Zbyt rzadko rozmawiamy
Zbyt rzadko rozmawiamy
OD REDAKTORA: Podstawą porozumienia między ludźmi jest komunikacja. Innymi słowy, żeby się dogadać, trzeba rozmawiać. Warto zadawać pytania, wsłuchiwać się w odpowiedzi, dzielić wątpliwościami. I zawsze się upewnić, czy to, co powiedzieliśmy, zostało dobrze zrozumiane przez drugą stronę.
Doceniając rolę komunikacji interpersonalnej, w bieżącym wydaniu dużo rozmawiamy. Wsłuchujemy się w głosy ekspertów. Dzielą się oni swoją wiedzą i przemyśleniami, m.in. na temat leków biologicznych (µ 22-23) czy też działań zmierzających do utworzenia zapowiadanych od dawna ośrodków diagnostyki i leczenia raka piersi (µ 6). Rozmawiamy o specyfice kardiochirurgii dziecięcej, porównując standardy pracy w polskich szpitalach oraz w klinikach za naszą zachodnią granicą (µ 20-21). Ciekawe doświadczenia zawodowe ujawnia lekarz reprezentacji Polski w piłce ręcznej, który wniósł swój wkład w sukces tej ekipy na mistrzostwach świata. Skutecznie poradził sobie z wieloma urazami i chorobami naszych zawodników. Nie udało mu się tylko zwalczyć Kataru (µ 30-31).
Wiele uwagi poświęcamy chorobom rzadkim. Truizmem jest stwierdzenie, że tak zwane choroby rzadkie występują w populacji dosyć często. Bardziej odkrywcze jest uznanie ich za wyzwanie w codziennej praktyce lekarskiej. Statystycznie rzecz biorąc, lekarz rodzinny ma szansę na zetknięcie się zapewne z kilkoma przypadkami chorób rzadkich miesięcznie. Z uwagi na nieswoiste niekiedy objawy tych schorzeń, lekarze każdej specjalności powinni zachowywać czujność diagnostyczną, by nie przeoczyć istotnych zmian. Specjaliści zajmujący się chorobami rzadkimi podkreślają, jak wielkie znaczenie ma wczesne ich wykrycie i rozpoczęcie właściwej terapii (µ 8-15).
Nie tylko specjaliści od chorób rzadkich pracują pod presją. Jest ona zauważalna w każdym gabinecie i na każdym oddziale szpitalnym. Spoglądamy dzisiaj na ten problem, wskazując, jaki ma wpływ na relację między lekarzem i pacjentem, a także konsekwencje dla trafnej diagnozy i efektywnej terapii. Kiedy lekarz jest w stanie racjonalnie potraktować narzuconą przez pacjenta np. bierną agresję, wtedy niewątpliwie leczenie będzie skuteczniejsze (µ 28-29).
Trudniej natomiast radzimy sobie z reformowaniem naszego kochanego systemu zdrowia. A w zestawieniach europejskich, wśród mniej lub bardziej rozwiniętych krajów, Polska zwykle ląduje gdzieś na szarym końcu stawki. Nic nie wskazuje na to, abyśmy w najbliższych latach mogli znacząco poprawić swoją pozycję. Bo nawet kiedy nasi rządzący wprowadzają zmiany systemowe, które są konieczne i idą w dobrym kierunku — jak choćby pakiet onkologiczny — to robią to w pośpiechu, bez wytłumaczenia ich zasad zainteresowanym stronom oraz korzyści, jakie płyną z nowych regulacji. Rządzący nie potrafią się z nami komunikować. Najczęściej z komunikacji robi się propaganda sukcesu w postaci reklamowych kampanii opłacanych za publiczne pieniądze. A przecież dobra komunikacja polega na rozmawianiu...
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Krzysztof Jakubiak, redaktor naczelny, [email protected]
OD REDAKTORA: Podstawą porozumienia między ludźmi jest komunikacja. Innymi słowy, żeby się dogadać, trzeba rozmawiać. Warto zadawać pytania, wsłuchiwać się w odpowiedzi, dzielić wątpliwościami. I zawsze się upewnić, czy to, co powiedzieliśmy, zostało dobrze zrozumiane przez drugą stronę.
Doceniając rolę komunikacji interpersonalnej, w bieżącym wydaniu dużo rozmawiamy. Wsłuchujemy się w głosy ekspertów. Dzielą się oni swoją wiedzą i przemyśleniami, m.in. na temat leków biologicznych (µ 22-23) czy też działań zmierzających do utworzenia zapowiadanych od dawna ośrodków diagnostyki i leczenia raka piersi (µ 6). Rozmawiamy o specyfice kardiochirurgii dziecięcej, porównując standardy pracy w polskich szpitalach oraz w klinikach za naszą zachodnią granicą (µ 20-21). Ciekawe doświadczenia zawodowe ujawnia lekarz reprezentacji Polski w piłce ręcznej, który wniósł swój wkład w sukces tej ekipy na mistrzostwach świata. Skutecznie poradził sobie z wieloma urazami i chorobami naszych zawodników. Nie udało mu się tylko zwalczyć Kataru (µ 30-31). Wiele uwagi poświęcamy chorobom rzadkim. Truizmem jest stwierdzenie, że tak zwane choroby rzadkie występują w populacji dosyć często. Bardziej odkrywcze jest uznanie ich za wyzwanie w codziennej praktyce lekarskiej. Statystycznie rzecz biorąc, lekarz rodzinny ma szansę na zetknięcie się zapewne z kilkoma przypadkami chorób rzadkich miesięcznie. Z uwagi na nieswoiste niekiedy objawy tych schorzeń, lekarze każdej specjalności powinni zachowywać czujność diagnostyczną, by nie przeoczyć istotnych zmian. Specjaliści zajmujący się chorobami rzadkimi podkreślają, jak wielkie znaczenie ma wczesne ich wykrycie i rozpoczęcie właściwej terapii (µ 8-15).Nie tylko specjaliści od chorób rzadkich pracują pod presją. Jest ona zauważalna w każdym gabinecie i na każdym oddziale szpitalnym. Spoglądamy dzisiaj na ten problem, wskazując, jaki ma wpływ na relację między lekarzem i pacjentem, a także konsekwencje dla trafnej diagnozy i efektywnej terapii. Kiedy lekarz jest w stanie racjonalnie potraktować narzuconą przez pacjenta np. bierną agresję, wtedy niewątpliwie leczenie będzie skuteczniejsze (µ 28-29).Trudniej natomiast radzimy sobie z reformowaniem naszego kochanego systemu zdrowia. A w zestawieniach europejskich, wśród mniej lub bardziej rozwiniętych krajów, Polska zwykle ląduje gdzieś na szarym końcu stawki. Nic nie wskazuje na to, abyśmy w najbliższych latach mogli znacząco poprawić swoją pozycję. Bo nawet kiedy nasi rządzący wprowadzają zmiany systemowe, które są konieczne i idą w dobrym kierunku — jak choćby pakiet onkologiczny — to robią to w pośpiechu, bez wytłumaczenia ich zasad zainteresowanym stronom oraz korzyści, jakie płyną z nowych regulacji. Rządzący nie potrafią się z nami komunikować. Najczęściej z komunikacji robi się propaganda sukcesu w postaci reklamowych kampanii opłacanych za publiczne pieniądze. A przecież dobra komunikacja polega na rozmawianiu...
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach