Wysyłkowa sprzedaż leków pod okiem ministra

Urszula Ludwiczak, Białystok
opublikowano: 13-06-2007, 00:00

Konieczność zapewnienia odpowiedniej temperatury w czasie transportu medykamentów i 24-godzinny dyżur farmaceuty w aptece internetowej to rozwiązania, które proponuje minister zdrowia w rozporządzeniu o wysyłkowej sprzedaży leków. E-farmaceuci mówią wprost: to spowoduje, że leki z apteki internetowej podrożeją, a niektóre po prostu znikną z oferty. Może o to właśnie chodzi?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Prowadzę sprzedaż internetową od 3 lat i nigdy nie wysyłam do klientów preparatów, które wymagają przechowywania w niskiej temperaturze. Odpowiedniej temperatury nie da się bowiem zapewnić nawet specjalnym opakowaniem. Dlatego tego rodzaju specyfiki są u nas wyłączone ze sprzedaży wysyłkowej" - mówi Przemysław Sajewski, współwłaściciel apteki internetowej Aqua Vitae w Białymstoku. Dodaje, że wymóg ministerialny dotyczący właściwej temperatury przechowywania produktów leczniczych to hipokryzja. "W kioskach, sklepach, stacjach benzynowych leki bardzo często leżą na półkach w temperaturze 30-40 stopni, bywa że są do tego narażone na działanie promieni słonecznych, ale tego nikt nie kontroluje" - dodaje P. Sajewski.

Lek do lodówki

Zapisy o odpowiedniej temperaturze nie podobają się też Sławomirowi Dudkowi, dyrektorowi ds. handlowych Cefarmu Białystok, który prowadzi portal internetowy cefarm24. "Przecież nikt, kto kupuje leki w aptece tradycyjnej, nie przenosi ich do domu w lodówce, z czujnikiem temperatury" - mówi S. Dudek. Jego zdaniem, spełnienie wymogów ministra w zakresie odpowiednich warunków transportu znacznie podniesie ceny sprzedaży wysyłkowej, które są obecnie jej głównym atutem. Przez Internet można obecnie kupić preparaty o 10-15 proc. taniej niż w tradycyjnej aptece. "Nasze społeczeństwo jest biedne i liczy się głównie cena leku, wiele osób z tego powodu leków wcale nie wykupuje" - mówi S. Dudek.
Teraz cefarm24 wysyła do swoich odbiorców leki przez firmę kurierską lub pocztą, w specjalnych kartonach, opakowanych taśmą. Leki są zabezpieczone tak, aby się nie potłukły. Docierają do klienta maksymalnie w kilka dni. Podobnie jest w Aqua Vitae. W tym drugim punkcie można też odbierać leki osobiście w aptece. Taki system sprawdza się od lat i - zdaniem aptekarzy - nie należy go zmieniać.

Dyżur całodobowy

Właściciele internetowych aptek nie chcą też zapisu o 24-godzinnym dyżurze farmaceuty, który w każdej chwili będzie gotowy odpowiadać na pytania pacjentów. "Mamy w naszej aptece specjalną infolinię, która czynna jest do wieczora, potem ma włączoną sekretarkę i proszę mi wierzyć, klienci dzwonią sporadycznie, a nigdy nikt nie dzwonił do nas w środku nocy. Klienci najczęściej porozumiewają się z nami przez e-mail" - mówi Przemysław Sajewski.
"24-godzinna dostępność to kuriozum" - nie ma wątpliwości także Sławomir Dudek. "Aptekom tradycyjnym nie stawia się takich wymogów. Chociaż nie jest dla nas problemem oddelegowanie osoby do obsługi linii, naprawdę nie ma takiej potrzeby. Nikt przez Internet nie kupuje leków ratujących życie i nie dzwoni o 4 rano z problemem" - podkreśla S. Dudek.
Co będzie, jeśli jednak rozporządzenie ministra w niezmienionej formie wejdzie w życie?
"Apteki już działające pewnie się do tych wymogów jakoś dostosują. Problem mogą mieć podmioty, które dopiero chcą wejść na rynek. Trzeba też będzie wyeliminować z e-sprzedaży te produkty, których wysyłka będzie zbyt kosztowna" - uważa Przemysław Sajewski.
S. Dudek twierdzi, że jeśli pomysł ten wejdzie w życie i trzeba będzie transportować preparaty np. w lodówce, ceny leków sprzedawanych przez Internet nie będą tak atrakcyjne jak teraz. "Stracą na tym przede wszystkim pacjenci. Dlatego wierzę w zdrowy rozsądek ministra. Nasi parlamentarzyści otworzyli ten kanał dystrybucji leków nie po to, aby ograniczyć pacjentom dostęp do leków, ale aby go ułatwić. W innych krajach, które dawno już rozwiązały problem sprzedaży internetowej, nikt nie transportuje leków w lodówce. A w sprzedaży wysyłkowej są tylko te leki, które nie wymagają szczególnych warunków przechowywania" - mówi Sławomir Dudek.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.