Apteki dostępne dla niepełnosprawnych

Urszula Ludwiczak, ; Białystok
opublikowano: 16-05-2007, 00:00

Większość podlaskich aptek jest dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Farmaceuci starają się pomagać nie tylko osobom z upośledzeniem ruchowym, ale i niewidomym czy niesłyszącym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Do potrzeb osób niepełnosprawnych bezwzględnie muszą dostosowywać się wszystkie nowo powstające apteki. Bez spełnienia tego warunku nie wydajemy zezwolenia na prowadzenie placówki. Starsze apteki mają dostosować się do tych wymogów w 2007 roku" - mówi dr Jan Chlabicz, podlaski inspektor farmaceutyczny.
Placówki, które nie dostosują się do wymogu, mogą działać dalej, ale tylko do czasu wygaśnięcia pozwolenia na prowadzenie apteki. Jednak zdecydowana większość aptek jest otwarta na potrzeby niepełnosprawnych. Podlaskie placówki były zresztą już kilkakrotnie nagradzane w ogólnopolskim konkursie "Apteka bez barier".
"Miałam to szczęście, że moja apteka ma wejście na równi z chodnikiem, nie trzeba było budować podjazdu - mówi Danuta Szczypa, właścicielka apteki "Pod Eskulapem" w Suwałkach. - Od początku nie mieliśmy też tradycyjnych okienek z szybami, ale łatwo dostępne lady. Osobie na wózku łatwiej jest wtedy się porozumieć z farmaceutą. Mamy też specjalne okienko, wychodzące od razu na ulicę, przez które można uzyskać leki nie wysiadając z samochodu".
W tej suwalskiej aptece farmaceuci nie mają też problemu z obsługą osób niesłyszących. "Próbowałyśmy nawet nauczyć się języka migowego, ale nie było to takie proste. Z niesłyszącymi porozumiewamy się za pomocą kartek, na piśmie" - mówi D. Szczypa.
Więcej problemów z dostosowaniem apteki do potrzeb niepełnosprawnych miała Halina Wiluk, farmaceutka z Hajnówki. "Bardzo chciałam to zrobić, a jak się chce, to się zrobi, nawet gdy nie jest to proste" - mówi.
Halina Wiluk musiała sama ponieść koszty zbudowania podjazdu i poradzić sobie ze sprawami organizacyjnymi. Ale, jak mówi, było warto. Dwa lata temu została uhonorowana specjalnym wyróżnieniem za działalność na rzecz osób niepełnosprawnych w akcji "Apteka bez barier". W hajnowskiej aptece dbają nie tylko o swobodny dostęp klienta do aptekarza, jest też możliwość indywidualnej rozmowy z farmaceutą przy oddzielnym stoliku, a nawet, gdy problem jest intymny - w osobnym pomieszczeniu. Osoby niedowidzące łatwiej przeczytają np. informację o cenach, która jest umieszczana dużą czcionką. "Około 40 proc. naszych klientów to osoby starsze, u których występują problemy ze słyszeniem i widzeniem, związane z wiekiem - mówi Halina Wiluk. - Trzeba wykazać się nieraz dużą cierpliwością, aby takie osoby odpowiednio obsłużyć. Ale staramy się zrobić wszystko, aby pacjent był zadowolony. Mamy zresztą stałych klientów na wózkach inwalidzkich".
Według dr. Jan Chlabicza, w województwie podlaskim jest bardzo mało aptek, które nie są jeszcze dostosowane dla osób niepełnosprawnych. "To tylko ok. 3 proc. wszystkich placówek, głównie punkty apteczne w małych miejscowościach czy apteki mieszczące się w starych, np. zabytkowych budynkach, gdzie problemy ze zrobieniem podjazdu pojawiają się ze strony konserwatora zabytków" - wyjaśnia.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Urszula Ludwiczak, ; Białystok

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.