Statyny vs rak prostaty

Marta Koton-Czarnecka
opublikowano: 11-06-2008, 00:00

Redukcja stężenia cholesterolu LDL przekłada się na obniżenie stężenia białka PSA - dowodzili naukowcy z Duke University oraz Johns Hopkins University w Północnej Karolinie (USA) podczas dorocznego zjazdu naukowego Amerykańskiego Towarzystwa Urologicznego w Orlando na Florydzie. Doniesienia o tym, że leczenie statynami wpływa korzystnie na prostatę, pojawiają się już od kilku lat.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Badanie, którego wyniki zaprezentowano ostatnio, prowadzone było w latach 1990-2006 i obejmowało 1500 mężczyzn leczonych statynami w Durham Veteran Medical Center. Mężczyźni ci nie chorowali na raka prostaty, nie przechodzili w przeszłości operacji gruczołu krokowego ani nie stosowali żadnych leków w celu modyfikacji poziomu androgenów. Średnia ich wieku wyniosła 60,1 roku. Oznaczone stężenia swoistego antygenu sterczowego PSA wynosiły u uczestników badania 0,1-10,0 ng/ml (średnia - 0,92 ng/ml). redni poziom cholesterolu LDL przed rozpoczęciem leczenia wynosił natomiast 152 mg/dl.

Wpływ statyn

Analiza statystyczna wykazała, że terapia statynami spowodowała redukcję stężenia białka PSA proporcjonalną do redukcji stężenia cholesterolu. Okazało się, że stężenie PSA spada o 1,1 proc. wraz z każdym spadkiem poziomu cholesterolu o 10 mg/dl. Abstrakt prezentacji opublikowano też w Journal of Urology (2008, 179: 721, abstr. 2094).
Podobne wyniki przedstawili podczas tegorocznego zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Urologicznego naukowcy z University of Tampere w Finlandii. Badanie obejmujące 22 500 mężczyzn w wieku 55-67 lat ujawniło zmniejszoną częstość występowania raka prostaty wśród pacjentów leczonych za pomocą statyn. W grupie tej po sześciu latach obserwacji na nowotwór stercza zachorowało 2,8 proc. mężczyzn, podczas gdy w grupie nieprzyjmującej statyn nowotwór ten rozwinął się u 4,7 proc.

Cholesterol hamuje apoptozę komórek raka

Zaprezentowane w tym roku badania stanowią kolejne dowody potwierdzające hipotezę o istotnej roli cholesterolu LDL w rozwoju i progresji raka prostaty. Cholesterol stanowi jeden z elementów budulcowych testosteronu i to - zdaniem naukowców - może wyjaśniać jego udział w procesie nowotworzenia związanym z gruczołem krokowym.
Zależność pomiędzy spożyciem cholesterolu a częstością występowania raka prostaty w danej populacji mężczyzn zainteresowała badaczy już kilka lat temu. Zauważono bowiem, że nowotwór ten jest powszechny w krajach rozwiniętych, w których przeważa dieta bogata w cholesterol. W rolniczych regionach Chin i Japonii częstość zachorowań na raka stercza jest o 90 proc. niższa niż w krajach zachodnich. Kiedy jednak Azjaci emigrują do tych krajów, ryzyko zachorowania na raka prostaty znacząco u nich wzrasta. Obserwacja ta skłoniła lekarzy do przeanalizowania roli, jaką w rozwoju choroby odgrywają takie czynniki środowiskowe, jak dieta oraz badań nad możliwością wykorzystania obniżających poziom cholesterolu statyn w prewencji, a nawet leczeniu raka prostaty.
Serię zaprojektowanych w tym celu eksperymentów przeprowadzili w 2005 roku naukowcy amerykańscy z Children's Hospital w Bostonie. Uzyskane rezultaty opisali na łamach Journal of Clinical Investigation (2005, 115: 959-968). W pierwszym etapie badań naukowcy z Bostonu wstrzykiwali ludzkie komórki raka prostaty myszom i obserwowali ich stan zdrowia. Okazało się, że sześć tygodni później u myszy będących na diecie zwiększającej poziom cholesterolu rozwinęło się dwa razy więcej guzów niż u pozostałych zwierząt. W przeprowadzonych następnie badaniach molekularnych wykazano, że cholesterol LDL zbiera się przede wszystkich na tzw. tratwach lipidowych (lipid rafts) w zewnętrznych błonach komórek nowotworowych. Akumulacja cholesterolu na tratwach lipidowych aktywuje mechanizmy sprzyjające przeżyciu nowotworu - tzw. ścieżkę Akt, która zapobiega apoptozie komórek nowotworowych. Kolejne badania dotyczyły wpływu simwastatyny na przebieg powyższych procesów. Dowiedziono w nich, że dodanie do probówki simwastatyny zatrzymało ścieżkę Akt w komórkach raka, dzięki czemu procesy apoptozy nasilały się i wzrost nowotworu był zatrzymany.
Potwierdzeniem tego, że statyny rzeczywiście mogą zwiększać odsetek samobójczych śmierci komórek raka prostaty, są prezentowane w kolejnych latach obserwacje kliniczne. W kwietniu 2005 roku przedstawiono wyniki badania z udziałem 34 000 mężczyzn, świadczące o zmniejszonej o 50 proc. częstości występowania zaawansowanego raka prostaty wśród mężczyzn stosujących statyny. W październiku 2007 roku donoszono natomiast o większej o 10 proc. 10-letniej przeżywalności mężczyzn, u których z powodu raka prostaty zastosowano radioterapię i którzy przyjmowali statyny w porównaniu z pacjentami nieleczonymi za pomocą statyn.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.