Niedobory kwasów tłuszczowych omega-3
Nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 są niezbędne dla prawidłowego rozwoju dzieci, chronią przed schorzeniami układu krążenia i nowotworami oraz wspomagają odporność. W Norwegii preparaty kwasów omega-3 uzyskały niedawno status leków stosowanych w profilaktyce chorób sercowo-naczyniowych. Liczne głosy, aby pójść śladem sąsiadów, pojawiły się też w Szwecji. W kwietniu br. przedstawione zostały pierwsze w Europie kompleksowe rekomendacje dotyczące zapobiegania stanom niedoborowym kwasów omega-3 u kobiet w ciąży, dzieci i w populacji ludzi dorosłych, wydane wspólnie przez Polskie Towarzystwo Pediatryczne i Polskie Towarzystwo Badań nad Miażdżycą.
Oprócz diety, ważnym źródłem kwasów omega-3 są oferowane obecnie w bardzo szerokim wyborze suplementy. Żadne inne leki naturalne nie są tak dobrze zbadane, jak właśnie preparaty kwasów omega-3. Do roku 2005 włącznie opublikowano ponad 7000 raportów, z czego około 900 to protokoły z badań klinicznych dotyczących tranu i kwasów tłuszczowych omega-3. Badania nad oddziaływaniem kwasów omega-3 w przypadku największych chorób cywilizacyjnych idą pełną parą. Najwięcej prac koncentruje się na
chorobach sercowo-naczyniowych i w tym wypadku większość
naukowców jest zgodna, że kwasy omega-3 rzeczywiście przynoszą pozytywne efekty. "Zdolność kwasów tłuszczowych omega-3 do obniżania stężenia triglicerydów we krwi i zmniejszania ryzyka chorób sercowo-naczyniowych powiązanych z arteriosklerozą jest dobrze udokumentowana w badaniach naukowych" - mówi Ake Bruce, profesor i ekspert naukowy w szwedzkim Urzędzie Kontroli Żywności (Livsmedelsverket).
Polskie rekomendacje
Pokrycie zapotrzebowania na kwasy omega-3 jest wśród większości polskiego społeczeństwa niewystarczające. Dlatego Polskie Towarzystwo Pediatryczne (PTP) i Polskie Towarzystwo Badań nad Miażdżycą (PTBnM) postanowiły wspólnie podjąć działania mające na celu zapobieganie niedoborom wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 w żywieniu kobiet w ciąży, dzieci i populacji ludzi dorosłych. Kompleksowe rekomendacje grupy ekspertów zostały zaprezentowane podczas konferencji prasowej 3 kwietnia br. w Warszawie.
"Przeciwdziałanie tym niedoborom powinno się zaczynać już od okresu płodowego, dlatego bardzo istotna jest odpowiednia dieta kobiet w ciąży - uważa prof. dr hab. n. med. Krystyna Wąsowska-Królikowska, prezes PTP. - Zalecamy, aby w codziennym żywieniu kobiet w ciąży łączne spożycie kwasów EPA i DHA wynosiło od 1 do 1,5 g".
Dla niemowląt najlepszym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych jest mleko matki, a w przypadku ich sztucznego karmienia - mieszanki mleczne suplementowane LC-PUFA (dla dzieci urodzonych o czasie - mleko Enfamil Premium firmy MeadJohnson). Właściwa podaż kwasów omega-3 zapewnia optymalny rozwój centralnego układu nerwowego, przyspiesza kształtowanie zdolności widzenia, a to powoduje lepszy rozwój psychomotoryczny.
"Proponujemy ostrożne wprowadzanie dobrej jakości ryb do diety dzieci tuż po ukończeniu przez nie 1 roku życia. Dobra jakość ryb, tj. mała zawartość metali ciężkich, jest wymagana od producentów żywności w słoiczkach przeznaczonej dla niemowląt" - kontynuuje dr hab. Piotr Socha z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, ekspert PTP.
Dla dzieci od 7 roku życia specjaliści zalecają spożywanie ryb morskich przynajmniej 2 razy w tygodniu. Suplementy zawierające EPA i DHA (w postaci tranu) są szczególnie wskazane dla dzieci obciążonych rodzinną historią chorób krążenia oraz nadwagą i otyłością.
