Brytyjski model refundacji leków

Mirosław Stańczyk
opublikowano: 09-04-2008, 00:00

Nie powstał jeszcze w pełni satysfakcjonujący system refundacji leków. Jednak ten obowiązujący w Wielkiej Brytanii uważany jest za jeden z najbardziej efektywnych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Brytyjczycy skoncentrowali się na analizie zysków, jakie osiągają firmy ze sprzedaży leków dotowanych przez Narodową Służbę Zdrowia (National Health Service). Kwestionowana jest zbyt wysoka rentowność osiągana przy produkcji lub sprzedaży farmaceutyków.

Mechanizmy rynkowe

Podstawą analizy są oczywiście ceny leków, dlatego o ich zmianach muszą w rocznych zestawieniach informować producenci i dystrybutorzy refundowanych specyfików. Do przekazywania stosownych informacji zobligowane jest Stowarzyszenie Brytyjskiego Przemysłu Farmaceutycznego (Association of the British Pharmaceutical Industry) w ramach Programu Regulowania Cen Farmaceutyków (Pharmaceutical Price Regulation Scheme).
Przy ustalaniu listy farmaceutyków dotowanych przy państwo Brytyjczycy zawierzyli mechanizmom rynkowym i wpisują na nią tylko te środki, których pozytywne działanie zweryfikowali lekarze w trakcie prowadzonej praktyki.
Dodatkowym mechanizmem zabezpieczającym brytyjskiego płatnika przed refundowaniem drogich, niekonieczne najskuteczniejszych specyfików jest zwyczaj publikowania list z kosztami leczenia poszczególnych jednostek chorobowych. Na cenzurowanym znajdują się ci lekarze, którzy nie potrafią, opierając się na racjonalnie uzasadnionych kosztach, wyleczyć pacjentów. W ostateczności rozrzutny medyk może utracić kontrakt z Narodową Służbą Zdrowia.

Kliniczna efektywność

Równie ważnymi kryteriami oceny farmaceutyków jest tzw. kliniczna efektywność kosztowa oraz to, czy ich stosowanie przyczynia się do rozwoju nowych technologii. Analizy takiej dokonuje, działający w ramach Narodowej Służby Zdrowia, Krajowy Instytut Zdrowia i Jakości Klinicznej (National Institute for Health and Clinical Excellence).
Na podstawie wielowątkowych opracowań tworzy się nie tylko listę referencyjną środków, których stosowanie jest polecane. Oprócz niej funkcjonuje zestawienie specyfików wzbudzających wątpliwości co do skuteczności ich działania. W tym drugim przypadku uzyskanie refundacji jest praktycznie niemożliwe.
Czy brytyjski system, funkcjonujący w podobnej postaci od 1957 r., stanowi skuteczne narzędzie, zapewniające efektywne gospodarowanie środkami publicznymi? Wydaje się, że tak. Po pierwsze, w Wielkiej Brytanii, pomimo braku nazbyt sformalizowanych procedur regulujących ceny refundowanych farmaceutyków, lista takich leków nie jest zbyt długa. Po drugie, dość powszechnie stosuje się tutaj generyki, a ich ceny z reguły są niższe od występujących w państwach unijnych o podobnym poziomie rozwoju gospodarczego.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mirosław Stańczyk

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.