Wspólny front przeciw otyłym Polakom

Jolanta Hodor, Kraków
opublikowano: 20-11-2002, 00:00

Narastanie problemu otyłości w Polsce i na świecie grozi pogorszeniem stanu zdrowia publicznego - podkreślali specjaliści podczas IV Zjazdu Polskiego Naukowego Towarzystwa Otyłości i Przemiany Materii (8-10 listopada, Kraków).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W zjeździe wzięło udział ponad 500 lekarzy, w tym wielu pierwszego kontaktu, jednak zdaniem specjalistów zajmujących się walką z otyłością, zainteresowanie tą problematyką w środowisku medycznym jest stanowczo za małe. Zbyt często lekarze zapominają, że otyłość jest ciężką chorobą, grożącą bardzo poważnymi powikłaniami.
Co drugi dorosły Polak z nadwagą
Wyniki najnowszych badań (Natpol III), zaprezentowane w Krakowie przez zespół specjalistów z Akademii Medycznej w Gdańsku, wykazują występowanie nadwagi i otyłości u 52 procent dorosłych Polaków - u 49 proc. kobiet i 56 proc. mężczyzn. Tylko 37 proc. badanych było świadomych posiadania nadwagi, przy czym częściej były to kobiety. W porównaniu do wyników uzyskanych w 1997 roku (Natpol II), odsetek mężczyzn, którzy ważą za dużo, wzrósł o 2 procent. Badaniami objęto reprezentatywne pod względem płci i wieku (od 18 do 94 lat) grupy mieszkańców różnych regionów kraju.
Inne badania dowodzą, iż na otyłość może cierpieć w Polsce nawet ok. 30 proc. kobiet i mężczyzn w wieku powyżej 35 lat. Szacuje się, iż w ciągu ostatnich 15 lat liczba osób otyłych wzrosła w naszym kraju o ok. 65 proc. Poważnie zagrożone są dzieci, u których coraz częściej i coraz wcześniej stwierdza się nieprawidłową, zbyt wysoką wagę. Nie można ukrywać, że osób z nadwagą, a nawet otyłością nie brakuje również w środowisku medycznym.
Kosztowna walka
,Trzeba stworzyć wspólny front walki z otyłością" - zaapelował w Krakowie prof. Jacek Sieradzki, przewodniczący komitetu organizacyjnego zjazdu, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Metabolicznych Collegium Medicum UJ w Krakowie. Nikt nie ma jednak złudzeń - nie będzie to łatwe. Leczenie otyłości nie daje spektakularnych sukcesów, którymi można się szeroko chwalić. Jest też bardzo czasochłonne i wymaga zaangażowania wielu specjalistów, czyli nie jest również tanie.
,W gronie lekarzy traktujących problem otyłości z należytą wagą dominują diabetolodzy, bowiem cukrzyca jest najczęstszym z powikłań tej choroby, oraz endokrynolodzy. Także coraz więcej kardiologów dostrzega konieczność walki z otyłością i nadwagą" - wylicza prof. J. Sieradzki podkreślając, że wszystko to mało.
Badania dowodzą, że np. wśród osób z podwyższonym ciśnieniem tętniczym otyłość występuje trzykrotnie częściej niż u osób z ciśnieniem prawidłowym.
,W ostatniej dekadzie, na skutek wielu działań umieralność na choroby układu krążenia zmalała w Polsce wśród mężczyzn o 24 proc., a wśród kobiet o 21 proc. Wydłużył się oczekiwany czas życia. Narastanie problemu otyłości zagraża utratą tego efektu. Otyłość jest udokumentowanym czynnikiem ryzyka cukrzycy, dyslipidemii, choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, niewydolności serca, choroby niedokrwiennej mózgu oraz nowotworów złośliwych sutka, endometrium, jajnika i jelita grubego" - ostrzega prof. Wiktor B. Szostak z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.
Bagatelizowanie problemu
Tymczasem niekomercyjnie traktujące problem poradnie leczenia otyłości działają głównie w ośrodkach akademickich. A lekarze pierwszego kontaktu często bagatelizują problem.
,rodowisko medyczne musi być bardziej czujne. Najpierw prewencja, potem leczenie. A walka z otyłością daje wymierne efekty ekonomiczne, spadek wydatków na leczenie jej skutków" - podkreśla prof. Barbara Zahorska-Markiewicz z Katedry Patofizjologii ląskiej Akademii Medycznej w Katowicach.
Według badań przeprowadzonych w USA, otyłość podnosi koszty opieki zdrowotnej przypadającej na osobę o 36 proc., a koszty jej leczenia o 77 proc. Dla porównania, palenie powoduje wzrost wydatków na opiekę zdrowotną o 21 proc. i 28-procentowy wzrost kosztów kuracji. Po przeliczeniu okazało się, iż otyłość podnosi koszty opieki zdrowotnej w USA średnio o 395 dolarów na osobę rocznie.






Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Hodor, Kraków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.