Lekarz powinien wiedzieć, kiedy musi odpocząć

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 13-09-2011, 00:00

„Na zdrowy rozsądek już nie ma co liczyć - uważa Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Ten, kto pracuje 300-400 godzin, zatracił instynkt samozachowawczy. Jest zagrożeniem dla siebie i pacjentów”. Jego zdaniem, trzeba wprowadzić ewidencję czasu pracy lekarzy. To się jednak raczej nie uda.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Nasza internetowa sonda potwierdza dość powszechne w środowisku przekonanie, że nawet najbardziej gorąca dyskusja o tym, jak kontrolować czas pracy lekarzy - zwłaszcza tych podejmujących pracę w ramach indywidualnych kontraktów - nie doprowadzi do żadnego konstruktywnego wniosku. Każdy lekarz sam wie najlepiej, kiedy powinien przerwać pracę dla dobra i bezpieczeństwa pacjenta oraz własnego zdrowia. W końcu jest lekarzem i potrafi swój stan doskonale zdiagnozować. I żadne pieniądze nie mogą być usprawiedliwieniem do przekroczenia granicy wytrzymałości i sprawności organizmu. Lekarz nie jest przecież robotem. A oglądanie salda na swoim koncie w pozycji horyzontalnej, jako unieruchomionego na szpitalnym łóżku zawałowca, jest raczej mało podniecające...

O tym, że można pracować długo, ale z wentylem bezpieczeństwa, przekonuje prof. Jacek Jassem (>> Jeden dzień z... Jackiem Jassemem). Co prawda chodzi spać po północy, nosi papiery z pracy do domu, a potem ciągle nieprzejrzane z domu do pracy, ale znajduje czas dla siebie i rodziny. Mimo sześćdziesiątki na karku, regularnie uprawia ulubione dyscypliny sportu (daje sobie w kość m.in. na meczach koszykówki). Z opisu jego jednego dnia pracy wyłania się obraz życiowej i zawodowej harmonii, a nie wyścigu z czasem i walki o przetrwanie, co często słychać w opowieściach młodszych kolegów lekarzy o ich pracy w przychodni czy szpitalu.

Przepracowanym polecam też tekst o relacjach z pacjentem. (>> Partnerstwo sprzyja efektywności leczenia). Dobrych relacjach, bo tylko takie przekładają się i na wysokie compliance, i na szacunek oraz zawodowe uznanie. Pacjenci oczekują od lekarza partnerskiego potraktowania, cierpliwości, stworzenia poczucia bezpieczeństwa. Chcą rozmowy, ale takiej, podczas której lekarz uważnie słucha, a nie jednocześnie patrzy w monitor komputera. Trudno spełnić te oczekiwania, kiedy jest się w stałym „niedoczasie” z powodu nadmiaru różnych zajęć.

Czy oglądanie salda na koncie w pozycji horyzontalnej po zawale jest podniecające?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Magda Sowińska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.