Pomagają chorym dzieciom i dorosłym
"U dzieci z uwarunkowaną genetycznie hipercholesterolemią lub polimorfizmami genowymi zwiększonej podatności na choroby układu krążenia kwasy omega-3, podane we wczesnych stadiach miażdżycy, hamują proces miażdżycowy i łagodzą stany zapalne - uważa prof. dr hab. med. Marek Naruszewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą. - Badania norweskie wykazały natomiast, że suplementacja diety dzieci kwasami omega-3 zmniejsza zachorowalność na cukrzycę. W Japonii kwasy omega-3 stosuje się w leczeniu depresji, a wiadomo, że na depresję cierpi wiele polskich dzieci".
Do zwiększenia podaży kwasów omega-3 w żywieniu przynajmniej wybranych grup dzieci namawiają również szwedzcy eksperci. Jan G. Bruhn, doktor farmacji, profesor na Uniwersytecie w Kalmarze, dowodzi, że włączenie do diety dzieci wysokich dawek kwasów omega-3 zmniejsza trudności w uczeniu się i koncentracji, co dotyczy także dzieci nadaktywnych.
Zgodnie ze stanowiskiem polskich ekspertów, optymalny poziom spożycia kwasów EPA i DHA przez osoby dorosłe to 1 g dziennie. "Apelujemy zatem do ludzi dorosłych o spożywanie co najmniej jednego posiłku w tygodniu zawierającego ryby morskie - mówi prof. M. Naruszewicz. - W grupach podwyższonego ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, nowotworowych, reumatoidalnych i neurodegeneracyjnych dzienne spożycie kwasów omega-3 powinno być zwiększone do około 1,5 g. W leczeniu podwyższonego poziomu triglicerydów wymagane dawki kwasów omega-3 wynoszą od 2 do 4 g dziennie".
Według ekspertów, preparaty kwasów omega-3 są korzystną formą leczenia przeciwzapalnego u osób starszych (zamiast nadużywanych i niebezpiecznych ze względu na właściwości prozakrzepowe NLPZ) oraz leczenia przeciwzakrzepowego u osób uczulonych na aspirynę (a tacy stanowią ponad 20 proc. populacji). Ograniczeniem do stosowania preparatów omega-3 jest przyjmowanie silnych leków przeciwzakrzepowych. W takich przypadkach ilość suplementów zawierających kwasy omega-3 trzeba uzgodnić z kardiologiem.
Uwaga na preparaty niskiej jakości
"Rynek apteczny zagęścił się ostatnio suplementami zawierającymi kwasy omega-3. Wiele z nich to niestety produkty niskiej jakości - stwierdza dr hab. M. Kozłowska-Wojciechowska. - Trzeba pamiętać, że tran tranowi nierówny. Najważniejsza jest zawartość kwasów omega-3, która powinna pokrywać lub być bliska dziennemu zapotrzebowaniu (tj. 1 g). Zdecydowanie mniej istotne jest to, skąd pochodzą zawarte w preparacie kwasy omega-3. To, czy są one z chrząstki, z płetwy czy z ogona rekina jest tylko chwytem marketingowym. W opisie preparatu powinna znaleźć się informacja, dla jakiej grupy wiekowej jest on przeznaczony oraz czy przeprowadzono badania gwarantujące bezpieczeństwo stosowania".
Polscy i szwedzcy specjaliści mają też wiele wątpliwości co do intensywnie reklamowanych produktów żywnościowych ze sztucznym dodatkiem kwasów omega-3. "To, że jakaś substancja korzystnie wpływa na stan zdrowia, nie wystarcza. Równie ważne są jej dawka i skład - uczula dr Jan G. Bruhn. - Sporadyczne jedzenie pewnych produktów spożywczych nie ochroni automatycznie przed chorobami sercowo-naczyniowymi, a może spowodować, że problem konieczności spożywania nienasyconych kwasów tłuszczowych zostanie zbagatelizowany".
