Apteki nie mogą przebrnąć procesu podpisania umowy na szczepienia. NFZ się tłumaczy…

IK
opublikowano: 22-11-2023, 13:02

Od początku listopada pacjenci mogą zaszczepić się za darmo w aptece przeciwko grypie oraz pneumokokom. Świadczenia te ma finansować Narodowy Fundusz Zdrowia. By tak się stało, apteki muszą zawnioskować do wojewódzkich oddziałów Funduszu o podpisanie umowy. Jednak w tym momencie natykają się na masę problemów.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
FOT. Pixabay

Od 1 listopada 2023 r. obowiązują przepisy, które umożliwiają aptekom zawieranie umów z Narodowym Funduszem Zdrowia na wykonywanie i finansowanie ze środków publicznych szczepień. Chodzi o szczepienia przeciw grypie oraz pneumokokom u osób po 65. roku życia. Od 3 listopada apteki mogą zgłaszać wnioski w tej sprawie do oddziałów wojewódzkich NFZ. Fundusz przygotował instrukcje, jak zrobić to poprawnie. Jednak okazuje się, że to tylko teoria, z praktyką jest zdecydowanie gorzej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Co należy zrobić przed podpisaniem umowy na finansowanie szczepień w aptece? NFZ aktualizuje komunikat

Błędne instrukcje i niedostosowane oprogramowanie

W sprawie procedury podpisania umowy z NFZ na szczepienia w aptekach wypowiedzieli się też sami zainteresowani, czyli farmaceuci. Zdaniem mgr farm. Igora Barana NFZ nie przygotował się prawidłowo do zapisów aptek.

– Pierwsze informacje, jakie dostaliśmy pojawiły się, co prawda, 31 października, ale był to tylko komunikat o możliwości zaszczepienia. Instrukcje składania samych wniosków pojawiły się dopiero po 3 listopada i zawierały błędy. Oprogramowanie dostarczone przez NFZ nie było dostosowane do składania wniosków przez apteki. Pojawiały się też wątpliwości, czy kierownik może podpisać taki wniosek, jeżeli upoważnienie, to jakie - zwykle czy notarialne. Dodatkowo nagle pojawiła się kwestia ubezpieczenia OC podmiotu szczepiącego - mówi farmaceuta.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ile NFZ zapłaci za szczepienia w aptece? Jest projekt zarządzenia

Zabrakło konkretnych wytycznych i ujednoliconych informacji

Jak tłumaczy I. Baran, całości nie pomagało to, że każdy z oddziałów wojewódzkich potrafił mnie odmienne zdania na różne tematy.

– Dopiero od 20 listopada wszystko zaczęło się klarować, choć w tym momencie pewnie jeszcze żadna apteka nie przebrnęła procesu wnioskowania o podpisanie umowy. Problemem nie jest trudność procesu ofertowania, tylko brak konkretnych informacji oraz wytycznych. Same oddziały NFZ borykały się dezinformacją, a centrala milczała - podsumowuje farmaceuta.

Z kolei mgr farm. Agnieszka Anczykowska skomentowała na portalu X, że farmaceuci czekali na przywrócenie możliwości szczepień w aptece kilka miesięcy. Zagwarantowano im to prawnie pod koniec października, a samo wykonanie tego zobowiązania jest żenujące:

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szczepienia przeciw COVID-19 będą finansowane przez MZ od 1 grudnia

Te niedociągnięcia to sabotaż profilaktyki

W sprawie wypowiedziała się także Koalicja na rzecz szczepień w aptekach. Potwierdziła, że oprogramowanie do aplikowania o umowy przez apteki dopiero zaczęło być dostosowywane do zarządzenia. Ponadto występują błędy, a wnioski nie są przyjmowane:

Koalicja przypomniała też, że kiedy pierwszy raz weszły do aptek szczepienia przeciw grypie oraz COVID-19 było mniej problemów:

Z kolei dr Paweł Grzesiowski we wpisie na portalu X zaalarmował, że profilaktyka jest sabotowana przez gigantyczne niedociągnięcia ze strony urzędów:

To normalne, że pojawiają się błędy

A co na to wszystko główny sprawca zamieszania, czyli NFZ? W odpowiedzi na zarzuty Fundusz twierdzi, że dla aptek tryb świadczeniodawcy jest nowy, stąd mogą się pojawić sytuacje, które trzeba wyjaśnić:

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.