Udany XII Finał Orkiestry Jurka Owsiaka
Wielka Orkiestra wiątecznej Pomocy podczas XII Finału, który odbył się 11 stycznia, zebrała ponad 23 mln zł na sprzęt medyczny do ratowania życia niemowląt i młodszych dzieci.
Pieniądze nadal są liczone i dopiero pod koniec lutego znana będzie ostateczna kwota. W zeszłym roku na konto WOP wpłynęło w sumie ponad 30 mln zł. Podobnie jak w ubiegłym roku, orkiestra zamierza kupić sprzęt dla około 300 oddziałów dla noworodków i małych dzieci.
Sztuczne komory serca dla dzieci
W 2003 roku wyposażane w sprzęt były przede wszystkim oddziały ogólnopediatryczne, a także pulmonologii, diabetologii i gastroenterologii dziecięcej. W tym roku najprawdopodobniej najwięcej sprzętu trafi do specjalistycznych oddziałów onkologii dziecięcej. Wyjątkowym tegorocznym zakupem orkiestry będą sztuczne komory serca. Pierwsze takie urządzenie w Polsce - a jedno z nielicznych na świecie - otrzyma Centrum Zdrowia Dziecka.
O tym, jak ostatecznie zostaną wydane pieniądze zebrane podczas finału, zdecyduje fundacja, a najważniejszym kryterium jest zapotrzebowanie zgłoszone przez szpitale. Taki tryb decydowania o zakupach sprzętu i jego przyznawaniu szpitalom - bez konsultacji ze specjalistami z danej dziedziny medycyny - coraz częściej jest krytykowany w środowisku.
?Nie neguję tego, że przy braku jakichkolwiek pieniędzy na inwestycje w służbie zdrowia Wielka Orkiestra wiątecznej Pomocy robi dla neonatologii wiele dobrego. Uważam jednak, że jej działania nie są do końca przemyślane. Wiele rzeczy robi się ad hoc, bez konsultacji ze specjalistami" - uważa prof. Ewa Helwich, konsultant krajowy ds. neonatologii. W konsekwencji aparatura trafiała do oddziałów, które używają jej bardzo rzadko albo w ogóle. ?Przykładem może być inkubator podarowany szpitalowi I stopnia referencyjności w Żurominie, do którego bardzo rzadko trafiają dzieci wymagające jego zastosowania" - mówi Ewa Helwich.
Krytycznie o badaniach przesiewowych słuchu
Niejednoznacznie w środowisku oceniane są także realizowane przez fundację WOP programy medyczne. O kontrowersjach związanych z programem powszechnych przesiewowych badań słuchu u noworodków pisaliśmy kilka tygodni temu w Pulsie Medycyny nr 22/2003. ?Nie wszystko w medycynie jest albo czarne, albo białe. Taką sytuacją kontrowersyjną jest badanie słuchu u wszystkich dzieci - mówi prof. E. Helwich. - Z definicji badania przesiewowego wynika to, że robi się je wtedy, kiedy są warunki do dalszego leczenia, ponadto gdy wykrywa ono więcej niż 80-90 proc. danej patologii. A u nas badanie przesiewowe słuchu wykrywa tylko 50 proc. wad słuchu. Nie rozumie tego pan Owsiak, który choć nie ma wykształcenia medycznego, rozstrzyga autorytatywnie, przyjmuje jakąś opcję, resztę odrzuca". Zdaniem prof. E. Helwich, sprawozdawanie fundacji jest takie samo - przygotowane pod kątem sukcesu, a nie obiektywnego pokazywania, co się udało zrobić.
Dużo lepiej przez specjalistów jest oceniany ostatni program fundacji Jurka Owsiaka ?Infant Flow", czyli nieinwazyjnego wspomagania oddychania u noworodków, którego realizacja rozpoczęła się w 2003 roku. Od początku do dyskusji oraz konstruowania tego programu zaproszono grono neonatologów.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska