RPO interweniuje u premiera ws. reformy psychiatrii dziecięcej. "Sytuacja wciąż dramatyczna"
Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek alarmuje do premiera Mateusza Morawieckiego: sytuacja w obszarze ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży jest wciąż dramatyczna i wymaga szeregu zmian. Nadal nie ma skutecznych rozwiązań, jak skłonić lekarzy i terapeutów do podejmowania pracy w opiece finansowanej przez NFZ.

- Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek pisze o do premiera Mateusza Morawieckiego ws. reformy psychiatrii dzieci i młodzieży. Zwraca uwagę, że mimo rozpoczęciem wdrażania zmian w tym obszarze, sytuacja pozostaje dramatyczna.
- Podstawową wadą reformy jest przyjęta zasada rozliczania, w której placówkom płaci się za liczbę usług, a nie za objęcie opieką określonej grupy potrzebujących.
- Poradnie muszą być odpowiedzialne za młodzież na danym obszarze. Powinny współpracować ze środowiskiem lokalnym - zwłaszcza ze szkołami i pomocą społeczną - podnosi RPO.
- Rzecznik wskazuje, że nadal nie ma skutecznych rozwiązań, jak skłonić lekarzy i terapeutów do podejmowania pracy w opiece finansowanej przez NFZ.
Problemy z opieką psychiatryczną dla dzieci były tematem ostatniego posiedzenie Komisji Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy RPO. Podczas obrad eksperci wskazywali na obszary wymagające pilnych zmian, które są konieczne, by system skuteczniej otaczał opieką dzieci i młodzież. Rekomendacje te RPO przekazał w liście premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
Problematyczna wycena świadczeń w psychiatrii dziecięcej
W ocenie ekspertów podstawową wadą wdrażanej reformy psychiatrii dziecięcej jest przyjęta zasada rozliczania, w której placówkom płaci się za liczbę usług, a nie za objęcie opieką określonej grupy potrzebujących.
“Wprowadzenie całkowitego finansowania w drodze ryczałtu na populację - na wzór modelu finansowania, który z powodzeniem jest realizowany w ramach reformy psychiatrii dorosłych - zobowiązywałoby poradnie do wzięcia odpowiedzialności za dostarczenie podstawowej opieki psychologiczno-psychiatrycznej dla określonej populacji młodzieży, bez ryzyka odsyłania pacjentów” - przekonuje RPO.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Psychiatria dziecięca. Pacjenci w trybie planowym czekają na przyjęcie nawet rok
Jak przekazuje za ekspertami Rzecznik, poradnie muszą być odpowiedzialne za młodzież mieszkającą na danym obszarze albo uczęszczającą do szkół tam zlokalizowanych. Brak odpowiedzialności za określoną populację dzieci i młodzieży może spowodować, że poradnie nie będą spełniać swej funkcji, a potrzebująca pomocy młodzież jej nie otrzyma.
W ich ocenie powstająca sieć placówek powinna umożliwiać jej pracownikom współpracę ze środowiskiem lokalnym - zwłaszcza z placówkami oświatowymi oraz pomocą społeczną. “Współpraca ze szkołami i poradniami pedagogiczno-psychologicznymi działającymi w ramach resortu oświaty jest kluczowa z punktu widzenia skutecznej i kompleksowej opieki” - czytamy w komunikacie RPO.
Jak zauważa prof. Wiącek, obecnie zawodzi koordynacja między dostępnymi formami leczenia, wsparciem społecznym i działalnością oświatową, które regulowane są przez odrębne ustawy, resorty, szczeble administracji oraz różne instytucje i organizacje. Nadal bowiem nie wykonano rozporządzenia Rady Ministrów z 8 lutego 2017 r. w sprawie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2017-2022 - nie uregulowano zasad koordynacji i współpracy.
Współpraca pomiędzy poszczególnymi poziomami referencyjnymi
W ocenie ekspertów przy RPO harmonijna współpraca jest niezbędna w kontekście realnych zmian, jakie stwarza reforma psychiatrii dzieci i młodzieży. Koordynacja powinna dotyczyć ośrodków środowiskowej opieki psychologiczno- psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży ze wszystkimi pozostałymi placówkami w ramach wszystkich pozostałych poziomów referencyjności.
Jak wskazują członkowie Komisji Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy RPO, aktualnie koordynacja pomiędzy I i II poziomem referencyjnym odbywa się w bardzo ograniczonym zakresie lub nie ma jej wcale. To zaś blokuje możliwość pomocy i rodzi chęć przerzucania pacjenta pomiędzy różnymi poziomami czy instytucjami.
Pomoc psychologiczno-pedagogiczna w szkołach: braki specjalistów w ramach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia
Eksperci zwracają uwagę, że chociaż ostatnio obserwuje się wzrost zainteresowania specjalizacjami z zakresu opieki psychiatrycznej i psychologicznej dla dzieci i młodzieży, to nadal nie ma skutecznych rozwiązań, które skłaniały by te kadry do podejmowania pracy w opiece finansowanej przez NFZ. Bez tego nowo wykształceni specjaliści będą nadal wybierać pracę w sektorze komercyjnym, który ze względu na bariery ekonomiczne nie jest dostępny dla wszystkich pacjentów.
Eksperci zwracają uwagę też na kulejące w kraju działania prewencyjne i edukacyjne. “Szkoła ciągle jeszcze bagatelizuje problemy zdrowia psychicznego uczniów. Jeśli już ten temat się pojawia, to wyłącznie w kontekście kryzysów. Pomija się zaś całkowicie rolę szkoły, która powinna być miejscem, gdzie profilaktyka zdrowia psychicznego jest kluczowa, a wszyscy czują się w niej bezpiecznie i swobodnie” - podano w komunikacie RPO.
W ocenie specjalistów nauczyciele nie zostali wyposażeni w odpowiednią wiedzę, narzędzia i kompetencje, żeby pracować na co dzień tak, aby dbać o dobrostan i reagować w sytuacji kryzysu. Dlatego RPO zwraca się do premiera o pomoc i wsparcie w zapewnieniu dobrej jakości szkoleń dla nauczycieli.
W ocenie Rzecznika nadal w wielu szkołach uczniowie nie mają możliwości skorzystania z kompetentnej pomocy psychologiczno-pedagogicznej.
“Obecność i rzeczywista dostępność szkolnego psychologa to warunek konieczny, by młodzi ludzie, ale także ich rodzice, a nawet nauczyciele, otrzymali wsparcie” - wskazuje.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Rząd przeznaczy 1,8 mld zł na wsparcie psychologiczno-pedagogiczne w szkołach i przedszkolach
Prof. Dominika Dudek: psychiatria stoi w obliczu dwóch ogromnych traum
Źródło: Puls Medycyny