Oddalone pozwy podlaskich ZOZ-ów
Podlaskie zakłady opieki zdrowotnej nie miały podstaw prawnych, aby domagać się od Narodowego Funduszu Zdrowia i Skarbu Państwa zwrotu kosztów realizacji ustawy o negocjacyjnym systemie wynagrodzeń - uznał Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Tym samym oddalił powództwo trzech jednostek w tej sprawie. Wyrok jest prawomocny.
Placówki służby zdrowia, których roszczenia zostały odrzucone, żądały od NFZ pieniędzy, powołując się na nadzwyczajną zmianę okoliczności. Od Skarbu Państwa zaś domagały się zwrotu kosztów na podstawie przepisów o odpowiedzialności jego funkcjonariuszy, w tym wypadku - za wadliwą legislację. Oddalając pozwy szpitali, Sąd Apelacyjny uznał, iż żadnej z podawanych przez nie podstaw prawnych nie można było zastosować, m.in. dlatego, że przysługiwały np. w relacjach pracownik-pracodawca, a nie pracodawca-Skarb Państwa czy NFZ. Sąd nie znalazł też podstaw do przyjęcia odpowiedzialności w tej sprawie Skarbu Państwa na podstawie artykułów konstytucji oraz kodeksu cywilnego, w którym jest zapis o odpowiedzialności państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariusza państwowego. Tu sąd zwrócił uwagę, że uchwalenia przepisów o podwyżkach, choć bez wskazania źródła ich sfinansowania, nie można uznać za czyn niedozwolony w rozumieniu przepisów prawa.
"Poza tym umowy placówek z NFZ na lata 2001-2002 zostały wykonane, wygasły, nie mogły już więc być modyfikowane na przyszłość" - mówiła sędzia Elżbieta Bieńkowska.
Rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Białymstoku Magdalena Pankowiec dodaje, że nie ma żadnego wzorca, który pozwoliłby sądowi określić, w jaki konkretny sposób roszczenia placówek służby zdrowia mogłyby być zrealizowane. Jednak jej zdaniem, ustawodawca częściowo naprawił swój błąd, uchwalając kolejną ustawę o restrukturyzacji, zgodnie z którą szpitale mogą ubiegać się o częściowo umarzalne pożyczki na zaspokojenie roszczeń z tytułu "ustawy 203".
"Szpitale, domagając się zwrotu kosztów podwyżek od NFZ, nie mają racji - stwierdziła Anna Dubiejko, radca prawny podlaskiego NFZ. - Fundusz od początku płacił tylko za świadczenia zdrowotne i nigdy nie otrzymał żadnych dodatkowych kwot na realizację przepisów ustawy".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok