Powinniśmy dodawać kwas foliowy do pożywienia

MAT
opublikowano: 31-08-2015, 15:36

Międzynarodowe badanie pokazuje, że jeśli folacynę dodawano by w Europie do jedzenia, oznaczałoby to zmniejszenie o połowę liczby poważnych wad rozwojowych centralnego układu nerwowego, takich jak rozszczep kręgosłupa. Takie efekty obserwuje się w wielu krajach.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

To wnioski z badania, które objęło 9 milionów zarejestrowanych w Europie porodów, jakie miały miejsce w czasie 11 lat. Przeprowadzili je uczeni z Uniwersytetu w Aarhus z badaczami z Niemiec, Szwajcarii i USA.

Okazuje się, że zalecana dobrowolna suplementacja wśród kobiet, które planują ciążę nie sprawdza się. "Europejskie kobiety mają stężenie folacyny wynoszące około połowę rekomendowanego przez WHO dla zapobiegania wrodzonym wadom" - mówi prof. Rima Obeid z Uniwersytetu w Aarhus.

Badanie pokazało, że rocznie w Europie rodzi się 5 tys. płodów dotkniętych poważnymi wadami ośrodkowego układu nerwowego. Wiele z tych ciąż kończy się śmiercią płodu. Narodziny oznaczają natomiast poważne problemy i podwyższone ryzyko zgonu. Jak wyjaśniają uczeni, wady te wiążą się dodatkowo z dużymi wydatkami dla państwa.

Można temu zapobiec. Uczeni pokazują, że w 70 krajach, które dodają kwas foliowy do pożywienia (m.in. USA, Kanada, Australia) liczba tego rodzaju wad wrodzonych spadła aż o 50 proc. "Nie ulega wątpliwości, że taka polityka zwiększyłaby poziom folacyny u kobiet i zapobiegłaby znacznemu odsetkowi rozszczepienia kręgosłupa w wielu krajach Europy, zapobiegając śmierci i chorobom dzieci" - twierdzi prof. Obeid.

Badacze podają, że doświadczenie wielu krajów, które wprowadziły taką praktykę ponad 15 lat temu pokazuje, że jest ona bezpieczna.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MAT

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.