Zbyt dużo pomyłek przy przepisywaniu leków
Tylko w Stanach Zjednoczonych kilka tysięcy pacjentów umiera każdego roku na skutek błędu w farmakoterapii. Szacuje się, że przeciwne do zamierzonych efekty pojawiają się u ponad 3 proc. hospitalizowanych. Połowa takich przypadków jest skutkiem ludzkiej pomyłki. Problem dotyczy każdego kraju i każdego szpitala.
Bertil Lenderink ze szpitala Midden-Brabant w Tilburgu w Holandii przedstawił we wrześniu w Krakowie podczas konferencji Europejskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali nowoczesny i zapewniający możliwie najlepszy model dystrybucji leków, wprowadzony w aptece tego szpitala. Jego istotą jest pełna komputeryzacja.
,Z klinicznego punktu widzenia - mówił Bertil Lenderink - głównym celem świadczeń farmaceutycznych jest umożliwienie właściwemu pacjentowi otrzymania właściwego lekarstwa we właściwym momencie, we właściwej postaci i dawce. Tymczasem źle zorganizowany szpitalny łańcuch dystrybucji leków nie służy tym celom. Może grozić tragicznymi w skutkach błędami, zmniejszać efektywność leczenia, podnosić jego koszty". Dowodzą tego wyniki wielu analiz. W jednym z badań przeprowadzonych w Tilburgu wykazano, że aż 55 procent pomyłek w farmakoterapii wynika ze złej komunikacji między wszystkimi związanymi z procesem leczenia, 34 proc. błędów to skutek niewłaściwej dystrybucji leków - ich niepodania, podania niepotrzebnego, w niewłaściwym czasie, w złej dawce, 5 proc. - z błędu personelu apteki lub personelu pielęgniarskiego, 6 proc. - ze złej organizacji pracy.
Pomyłka - ludzka rzecz
,Mylić się jest rzeczą ludzką. Tymczasem najczęściej popełnianym przez lekarzy błędem jest niedopuszczanie do siebie myśli, że mogą się pomylić. Lekarze nie mają też na ogół zwyczaju konsultowania się z farmaceutą. Od wielu lat popełnia się w istocie te same błędy i nawet jeśli wyciąga się z nich wnioski, nic się nie zmienia. Każdy system bazujący na ludzkiej niezawodności jest zawodny. Klęska często nie jest skutkiem jakiegoś nadzwyczajnego błędu, lecz kombinacją wielu małych pomyłek" - podkreślał w Krakowie Bertil Lenderink.
Od dawna np. wiadomo, że leki powinny być lepiej oznaczone, wyraźniej przepisane, dokładniej opisane itd. I nadal recepty bywają nieczytelne, niekompletne.
,Z ekonomicznego punktu widzenia przeprojektowanie systemu dystrybucji leków w szpitalu daje pozytywne wyniki - oszczędności, które osiąga się dzięki: zapobieganiu błędom medycznym, zmniejszeniu wydatków na leki, monitorowaniu zakupów dobrych leków, kontrolowaniu samego przepisywania leków" - wyjaśniał Bertil Lenderink.
W Holandii całkowite wydatki na środki farmaceutyczne wzrosły z 1,75 mld euro w 1990 roku do 3,275 mld w 1999 roku. Jednak podejmuje się już działania zmierzające zarówno do ograniczenia ryzyka błędu, jak i zmniejszenia kosztów.
Leki z komputera
Zdaniem holenderskiego specjalisty, najlepszym rozwiązaniem jest wykorzystanie najnowocześniejszych technologii informatycznych. W szpitalu, w którym pracuje Bertil Lenderink, skomputeryzowany jest cały proces dystrybucji leków. Lekarz przepisuje lek przy łóżku pacjenta, lecz nie na papierze, ale na elektronicznym czytniku. Pozwala to uniknąć pomyłek wynikających z nieczytelnego charakteru pisma, błędów w interpretacji i luk w zaleceniach. W dystrybucji leków wykorzystuje się roboty. Kompletny system tego typu dla dużego szpitala kosztuje ok. 1 mln euro, jednak B. Lenderink zapewniał uczestników krakowskiego kongresu, że ten wydatek powinien się zwrócić po ok. 3-4 latach. Szpital Midden-Brabant wydał środki nie tylko z własnego budżetu, ale przede wszystkim skorzystał z funduszy unijnych.
Bertil Lenderink przypomniał o jeszcze jednym problemie - skuteczne, efektywne leczenie, farmakoterapia wymagają stałej kontroli. Po wypisaniu ze szpitala pacjent powinien pozostawać pod nadzorem ambulatoryjnym. Nie tylko w Polsce często chory po powrocie do domu nie przyjmuje potrzebnych mu leków, niwecząc efekty hospitalizacji. I często nie jest to winą pacjenta.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków