawy towarzyszące depresji doprowadzają do niezdolności radzenia sobie z obowiązkami rodzinnymi i zawodowymi, mogą spowodować zwykłe nieporozumienia lub całkowite rozbicie rodziny. U kobiet w okresie choroby, szczególnie zaburzona jest komunikacja, występuje nadmierna ustępliwość i zależność od partnera, problemy seksualne, poczucie winy, nieuzasadnione pretensje i brak czułości. Depresja stanowi zagrożenie nawet dla silnych związków, powoduje rozpad słabszych małżeństw.
Mało mówi się o tym, jak wielki wpływ ma depresja matki na dzieci. Kobiety zapadające na tę chorobę często odnoszą się agresywnie do swoich dzieci, nie mogąc np. znieść ich głośnego zachowania, męczą się stałą kontrolą nad nimi. Zdaniem specjalistów, choroba matki może mieć wpływ na słabe osiągnięcia dziecka w szkole i poza nią. U wielu dzieci matek chorych na depresję obserwuje się zaburzenia psychiczne. Szczególnie krytycznym okresem dla relacji matka — dziecko jest okres poporodowy.
„Podjęcie leczenia powoduje poprawę relacji rodzinnych, sprawności zawodowej oraz dysfunkcji społecznych. Problemem jest to, że niewiele osób z depresją trafia pod opiekę lekarza. A jeśli nawet trafią, u połowy z nich nie udaje się rozpoznać choroby i pozostają one bez odpowiedniego leczenia. Nie mówiąc już o skierowaniu na konsultację psychiatryczną. A „branie się w garść”, wyjazd na urlop, łykanie witamin i środków wzmacniających depresji nie wyleczy” — podkreśla dr Wasilewski.
Na podstawie materiałów z Centrum Psychoprofilaktyki i Terapii w Warszawie.
Edukacja i profilaktyka
Można mówić pogodnie o ludziach przygnębionych
23 lutego obchodzony był Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją — w tym roku pod hasłem „Depresja u kobiet”. Celem podejmowanych w tym dniu działań jest upowszechnianie wiedzy na temat zaburzeń psychicznych, zmiana postaw społecznych w stosunku do osób chorych psychicznie, a także zachęcanie samych chorych do podjęcia specjalistycznego leczenia. W zorganizowanym w Teatrze Polonia Charytatywnym Koncercie Pogodnym wzięli udział m.in.: Beatriz Blanco, Krystyna Janda, Anna Karwan, Pati Sokół, Artur Andrus, Artur Barciś, Jacek Kawalec, Marek Kościkiewicz. Wszyscy wykonawcy wystąpili pro bono, zaś całkowity dochód z koncertu został przeznaczony na działania edukacyjne dla pacjentów z depresją i ich rodzin.
Organizatorzy podkreślają, że chodzi im o to, aby o tej chorobie mówić również pogodnie, a przez koncerty i inne wydarzenia artystyczne popularyzować wiedzę na jej temat. „Niestety, w naszym społeczeństwie nadal panują negatywne stereotypy i opinie na temat osób borykających się z depresją. Mamy nadzieję, że m.in. poprzez ten koncert zwrócimy uwagę Polaków na problem depresji w naszym kraju” — podkreśliła Joanna Chatizow, prezes Stowarzyszenia „Aktywnie Przeciwko Depresji”, które już po raz siódmy zorganizowało koncert.
Edukacja i profilaktyka
Można mówić pogodnie o ludziach przygnębionych
23 lutego obchodzony był Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją — w tym roku pod hasłem „Depresja u kobiet”. Celem podejmowanych w tym dniu działań jest upowszechnianie wiedzy na temat zaburzeń psychicznych, zmiana postaw społecznych w stosunku do osób chorych psychicznie, a także zachęcanie samych chorych do podjęcia specjalistycznego leczenia. W zorganizowanym w Teatrze Polonia Charytatywnym Koncercie Pogodnym wzięli udział m.in.: Beatriz Blanco, Krystyna Janda, Anna Karwan, Pati Sokół, Artur Andrus, Artur Barciś, Jacek Kawalec, Marek Kościkiewicz. Wszyscy wykonawcy wystąpili pro bono, zaś całkowity dochód z koncertu został przeznaczony na działania edukacyjne dla pacjentów z depresją i ich rodzin.
Organizatorzy podkreślają, że chodzi im o to, aby o tej chorobie mówić również pogodnie, a przez koncerty i inne wydarzenia artystyczne popularyzować wiedzę na jej temat. „Niestety, w naszym społeczeństwie nadal panują negatywne stereotypy i opinie na temat osób borykających się z depresją. Mamy nadzieję, że m.in. poprzez ten koncert zwrócimy uwagę Polaków na problem depresji w naszym kraju” — podkreśliła Joanna Chatizow, prezes Stowarzyszenia „Aktywnie Przeciwko Depresji”, które już po raz siódmy zorganizowało koncert.
W przychodni poz
Niewykrywane przypadki
Zaburzenia depresyjne występują u około 1/5 pacjentów zgłaszających się do lekarzy pierwszego kontaktu, ale w połowie przypadków nie są właściwie rozpoznawane — stwierdzili na podstawie badań naukowcy z Katedry i Kliniki Psychiatrycznej WUM w Warszawie.
W przychodni poz
Niewykrywane przypadki
Zaburzenia depresyjne występują u około 1/5 pacjentów zgłaszających się do lekarzy pierwszego kontaktu, ale w połowie przypadków nie są właściwie rozpoznawane — stwierdzili na podstawie badań naukowcy z Katedry i Kliniki Psychiatrycznej WUM w Warszawie.
Na depresję cierpi dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn. Mają na to wpływ czynniki hormonalne, genetyczne i psychospołeczne.
Statystyki Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pokazują, że depresja jest czwartą najpoważniejszą chorobą na świecie. Zapada na nią ok. 10 proc. populacji ogólnej, jednak dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach