Dr Doczekalski: często to sami dyrektorzy zwracają się do lekarzy z prośbą o „załatanie” dziur w grafikach

opublikowano: 20-12-2022, 11:46

Struktura zatrudnienia w środowisku lekarskim jest na tyle zróżnicowana, że trudno mi sobie wyobrazić, w jaki sposób odgórnie można byłoby wprowadzić obowiązek pracy w jednym miejscu, bez zmian organizacyjnych w systemie - mówi Paweł Doczekalski, zastępca sekretarza Naczelnej Rady Lekarskiej i przewodniczący Komisji Młodych Lekarzy przy NRL.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Struktura zatrudnienia w środowisku lekarskim jest na tyle zróżnicowana, że trudno mi sobie wyobrazić, w jaki sposób odgórnie można byłoby wprowadzić obowiązek pracy w jednym miejscu, bez zmian organizacyjnych w systemie - uważa dr Paweł Doczekalski.
Struktura zatrudnienia w środowisku lekarskim jest na tyle zróżnicowana, że trudno mi sobie wyobrazić, w jaki sposób odgórnie można byłoby wprowadzić obowiązek pracy w jednym miejscu, bez zmian organizacyjnych w systemie - uważa dr Paweł Doczekalski.
Fot. Adobe Stock
  • Jarosław Kaczyński 4 grudnia podczas spotkania w Nowej Soli (Lubuskie) mówił o problemach ochrony zdrowia. Zwrócił się także do lekarzy, stwierdzając: - Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest przesadna i trzeba coś z tym zrobić.
  • O komentarz do tych słów poprosiliśmy dra Pawła Doczekalskiego z Naczelnej Rady Lekarskiej.

Kaczyński mówił w Nowej Soli, że nie ma nic przeciwko temu, żeby lekarz na jednym etacie świetnie zarabiał, jednak jest jedno “ale”.

- Myśmy prawie podwoili wydatki na służbę zdrowia - podkreślił. Jak dodał, zarobki są bardzo zróżnicowane. - Są lekarze, którzy zarabiają całkiem przeciętnie, ale jest i tak, że niektórzy zarabiają bardzo, bardzo dużo - zauważył prezes PiS. - Nie miałbym z tego powodu pretensji, gdyby służba zdrowia działała tak, jak powinna działać - podkreślił.

– Niech te płace będą nawet bardzo wysokie, szczególnie jeśli chodzi o tych doświadczonych lekarzy, a doświadczenie jest ogromnie ważne w medycynie. W zamian za to musi być dobra służba zdrowia. A ja ciągle dowiaduję się o przypadkach skandalicznych - wskazywał. Jako przykład podał SOR-y i wielogodzinne oczekiwania na wizytę. - Pogoń za pieniądzem w tym środowisku jest przesadna i trzeba coś z tym zrobić - skwitował.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kaczyński o przesadnej pogoni lekarzy za pieniędzmi. Szef MZ: absolutna zgoda, będą zmiany

Jeden lekarz-jeden etat? Nie w obecnych realiach systemu

Jak komentuje te słowa przedstawiciel środowiska i samorządu lekarskiego?

– Komentarze polityków dotyczące wynagrodzeń dla lekarzy są wysoce krzywdzące dla naszego środowiska. To nie pogoń za pieniędzmi – jak niesprawiedliwie wypowiadają się politycy – jest powodem, dla którego pracujemy często w kilku miejscach, nawet po kilkaset godzin miesięcznie, ale fakt, że w publicznym systemie ochrony zdrowia lekarzy po prostu brakuje i jest on źle zorganizowany. Z uwagi na braki kadrowe i złą organizację ochrony zdrowia w Polsce również inni medycy często pracują więcej niż na jednym etacie. Deficyt kadry pozostaje niezaprzeczalnym faktem, często to sami dyrektorzy i koledzy lekarze zwracają się do nas z prośbą o „załatanie” dziur w grafikach lub propozycją dodatkowego zatrudnienia poza podstawowym miejscem pracy. Wywołaną przez polityków dyskusję o wynagrodzeniach postrzegam jako próbę odwrócenia uwagi od odpowiedzialności rządzących za organizację opieki zdrowotnej w Polsce - mówi Paweł Doczekalski, zastępca sekretarza Naczelnej Rady Lekarskiej i przewodniczący Komisji Młodych Lekarzy przy NRL.

Jak podkreśla dr Doczekalski, wywoływanie tematów zastępczych, w celu podważenia dobrego imienia lekarzy, przy np. zmniejszeniu finansowania ochrony zdrowia o 13 miliardów zł, poprzez ukrycie szkodliwych zapisów w procedowanej ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty jest co najmniej nieuczciwe.

ZOBACZ TAKŻE: Sejm odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty

– W mojej ocenie w obecnych realiach systemu i warunkach prawnych trudno byłoby wprowadzić zasadę jeden lekarz-jeden etat. Do samej idei podchodzimy z życzliwością, czekamy na szczegóły pomysłu. Jednak istnieje tu wiele wyzwań, gdyż obawiamy się, że wprowadzenie takich regulacji w obecnych uwarunkowaniach systemowych, mogłoby pogłębić problem z dostępnością dla pacjentów. Chodzi o długość oczekiwania na świadczenia, jak też ryzyko niezapewnienia ciągłości opieki zdrowotnej – mogłaby zostać po prostu przerwana ze względu na brak lekarzy do obsady np. dyżurów w szpitalach. Warto też zwrócić uwagę, że lekarze są zatrudniani nie tylko w oparciu o umowę o pracę, ale też na podstawie umów cywilno-prawnych i kontraktów. Ponadto lekarze pracują przecież nie tylko w lecznictwie szpitalnym i otwartym. Zatrudniają ich np. ośrodki naukowo-badawcze. Lekarze często świadczą swoje usługi w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, pracując w kilku miejscach – a w każdym z nich w niepełnym wymiarze. Krótko mówiąc, struktura zatrudnienia w środowisku lekarskim jest na tyle zróżnicowana, że trudno mi sobie wyobrazić, w jaki sposób odgórnie można byłoby wprowadzić obowiązek pracy w jednym miejscu, bez zmian organizacyjnych w systemie - zauważa dr Doczekalski.

Jak dodaje, Naczelna Izba Lekarska nie dysponuje szczegółowymi danymi dotyczącymi struktury zatrudnienia całości środowiska lekarskiego.

– Można jednak wnioskować, że obecnie obserwujemy odpływ kadry z sektora publicznego. Wynika to przede wszystkim z warunków leczenia, a tym samym bezpieczeństwa dla wykonywania naszej pracy oraz dla naszych pacjentów. Publiczna ochrona zdrowia wymaga wzmocnienia i odpowiedzialność za to leży w kompetencjach rządzących. Z moich obserwacji wynika również, że zdecydowana większość lekarzy nie jest związana tylko z jednym miejscem pracy - podsumowuje.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Szefowa OZZL: to dzięki rzekomo pazernym na pieniądze lekarzom system funkcjonuje

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.