Za mało ryb w diecie Polaków
"W Polsce spożycie ryb i przetworów rybnych, będących głównym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3, jest dramatycznie niskie" - stwierdza prof. dr hab. med. Wojciech Drygas, kierownik Katedry Medycyny Społecznej i Zapobiegawczej UM w Łodzi, dyrektor programu CINDI WHO w Polsce.
Dowodów na to dostarczyło wieloośrodkowe badanie WOBASZ, oceniające jakość żywienia, przeprowadzone na reprezentatywnej, 14 tys. grupie Polaków w wieku 20-74 lat.
"Jeśli chodzi o spożycie ryb i przetworów rybnych, to mężczyźni spożywają ich średnio 19 g dziennie, kobiety 14,5 g. Zalecane spożycie to minimum 35 g dziennie - mówi prof. W. Drygas. - Zgodnie z oczekiwaniami, najmniej ryb spożywają osoby z wykształceniem podstawowym, a najwięcej osoby z wykształceniem wyższym. Podobna zależność dotyczy statusu materialnego. W rodzinach o najniższych dochodach (tj. poniżej 300 zł na jednego członka rodziny miesięcznie) spożycie ryb jest trzykrotnie mniejsze niż zalecane. Szczególnie interesujące jest przyjrzenie się wynikom badania uzyskanym dla poszczególnych województw. Okazuje się, że najgorzej jest w województwach śląskim i świętokrzyskim, gdzie spożycie ryb i przetworów rybnych jest zaledwie śladowe".
Źródło: Kardiologia Polska 2005, 63: 6 (supl. 4)
Ryby w diecie przyszłej matki
Duże brytyjskie badanie epidemiologiczne ALSPAC wykazało, że jedzenie ryb i owoców morza przez kobiety w ciąży znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia problemów społecznych i behawioralnych u ich dzieci.
Stwierdzono, że trzylatki, których matki spożywały w okresie ciąży mało ryb, częściej miały trudności z komunikowaniem się z rówieśnikami, a dzieci w wieku 7-8 lat były mniej sprawne ruchowo i gorzej się uczyły. Średni wskaźnik inteligencji IQ był wyższy w grupie dzieci, których matki nie ograniczały spożycia ryb podczas ciąży.
Badaniem ALSPAC objęto niecałe 12 tys. kobiet i ich dzieci w wieku od 6 miesięcy do 8 lat.
Źródło: Lancet 2007, 369: 578-585.
Kwasy omega-3 chronią przed chorobą Alzheimera
Ogłoszone w kwietniu br. wyniki badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine (USA) dowodzą, iż spożywanie dużych ilości kwasu dokozaheksaenowego (DHA), należącego do grupy omega-3, zapobiega powstawaniu w mózgu płytek amyloidalnych oraz splotów neurofibrylarnych, czyli zmian typowych dla choroby Alzheimera.
Uczeni sprawdzali wpływ diety bogatej w DHA, bogatej we wszystkie rodzaje kwasów omega-3 oraz ubogiej w DHA, lecz bogatej w kwasy tłuszczowe z grupy omega-6 (tj. typowej amerykańskiej diety) na stan zdrowia myszy ze szczepu genetycznie modyfikowanego, predysponowanego do powstawania patologicznych zmian w mózgu. Po dziewięciu miesiącach eksperymentu stwierdzono, że u myszy odżywianych dużą ilością DHA obniżyło się stężenie beta-amyloidu oraz białka tau, odpowiedzialnych za rozwój choroby Alzheimera. Wykazano, że jednym z mechanizmów działania DHA jest obniżanie poziomu preseniliny 1, czyli enzymu uczestniczącego w powstawaniu beta-amyloidu.
Uzyskane wyniki świadczą o tym, że proste zmiany w diecie mogą pozytywnie wpływać na mózg i skutecznie chronić przed demencją. W przypadku osób już chorujących na chorobę Alzheimera korzystną formą terapii może okazać się suplementacja DHA w diecie.
Źródło: Journal of Neuroscience 2007, 27: 4385-4395.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka; Hanna Odelfors, Sztokholm