"Rydygier" zostanie zamknięty

Marcin Murmyło, Wrocław
opublikowano: 07-05-2003, 00:00

Wrocławski Szpital Specjalistyczny im. L. Rydygiera zostanie zlikwidowany - tak na kwietniowej sesji zadecydował Sejmik Województwa Dolnośląskiego. Uchwała zamyka ostatecznie dwuletni okres sporów o przyszłość tej placówki.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nadal trwają negocjacje nad ostatecznym kształtem programu restrukturyzacji dolnośląskiej służby zdrowia, którego założenia przedstawiliśmy w poprzednim numerze Pulsu Medycyny. ?To dopiero początkowy etap planowanych zmian. W najbliższych dniach Regionalny Komitet Sterujący przygotuje konkretne wnioski o dofinansowanie działań osłonowych przez Ministerstwo Zdrowia. Oczywiście nad programem dyskutować będzie jeszcze w maju Sejmik Województwa Dolnośląskiego" - mówi dr Igor Wolniakowski, dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego.
Chociaż plan zmian jeszcze nie jest gotowy, część jego rozwiązań już jest wcielana w życie. Na kwietniowej sesji Sejmiku Dolnośląskiego zapadła decyzja o likwidacji wrocławskiego Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera. To już druga próba zamknięcia tego szpitala. Tym razem decyzja nie wzbudziła jednak takich emocji jak wówczas, być może dlatego, że oddziały przejmie Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Gromkowskiego we Wrocławiu, który obecnie jest rozbudowywany.
"To gwarancja utrzymania przez naszą załogę miejsc pracy. Protestowaliśmy długo, nie godząc się na zamknięcie naszego szpitala, ale opłacało się. Teraz czekamy na realizację uchwały sejmiku" - mówi Iwona Skrybuś, pielęgniarka naczelna w Szpitalu im. L. Rydygiera, która po sukcesie organizowanych przez nią protestów została przewodniczącą dolnośląskiej Samoobrony.
Inne dolnośląskie szpitale szukają nowych sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy. Przykładem jest ostatnie zamieszanie wokół wykonywania tomografii komputerowej. Teoretycznie pacjent w szpitalu powinien mieć ją wykonaną bezpłatnie. Szpitale z reguły jednak nie płacą sobie wzajemnie. Coraz częściej zdarza się więc, że placówki posiadające tomograf komputerowy nie udostępniają go pacjentom innych szpitali. Znaleziono jednak sposób: chorzy są wypisywani z oddziałów w trakcie leczenia i od razu kierowani do przychodni, by ta wystawiła skierowanie na tzw. hospitalizację jednodniową, w ramach której pacjent będzie miał wykonane badanie tomograficzne. Po badaniu chory jest ponownie przyjmowany do szpitala.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.