Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Z uwagą przeczytałem w Pulsie Medycyny nr 22/2002 wywiad z dr. Andrzejem Sokołowskim, prezesem nowo powołanego Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych. Konsolidacja działań świadczeniodawców usług medycznych w naszym kraju cieszy i w obecnych czasach jest zjawiskiem bardzo pożądanym. Moim zdaniem, rozdrobnienie naszego środowiska wynika z poszukiwania przez nas różnic w działaniu, a nie elementów wspólnych. Wypowiedź dr. Sokołowskiego jest tego najlepszym dowodem. Własność budynku i sprzętu, zatrudnienie pracowników na umowę o pracę, walka o kontrakty, zaciąganie kredytów, leasing sprzętu lub ponoszenie kosztów robót budowlanych - problemy z tym związane, choć w różnym stopniu, występują zarówno w niepublicznych placówkach ambulatoryjnych, jak i w niepublicznych szpitalach. Czy istnienie odmiennych zasad działania jest wystarczającym powodem do stworzenia nowej organizacji? Moim zdaniem - nie zawsze. Często powstaje bowiem organizacja skupiająca niedużą liczbę podmiotów. Siła działania takiej grupy, z oczywistych względów, nie może być duża. Niekiedy również niezadowolenie z dotychczasowego funkcjonowania już istniejących organizacji skłania do stworzenia nowego podmiotu mającego lepiej reprezentować interesy poszczególnych placówek służby zdrowia. To zjawisko, które gubi uczestników naszej sceny politycznej, obecnie rozprzestrzenia się w naszym środowisku. W moim przeświadczeniu jest to zły kierunek działań prowadzący do osłabienia naszej siły.
Dokonanie zmian w istniejących już organizacjach zrzeszających zakłady opieki zdrowotnej lub pracowników placówek służby zdrowia dla uzyskania większej reprezentacji, choć często niełatwe, jest możliwe i przynosi zdecydowanie lepszy efekt niż tworzenie nowych. Ponadto Ministerstwu Zdrowia, kasom chorych, samorządom trudno jest rozmawiać jednocześnie z wieloma grupami reprezentującymi interesy służby zdrowia. Nie negując bynajmniej celowości powstania Stowarzyszenia - organizacji o zasięgu ogólnopolskim, uważam, że fundamentalne znaczenie ma stworzenie dobrej współpracy lokalnej placówek medycznych oraz organizacji zrzeszających pracodawców i pracowników służby zdrowia w mieście, gminie czy województwie. Tego wszystkim nam życzę w Nowym 2003 Roku.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jarosław Skłucki, ; dyrektor NZOZ ?Wzgórze św. Maksymiliana" w Gdyni