W Łomży trwa proces o ,złe urodzenie"
Przed Sądem Okręgowym w Łomży rozpoczął się precedensowy proces przeciwko lekarzom, którzy - zdaniem powodów - odmówili przeprowadzenia badań prenatalnych. Dziewczynka urodziła się z wadą genetyczną, podobnie jak jej starszy brat.
Jak relacjonuje pani W., lekarz nie skierował jej na dodatkowe badania, twierdząc, że nie ma podstaw, by je robić - choć przyznał, że to ciąża wysokiego ryzyka. Od dyrektora szpitala kobieta dowiedziała się, że nawet gdyby takie badania wykazały wadę płodu, to i tak w tym szpitalu nikt nie wykonałby aborcji. W siódmym miesiącu ciąży, podczas badania USG, stwierdzono chorobę dziecka. Na aborcję było już za późno.
Rodzice chorych dzieci domagają się teraz odszkodowania i zadośćuczynienia w wysokości 1 mln 381 tys. zł za ,złe urodzenie", za to, że zostali pozbawieni możliwości podjęcia decyzji o urodzeniu - lub nie - chorego dziecka. Choć zdają sobie sprawę, że kwota jest szokująco duża, twierdzą, że muszą zapewnić przyszłość swemu dziecku - wymaga ono bardzo kosztownej rehabilitacji i opieki lekarskiej przez całe życie.
Rozprawę odroczono, dając stronom czas na uzupełnienie dokumentacji medycznej.
Minister zdrowia Mariusz Łapiński zarządził obowiązkową kontrolę zasad przeprowadzania i dostępności badań prenatalnych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka