Terapia genowa raka prostaty
Mikropęcherzyki z gazem, zmodyfikowany genetycznie wirus i eksperymentalny lek razem leczą pierwotnego guza i przerzuty u myszy z zaawansowaną chorobą.
Metoda opracowana przez zespół Paula B. Fishera z Virginia Commonwealth University wykorzystuje zmienionego adenowirusa, który nie wywołuje typowej dla niego reakcji chorobowej, powiela się wyłącznie w komórkach raka i dostarcza do nich gen cytokiny mda-7/IL-24.
Substancja ta, co odkrył wcześniej prof. Fisher, ma szerokie działanie antynowotworowe. Hamuje ona wzrost guza i naczyń dostarczających do niego krew, promuje antynowotworową odpowiedź układu immunologicznego i wywołuje apoptozę chorych komórek. Może też działać synergistycznie z innymi lekami.
W opublikowanym właśnie badaniu, uczeni połączyli działanie zmodyfikowanego wirusa z lekiem BI-97D6, który działa na geny chroniące komórki przed substancjami terapeutycznymi. Lek ten miał zapobiec uodpornieniu się guza na terapię wirusową.
Pomysł zadziałał. Terapia zabijała nie tylko komórki w pierwotnych guzach, ale także w odległych przerzutach u myszy z zaawansowaną chorobą.
Kluczowym elementem terapii był sposób dostarczania wirusów. Uczeni umieścili je w mikroskopijnych, wypełnionych gazem pęcherzykach, które chroniły je przed układem odpornościowym, czy uwięzieniem w wątrobie. Wirus uwalniany był w odpowiednim miejscu za pomocą ultradźwięków.
Rak prostaty nie jest jedyny, który ma szansę być leczony tą metodą. "Podejście to daje nadzieję na terapię różnych typów nowotworów." - mówi prof. Fsher. Badacze planują rozpoczęcie w ciągu roku testów klinicznych z udziałem osób chorych na raka mózgu.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT