Zmiany w zatrudnianiu farmaceutów klinicznych i szpitalnych od 1 listopada. Ekspertka: „robimy duży krok w tył”
Od 1 listopada weszły w życie nowe zasady zatrudniania w szpitalach farmaceutów klinicznych oraz szpitalnych. Zasadność posiadania apteki szpitalnej lub działu farmacji szpitalnej zależy od świadczeń, które oferuje szpital, a także od liczby łóżek. Z tym że teraz zwiększono pulę łóżek przypadającą na jednego farmaceutę. Zmiany te uderzają w bezpieczeństwo pacjentów.

Duża nowelizacja ustawy refundacyjnej od 1 listopada 2023 r. zmienia także zasady funkcjonowania aptek szpitalnych oraz działów farmacji szpitalnej. Zmiany te dotyczą głównie artykułu 87A i 87 ustawy - Prawo farmaceutyczne.
PRZECZYTAJ TAKŻE: “Mamy unikalne umiejętności, jeżeli chodzi o opiekę nad pacjentem”. Rola farmaceuty klinicznego w przychodni POZ
Kiedy można nie otwierać apteki szpitalnej lub działu farmacji szpitalnej?
Zgodnie ze zmianami podmioty wykonujące działalność leczniczą nie mają obowiązku tworzyć aptek szpitalnych lub działów farmacji szpitalnej, jeśli udzielanie świadczeń takich jak:
- opieka psychiatryczna,
- leczenie uzależnień,
- rehabilitacja lecznicza,
- świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze w ramach opieki długoterminowej,
- stosowanie produktów leczniczych w ramach świadczenia tego zakresu usług
nie wymaga nadzoru farmaceuty. Wówczas szpital może ubiegać się u wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego o to, żeby nie tworzyć apteki szpitalnej lub działu farmacji szpitalnej.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Farmacja kliniczna: jakie rozwiązania z modelu brytyjskiego można wprowadzić w polskich szpitalach?
Zatrudnienie farmaceuty w szpitalu zależy też od liczby łóżek
Ponadto obecność farmaceuty w podmiocie leczniczym zależy także od liczby łóżek. W dziale farmacji szpitalnej powinien być zapewniony co najmniej:
- 1 etat w pełnym wymiarze godzin kierownika tego działu,
- 1 etat w pełnym wymiarze godzin co najmniej jednego farmaceuty
w przypadku podmiotów posiadających co najmniej 100 łóżek lub stanowisk dializacyjnych zgłoszonych w rejestrze podmiotów wykonujących działalność leczniczą.
Za zgodą WIF właściwego ze względu na położenie zakładu leczniczego do liczby łóżek nie wlicza się łóżek służących udzielaniu świadczeń zdrowotnych – jeżeli udzielanie tych świadczeń nie wymaga stosowania produktów leczniczych wymagających nadzoru farmaceuty.
Zdaniem Anny Waksmundzkiej-Walczuk, farmaceutki klinicznej, byłej dyrektorki Departamentu Nadzoru w GIF, takie zmiany są bardzo negatywne i przede wszystkim uderzają w bezpieczeństwo pacjentów.
– Wcześniej ustawodawca mówił o tym, że farmaceuta musi być zatrudniony w aptece szpitalnej na każde rozpoczęte 100 łóżek. Ta wartość była zbyt mała. Teraz musi być zamknięta liczba setki. To znaczy, że na 199 łóżek w dalszym ciągu mamy jednego farmaceutę. Jest to działanie odwrotne do trendów światowych, gdzie zatrudnia się coraz więcej farmaceutów klinicznych do usług farmaceutycznych na oddziałach szpitalnych oraz farmaceutów szpitalnych (między innymi w pracowniach cytostatycznych i żywieniu pozajelitowym) - mówi farmaceutka.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Minimalne normy zatrudnienia farmaceutów w aptekach szpitalnych – co się zmieni?
Krok w tył, jeśli chodzi o rozwój farmacji klinicznej
Farmaceutka dodaje, że zabrakło tutaj szerszego spojrzenia, ponieważ farmaceuta to nie tylko osoba pracująca w aptece szpitalnej, ale także farmaceuci kliniczni na oddziałach szpitalnych świadczący usługi farmaceutyczne. Farmacja kliniczna zwiększa bezpieczeństwo pacjenta, jakość opieki nad pacjentem oraz optymalizuje koszty leczenia. Najczęstszą przyczyną zdarzeń niepożądanych, którym można byłoby zapobiec, są właśnie problemy lekowe, w wyniku których dochodzi do ponownych przyjęć do szpitala, a to wiąże się z kosztami. Tutaj rozwiązaniem jest właśnie farmaceuta kliniczny.
Zagraniczne publikacje mówią o tym, że farmaceuta powinien opiekować się około 15 pacjentami na oddziale intensywnej terapii, wewnętrznym, kardiologicznym, geriatrycznym itp. W Anglii na przykład jest 4-5 farmaceutów na 100 łóżek. W Polsce w tym momencie schodzimy poniżej 0,9 farmaceuty na 100 łóżek. Zgodnie z publikacjami 0,9 to wartość krytyczna i cofa nas w rozwoju farmacji w Polsce. Robimy duży krok w tył. Myślę, że głównie wynika to z braku popularności zawodu farmaceuty klinicznego, i braku informacji o tym, że koszt zatrudnienia farmaceuty klinicznego zwraca się kilkukrotnie.
Farmaceutka dodaje, że w Polsce cały czas mamy mało liderów w zakresie farmacji klinicznej.
– Jeżeli prawnie zachęcimy i umożliwimy zatrudnianie farmaceutów klinicznych w szpitalach, może to znacznie poprawić jakość świadczonych usług dla pacjentów. Rozwiązaniem byłby też wymóg zatrudniania farmaceutów w oddziałach szpitalnych, a przynajmniej na OIOM, oddziałach kardiologicznych, geriatrycznych oraz wewnętrznych jako wymóg do akredytacji - tłumaczy A. Waksmundzka-Walczuk.
Źródło: Puls Farmacji