Racjonalna antybiotykoterapia to przejaw troski o życie i zdrowie przyszłych pokoleń

Oprac. Ewelina Celejewska. Artykuł powstał w ramach współpracy z firmą Sandoz Polska
opublikowano: 20-12-2023, 10:03

Polska należy do krajów z największym zużyciem antybiotyków w ramach lecznictwa otwartego, ponieważ podaje się tu 27 dawek dobowych na 1000 mieszkańców dziennie (DDD), podczas gdy średnia europejska wynosi 18,3 DDD. Te zatrważające dane nie bez powodu zmuszają do reakcji – antybiotykooporność jest globalnym problemem, który prowadzi do zagrożenia zdrowia publicznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Ponieważ antybiotyki działają wyłącznie na bakterie, mówiąc o odpowiedzialnej i racjonalnej antybiotykoterapii, należy już na etapie diagnozowania infekcji potwierdzić, czy jej przyczyną jest wirus, czy bakteria.
Ponieważ antybiotyki działają wyłącznie na bakterie, mówiąc o odpowiedzialnej i racjonalnej antybiotykoterapii, należy już na etapie diagnozowania infekcji potwierdzić, czy jej przyczyną jest wirus, czy bakteria.
iStock

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że do 2050 r. antybiotykooporność może być przyczyną nawet 10 mln zgonów rocznie na świecie. W 2022 r. Polska znajdowała się w pierwszej dziesiątce krajów OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju zrzeszająca 38 państw), w których przyjmuje się najwięcej antybiotyków. Zwiększenie świadomości na temat antybiotykooporności i racjonalnej antybiotykoterapii na świecie jest globalnym wyzwaniem na najbliższe lata.

Z tego powodu firma Sandoz Polska zainicjowała ogólnopolską kampanię edukacyjną „Razem przeciwko antybiotykooporności”. Jej celem są edukacja i budowanie świadomości na temat antybiotykooporności, jak również odpowiedzialnej antybiotykoterapii wśród pacjentów, lekarzy oraz farmaceutów w Polsce.

Wielu pacjentów wciąż błędnie uważa, że większość infekcji wymaga leczenia antybiotykiem i nierzadko prosi lekarza o zastosowanie takiej terapii. Z drugiej strony dostępność antybiotyków i szerokie spektrum działania niektórych z nich bywa kuszące dla lekarza, wybierającego lek dla pacjenta.

Właściwy antybiotyk na konkretną bakterię

Zdarza się, że pacjent mówi „jestem oporny na antybiotyki”, jednak to nie on jest oporny, ale bakteria, która doprowadziła do rozwoju infekcji. Zrozumienie tego mechanizmu jest kluczowe, ponieważ pozwala uwidocznić skalę problemu. Choć samo wytwarzanie oporności jest zjawiskiem naturalnym, nadużywanie tej grupy leków wśród ludzi i zwierząt zdecydowanie przyspiesza cały proces, a w efekcie infekcje stają się trudniejsze do opanowania i wyleczenia. Pobyty w szpitalu z powodu zakażeń opornymi szczepami stają się dłuższe, kosztowniejsze, a w skrajnych przypadkach prowadzą do zgonu pacjenta. Dlatego tak ważne jest, by antybiotyk zawsze został dobrany do konkretnej bakterii będącej przyczyną zakażenia (lub konkretnego patogenu powodującego infekcję).

Bakterie posiadają doskonałe właściwości adaptacyjne, dzięki którym potrafią dostosować się do działania antybiotyków i tak przebudować swoją strukturę, by substancja czynna nie dostała się do wrażliwej części komórki, a nawet wytwarzać substancję niszczącą strukturę leku przeciwbakteryjnego. Ponieważ zjawisko to coraz częściej jest spotykane wśród powszechnie występujących bakterii, zagrożenie zdrowia publicznego jest ogromne.

Odpowiedzialne postępowanie: infekcja wirusowa czy bakteryjna

Ponieważ antybiotyki działają wyłącznie na bakterie, mówiąc o odpowiedzialnej i racjonalnej antybiotykoterapii, należy już na etapie diagnozowania infekcji potwierdzić, czy jej przyczyną jest wirus, czy bakteria. Objawy, na jakie uskarża się pacjent, nie zawsze bywają jednoznaczne i mogą wskazywać zarówno na infekcję wirusową, jak i bakteryjną. Takie schorzenia, jak angina, infekcje zatok lub ucha środkowego czy zapalenie oskrzeli mogą być spowodowane jednym i drugim czynnikiem. Krztusiec czy paciorkowe zapalenie gardła mają etiologię bakteryjną; COVID-19, grypa czy zwykłe przeziębienie są spowodowane wirusami.

