Kontrowersyjny konkurs na ordynatorów

Urszula Ludwiczak, Białystok
opublikowano: 19-01-2004, 00:00

Wybory ordynatorów oddziałów ginekologii i położnictwa w białostockim szpitalu wojewódzkim wzburzyły krew w środowisku medycznym. Wygrali bowiem lekarze związani dotąd z konkurencyjnym dla placówki szpitalem klinicznym, a ich nazwiska jako ?pewniaków" wymieniano na długo przed rozstrzygnięciem procedury konkursowej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ordynatorów dwóch oddziałów szpitalnych Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego wybierała komisja delegowana przez Okręgową Izbę Lekarską w Białymstoku. W skład tego grona weszli m.in. związani z Samodzielnym Publicznym Szpitalem Klinicznym Akademii Medycznej w Białymstoku: prof. Marian Szamatowicz, kierownik Kliniki Ginekologii AMB, prof. Jan Urban, kierownik Kliniki Perinatologii i Położnictwa AMB oraz prof. Piotr Knapp, kierownik Zakładu Profilaktyki Chorób Nowotworowych Narządu Rodnego Instytutu Matki i Dziecka w SPSK. Czwartym członkiem gremium został dr Janusz Tomaszewski, szef Prywatnej Kliniki Położniczo-Ginekologicznej w Białymstoku, a przewodniczącym komisji - dr Janusz Poznański (związany z OIL). Ze strony WSZ w komisji mógł zasiadać tylko jeden przedstawiciel; został nim dr Zdzisław Gołaszewski, zastępca dyrektora szpitala.

Komisja z autorytetami

?Moim zdaniem, komisja składała się z najwyższych autorytetów w tej dziedzinie medycyny - mówi prof. Jan Stasiewicz, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej w Białymstoku. - Do takich należy bez wątpienia prof. Marian Szamatowicz, który jest jednocześnie konsultantem wojewódzkim z zakresu położnictwa i ginekologii, więc dodatkowo z urzędu musi się w takiej komisji znaleźć. Prof. Jan Urban pełni z kolei funkcje przewodniczącego wojewódzkiego zarządu Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Trudno też nie docenić działań prof. Piotra Knappa. Do komisji powołaliśmy doktora Janusza Tomaszewskiego, który jest fachowcem II stopnia z zakresu ginekologii i położnictwa. Można by wprawdzie dyskutować, czy jako szef prywatnej kliniki powinien się tam znaleźć, ale chcieliśmy w ten sposób dowartościować wszystkich pracujących na własny rachunek lekarzy".
Jan Stasiewicz dodaje, że w komisji zasiadała też dr Małgorzata Kamińska, ordynator Oddziału Położniczo-Ginekologicznego w Sokółce, osoba ?maksymalnie" niezależna. Był również emerytowany już profesor ginekologii i położnictwa.
?Zadaniem komisji było wybranie najlepszych kandydatów pod względem posiadanych kwalifikacji i fachowości. I to się moim zdaniem udało - dodaje przewodniczący komisji. - Walka była naprawdę bardzo wyrównana i ostra, aż do końca".

Zwyciężają ?obcy"

Na nowego szefa oddziału ginekologii komisja wskazała dr. hab. Macieja Kinalskiego, a położnictwa - dr. Edwarda Kobylca. Obaj to pracownicy szpitala klinicznego. Ich nazwiska jako nowych szefów oddziałów wymieniane były jeszcze na długo przed rozstrzygnięciem konkursu.
?To chyba o czymś świadczy - mówi jeden z lekarzy pracujących w szpitalu wojewódzkim. - Tym bardziej że konkurs wygrali lekarze związani dotąd ze szpitalem klinicznym. A w konkursie startowali też dotychczasowi ordynatorzy tych oddziałów i przegrali".
Decyzja o zatrudnieniu nowych ordynatorów należy do dyrekcji szpitala. Zdaniem Danuty Zawadzkiej, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Białymstoku, nie ma powodu, aby nie uhonorować decyzji komisji konkursowej. ?Komisja tym akurat kandydatom wystawiła bardzo wysoką ocenę, nie wiem, czemu mieliby się nie sprawdzić. Przecież nie był to wybór przypadkowy" - mówi D. Zawadzka.
Dyrektor przyznaje jednak, że ostateczną decyzję podejmie pod koniec stycznia, kiedy minie czas na składanie ewentualnych wniosków i odwołań od decyzji komisji.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.