Spółki Skarbu Państwa wesprą instytucjonalną pomoc psychologiczną dla ofiar przemocy
Spółki Skarbu Państwa wesprą instytucje zajmujące się pomocą psychologiczną i psychiatryczną dla ofiar przemocy - przekazał we wtorek (9 maja) wicepremier, szef MAP Jacek Sasin. Zapowiedział też dużą społeczną kampanię zachęcającą ludzi do reagowania na każdy sygnał wskazujący na przemoc w rodzinie.

W poniedziałek rano Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach poinformowało, że po ponad miesiącu leczenia w placówce zmarł ośmiolatek z Częstochowy maltretowany wcześniej przez ojczyma. Sprawa chłopca wyszła na jaw po zgłoszeniu złożonym przez biologicznego ojca dziecka 3 kwietnia br. Interweniowała wtedy policja, dziecko z ciężkimi obrażeniami przetransportowano do szpitala śmigłowcem. Miało rozległe oparzenia: głowy, tułowia oraz kończyn, a także złamania kończyn.
Ofiary przemocy w rodzinie: Spółki Skarbu Państwa wesprą instytucjonalną pomoc psychologiczną
– Zadeklarowałem wsparcie ze środków ze spółek Skarbu Państwa, aby zrobić dużą społeczną kampanię, która zachęcałaby, żeby zawsze reagować, kiedy dostrzegamy, że dzieje się coś złego lub coś niepokojącego w rodzinie czy po sąsiedzku - powiedział we wtorek w TVP Info wicepremier Sasin. Jak zaznaczył, jest "ważne, aby ta reakcja była, nawet, jeśli miałaby być na wyrost". - Lepiej dmuchać na zimne, niż spotykać się z tego typu tragediami - ocenił. - Będziemy chcieli zrobić wszystko, aby uczulić ludzi, aby reagować - zapewnił minister aktywów państwowych.
Na Twitterze Sasin poinformował zaś, że z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim uzgodnił, iż "spółki Skarbu Państwa wesprą instytucje, które zajmują się pomocą psychologiczną i psychiatryczną dla ofiar przemocy". Zaznaczył, że "nie ma zgody na krzywdę dzieci i takie tragedie jak śmierć 8-letniego Kamila".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ministerstwo ogranicza komercyjne wystawianie recept. Ale tylko w przypadku niektórych leków
5 kwietnia prokurator zarzucił ojczymowi dziecka, 27-letniemu Dawidowi B., że 29 marca br. usiłował pozbawić życia swojego pasierba, polewając go wrzątkiem i umieszczając na rozgrzanym piecu węglowym. Podejrzanemu zarzucono też, że znęcał się nad ośmiolatkiem ze szczególnym okrucieństwem - poprzez bicie, kopanie po całym ciele oraz przypalanie papierosami i spowodowanie u niego licznych złamań kończyn oraz ran oparzeniowych. Matka chłopca Magdalena B. jest podejrzana o narażanie swego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a także udzielenia pomocnictwa mężowi w znęcaniu się nad chłopcem. Nie reagowała bowiem na zachowania męża i nie udzieliła dziecku pomocy.
Dawid B. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Odmówił złożenia wyjaśnień. Do winy przyznała się także matka chłopca, ona składała wyjaśnienia. Oboje zostali aresztowani.
Źródło: Puls Medycyny