Serwis informacyjny 21.03.2007
Kraj. "Zgadzam się z orzeczeniem Trybunału w Strasburgu w sprawie Alicji Tysiąc - powiedział dziś w radiu TOK FM minister zdrowia Zbigniew Religa. - Muszę jeszcze zasięgnąć opinii prawników, ale prawdopodobnie nie odwołamy się od tej decyzji". Chodzi o wczorajsze orzeczenie Trybunału Praw Człowieka, który uznał, że Polska naruszyła Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, odmawiając możliwości usunięcia ciąży Alicji Tysiąc. Kobiecie w wyniku donoszenia ciąży i urodzenia dziecka pogorszył się wzrok (ma przyznaną pierwszą grupę inwalidzką). Polska ma zapłacić 25 tys. euro zadośćuczynienia oraz 14 tys. euro za poniesione przez kobietę koszty postępowania. "Decyzja Trybunału nie dotyczyła tego, czy w Polsce ma być aborcja czy nie, lecz tego, czy przestrzegane jest aktualne prawo" - powiedział minister. Według niego, obowiązująca ustawa antyaborcyjna jest dobra i nie należy jej zmieniać.
Na leczenie także do Szwajcarii
Kraj. Ministerstwo Zdrowia 15 marca przekazało do konsultacji społecznych projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie wniosku do prezesa NFZ o przeprowadzenie leczenia lub badań diagnostycznych poza granicami kraju. Procedura kierowania pacjentów na leczenie za granicą nie zmieni się. Nowością jest to, że lekarz będzie mógł wnioskować o leczenie pacjenta również w placówkach w Szwajcarii.
Naświetlanie zapobiega odrzuceniu przeszczepu
Wrocław. Lekarze z Kliniki Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej tutejszej akademii medycznej przeprowadzili pierwszy w Polsce zabieg fotoferezy pozaustrojowej w leczeniu choroby przeszczep-przeciw-gospodarzowi. Fotofereza pozaustrojowa (extracorporeal photopheresis, ECP) jest jedną z odmian fototerapii. Polega na naświetleniu limfocytów dawcy promieniami UVA, co ma zmniejszyć ryzyko odrzucenia przeszczepionego organu. W czasie zabiegu krew obwodowa chorego, po uprzednim uaktywnieniu przez specjalne związki chemiczne zwiększające wrażliwość na nadfiolet (psoraleny), zostaje napromieniowana poza organizmem pacjenta, a następnie ponownie wstrzyknięta do krwiobiegu chorego.
Po raz pierwszy fotoferezę pozaustrojową zastosowano u osób cierpiących z powodu pierwotnych chłoniaków skóry. Obecnie, poza zapobieganiu GVHD, wykorzystuje się ją do zwalczania niektórych chorób skóry - ciężkiej postaci łuszczycy, liszaja płaskiego oraz pęcherzycy. Koszt jednej fotoferezy to ok. 4-5 tys. złotych. Na razie pacjenci i ośrodki badawcze muszą pokrywać go z własnych funduszy. Jeżeli badania potwierdzą skuteczność tej metody, za dwa-trzy lata może być powszechnie stosowana. Szacuje się, że dzięki niej liczba przeprowadzanych przeszczepów zwiększy się nawet o 40 proc.
Pierwsza pomoc dla serca
Gdańsk. Kurs pierwszej pomocy, przeznaczony zwłaszcza dla rodzin pacjentów z chorobą wieńcową organizuje tutejsza akademia medyczna. "Często jeżdżę karetką do osób z zawałem serca - mówi dr Łukasz Lewicki z I Kliniki Kardiologii Akademii Medycznej w Gdańsku. - Choć na miejscu spotykam zwykle wielu świadków, mało kto udziela choremu pierwszej pomocy. Ludzie albo się boją, albo nie wiedzą, jak to zrobić". W trakcie ośmiogodzinnego szkolenia uczestnicy kursu dowiedzą się, jak rozpoznawać objawy zawału serca, kiedy wzywać pogotowie i jak się zachowywać, gdy chory straci przytomność. Ćwiczenia na fantomach przeprowadzać będą ratownicy medyczni. Rodziny chorych dowiedzą się też, jak korzystać z defibrylatora. Kurs kosztuje 80 zł, zajęcia będą się odbywać w soboty.
Telefony komórkowe nie szkodzą aparaturze medycznej
USA. Zakaz korzystania z telefonów komórkowych na terenie szpitali nie ma podstaw naukowych - twierdzą badacze amerykańscy z Mayo Clinic w Rochester. W prowadzonym przez nich badaniu rozmawiano przez telefony komórkowe różnych technologii i różnych operatorów w bezpośrednim pobliżu 192 urządzeń medycznych. Łącznie wykonano 300 takich testów i nie stwierdzono, aby rozmowy telefoniczne powodowały zauważalne, klinicznie istotne zakłócenia w pracy aparatury.
Druga grupa badawcza z Mayo Clinic przetestowała wpływ na działanie sprzętu medycznego innych niż telefony urządzeń elektronicznych. Okazało się, że przenośny odtwarzacz CD powodował błędy w odczycie EKG, a elektroniczne systemy antywłamaniowe (EAS), dość powszechnie montowane w sklepach, oddziałują niekorzystnie na defibrylatory i rozruszniki serca. Raporty z badań opublikowano w marcowym wydaniu Mayo Clinic Proccedings (2007, 82: 282-285 i 318-322).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja