Samoleczenie antybiotykami

Marta Koton-Czarnecka
opublikowano: 29-06-2005, 00:00

Samoleczenie przy użyciu antybiotyków było tematem zakończonego w ubiegłym roku europejskiego badania ankietowego SAR. Analizowano rozprzestrzenienie problemu w Europie, dostępność do antybiotyków bez zlecenia lekarza w poszczególnych krajach oraz przyczyny, dla których pacjenci na własną rękę rozpoczynają antybiotykoterapię. Raport z badania ukaże się wkrótce na łamach pisma Lancet.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Samoleczenie za pomocą antybiotyków stanowi spore zagrożenie dla zdrowia publicznego, gdyż istotnie wpływa na rozwój bakterii lekoopornych. Niebezpiecznymi dla pacjenta konsekwencjami wynikającymi z podejmowanej samodzielnie antybiotykoterapii są możliwość wystąpienia interakcji lekowych oraz zwiększona podatność na superinfekcję, czyli ponowne zakażenie tym samym patogenem jeszcze w czasie trwania leczenia.
Badanie SAR (Self-medication with Antibiotics in Europe) zostało zainicjowane i sfinansowane przez Komisję Europejską. Przeprowadzono je na 19 grupach liczących od 1 do 3 tys. osób, reprezentatywnych dla wybranych społeczeństw europejskich, m.in. w Polsce. Pytania, na które odpowiadali ankietowani, dotyczyły przyjmowania antybiotyków bez zaleceń lekarskich w ciągu ostatniego roku, przechowywania antybiotyków w domach oraz gotowości do ich samodzielnego zastosowania, gdyby pojawiły się określone objawy chorobowe. Koordynatorem badania SAR był Uniwersytet w Groningen w Holandii, a za jego polską część odpowiadali dr n. med. Paweł Grzesiowski, mgr Anna Olczak oraz prof. dr hab. med. Waleria Hryniewicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

Samoleczenie w Polsce

?Za najbardziej reprezentatywny dla Polski region uznaliśmy województwo pomorskie. Na obszarze tym notuje się średni poziom całkowitej konsumpcji, przeciętne zużycie leków oraz przeciętne rozkłady wieku, płci i wskaźników socjoekonomicznych. Ankiety rozesłaliśmy do wybranych losowo 1500 dorosłych mieszkańców Gdyni oraz 1500 dorosłych mieszkańców Nowego Dworu Gdańskiego - mówi dr n. med. P. Grzesiowski z Zakładu Profilaktyki Zakażeń Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. - Uzyskane wyniki prawdopodobnie można ekstrapolować na całą Polskę, choć być może w największych polskich miastach, ze względu na większą dostępność antybiotyków, poziom samoleczenia jest nieco wyższy".
Wypełnione ankiety odesłało 938 osób nie posiadających wykształcenia medycznego (osoby zawodowo związane z medycyną zostały wykluczone z dalszych analiz). 52 proc. respondentów stanowili mieszkańcy miasta, 59 proc. kobiety, 42 proc. osoby z wykształceniem niższym, a 21 proc. pacjenci z chorobami przewlekłymi. redni wiek ankietowanych wynosił 45 lat (?18).
?W okresie ostatnich 12 miesięcy 27 proc. naszych respondentów przyjmowało antybiotyki, a 13 proc. wszystkich antybiotykoterapii podejmowano bez wskazań lekarskich. Ponadto 11 proc. respondentów odpowiedziało, że sięgnęłoby po antybiotyk bez konsultacji z lekarzem, gdyby w najbliższej przyszłości wystąpiły u nich objawy chorobowe wymagające, ich zdaniem, tego typu terapii - podsumowuje dr P. Grzesiowski. - Po dokonaniu odpowiednich przeliczeń stwierdzono, że na 1000 mieszkańców Polski samodzielne leczenie antybiotykami podejmują rocznie 33 osoby. Mniejsze nasilenie zjawiska samoleczenia wykazano w 12 z 19 badanych krajów (we wszystkich krajach północnej i zachodniej Europy, w Izraelu, Czechach, Słowenii i Chorwacji), większe w 6 pozostałych krajach (we Włoszech, w Hiszpanii, na Malcie, na Słowacji, w Rumunii i na Litwie)".
Najczęstszymi powodami, dla których Polacy na własną rękę sięgają po antybiotyki są: ból gardła, grypa, katar, zapalenie oskrzeli, kaszel i gorączka. W samoleczeniu wykorzystywane są głównie resztki antybiotyków pozostałe po kuracji przepisanej przez lekarza (18 proc. badanych osób przyznało, że w momencie wypełniania ankiety miało w domu antybiotyki). Ponadto respondenci otrzymywali antybiotyki od znajomych, a także kupowali je w aptece, bez recepty.

W Europie duże zróżnicowanie

Dane opracowane dla 19 krajów Europy pochodziły z 15 548 odesłanych ankiet. Wykazano, że wielkość zjawiska samoleczenia w danym kraju generalnie koreluje z wielkością zużycia antybiotyków ze wskazań lekarskich. Polska jako jeden z nielicznych krajów odbiegała od tego ogólnego schematu - pod względem stosowania antybiotyków z zaleceń lekarskich uplasowaliśmy się na miejscu piątym (mniejsze zużycie stwierdzono tylko w Holandii, Szwecji, Danii i Austrii), natomiast pod względem zużycia ich w samoleczeniu na miejscu trzynastym.
Badanie SAR udowodniło istnienie ogromnych rozbieżności pomiędzy poszczególnymi krajami w ilościach wykorzystywanych w lecznictwie antybiotyków. Wykazano, że zdecydowanie więcej antybiotyków stosują - zarówno z przepisu lekarza, jak i w samoleczeniu - mieszkańcy Europy Południowej i Wschodniej. Podejmowanie antybiotykoterapii na własną rękę jest najbardziej popularne na Litwie (aż 210 osób/1000 respondentów w ostatnim roku leczyło się samodzielnie), w Rumunii (198 osób/1000), Hiszpanii (152 osoby na 1000) i we Włoszech (62 osoby na 1000).
Respondenci z Litwy jako jedyni stosowali w samoleczeniu chloramfenikol i antybiotyki podawane pozajelitowo, na własną rękę rozpoczynali antybiotykoterapię odmiedniczkowego zapalenia nerek oraz ?infekcji ginekologicznych", a jako źródło nabycia antybiotyków zgłaszali Internet. Najmniej osób przyjmuje antybiotyki bez konsultacji z lekarzem w Holandii (tylko 1 osoba na 1000 respondentów), Szwecji (4 osoby/1000) i Danii (7 osób/1000).
Antybiotyki wykorzystywane przez Europejczyków w samoleczeniu w 58 proc. były kupowane bez recepty w aptekach (łamanie przepisów okazało się nagminne w większości krajów Europy Wschodniej), w 32 proc. stanowiły pozostałości po poprzedniej kuracji (głównie w Hiszpanii i we Włoszech, gdzie respondenci przyznali się do celowego przerywania zaleconej im terapii i zatrzymywania kilku tabletek leku ?na wszelki wypadek"), a w 8 proc. pochodziły od znajomych i rodziny. W samoleczeniu najczęściej stosowano pochodne penicyliny, w zupełnie dowolnej dawce, średnio przez 5 dni.
Do przyjmowania antybiotyków według własnej oceny objawów najbardziej skłonne były osoby cierpiące na choroby przewlekłe (zwłaszcza na przewlekłe stany zapalne oskrzeli, rozedmę płuc, astmę oraz przewlekłe zapalenia prostaty i układu moczowego), a także pacjenci często leczeni antybiotykami przez swoich lekarzy. Czynnikami wyraźnie predysponującymi do nadużywania antybiotyków okazały się również wyższe wykształcenie i młody wiek. Mieszkańcy wsi i miasta oraz kobiety i mężczyźni byli równie chętni do stosowania antybiotyków bez konsultacji z lekarzem.

Powszechne antybiotyki
Najczęściej stosowanymi w Polsce antybiotykami (zarówno z przepisu lekarza, jak i w samoleczeniu) są:
- amoksycylina
- amoksycylina w połączeniu z kwasem klawulanowym
- doksycyklina
- klindamycyna
- sulfametoksazol/trimetoprim

Uczestnicy badania SAR
Kraje uczestniczące w badaniu SAR podzielono na trzy grupy:
- kraje Europy Północnej i Zachodniej (Austria, Holandia, Szwecja, Dania, Wielka Brytania, Irlandia, Luksemburg, Belgia);
- kraje Europy Południowej (Włochy, Malta, Hiszpania, Izrael);
- kraje Europy Wschodniej - byłe kraje socjalistyczne (Rumunia, Czechy, Słowacja, Litwa, Słowenia, Chorwacja, Polska).

Powody samoleczenia
Najczęstsze objawy skłaniające do samoleczenia antybiotykami w Polsce:
ból gardła 14,8%
grypa 11,8%
katar 11,0%
zapalenie oskrzeli 10,8%
kaszel 10,0%
gorączka 10,0%
ból zęba i stany zapalne jamy ustnej 9,3%
infekcje dróg moczowych 5,3%
zapalenie ucha 4,3%
zapalenie zatok 3,8%
biegunka 3,8%

Łącznie w 19 badanych krajach europejskich:
ból gardła 20,0%
stany zapalne jamy ustnej 15,0%
zapalenie oskrzeli 9,0%
katar 7,0%
grypa 7,0%
infekcje dróg moczowych 7,0%

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.