Choć w przebiegu wielu chorób może występować ból gardła, gorączka, kaszel, ogólne osłabienie, wiadomo, że tylko niektóre z nich powinny być leczone antybiotykami – to podstawowa zasada. Szybkie testy diagnostyczne, wykrywające w gardle paciorkowca powodującego anginę lub testy określające stężenie pewnych białek we krwi (białko C-reaktywne), które wzrasta w przypadku infekcji bakteryjne, są niezwykle pomocne.

– Należy opracować i przestrzegać polityki antybiotykowej. Rozumiem przez to stosowanie antybiotyków o jak najwęższym zakresie działania, nacelowanym na drobnoustrój odpowiedzialny za zakażenie u danego chorego, co jest możliwe dzięki znajomości lokalnej wrażliwości na leki przeciwdrobnoustrojowe – wyjaśnił dr hab. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w ramach kampanii edukacyjnej „Razem przeciwko antybiotykooporności”.

Jak podaje specjalista, antybiotyki o szerokim zakresie działania, które wpływają na liczne bakterie, znacznie częściej i szybciej prowadzą do rozwoju lekooporności niż antybiotyki o wąskim zakresie działania. W opinii eksperta, w praktyce lekarskiej daje o sobie znać fałszywie pojęta ostrożność i brak znajomości lokalnej epidemiologii. Antybiotyki o szerokim spektrum działania są przepisywane pacjentom zbyt często.

Przestrzeganie zaleceń dotyczących przyjmowania leku

Kolejną zasadą odpowiedzialnej antybiotykoterapii jest właściwe zażywanie tych leków przez pacjentów. Często popełnianym błędem jest rezygnacja z dalszej kuracji, gdy tylko znikną objawy i poprawi się ogólne samopoczucie pacjenta. Takie postępowanie nie tylko może spowodować szybki nawrót choroby, ale także sprzyja nabywaniu przez bakterie oporności na leki.

Bywa też, że pacjenci rezygnują z kuracji antybiotykiem, jeśli tylko pojawią się jakiekolwiek działania niepożądane. Te mało dokuczliwe występują stosunkowo często i nie są wskazaniem do przerwania kuracji, choć każdy przypadek należy skonsultować z lekarzem lub farmaceutą. W niektórych sytuacjach konieczne jest przerwanie leczenia lub zmiana leku, jednak taką decyzję powinien podjąć specjalista, nie chory. Szczegółowe zapoznanie się pacjentów z ulotką dołączoną do opakowania, np. w kwestii przechowywania i przyjmowania preparatu, gwarantuje, że leczenie będzie jak najefektywniejsze.

Zaskoczeniem może być fakt, że stosowanie zbyt niskich dawek antybiotyków może być równie szkodliwe, co ich nadużywanie. Zbyt niskie dawki mogą spowodować, że najsilniejsze bakterie przetrwają, dojdzie do wznowy infekcji lub uodpornienia się bakterii.

– Te przetrwałe bakterie mogą następnie rozwijać mechanizmy oporności na leki, co sprawia, że są jeszcze trudniejsze do zwalczenia. Dlatego tak istotne jest przestrzeganie zaleceń dotyczących dawkowania i okresu trwania terapii - mówił dr hab. n. med. Wojciech Feleszko w ramach kampanii edukacyjnej „Razem przeciwko antybiotykooporności”.

Świadoma utylizacja antybiotyków

Kolejnym istotnym elementem odpowiedzialnej antybiotykoterapii jest utylizacja niewykorzystanych leków. Wszystkie przeterminowane lub niewykorzystane leki (np. z powodu reakcji niepożądanych lub większej ilości produktu niż wymagała kuracja) należy utylizować we właściwy sposób. Pacjent może je oddać w dowolnej aptece. Niestety wymóg ten nie zawsze jest przestrzegany i m.in. w ten sposób antybiotyki przedostają się do środowiska naturalnego.

Narażone na nich działanie są fauna i flora. Wyrzucanie antybiotyków do muszli klozetowej jest szczególnie niebezpieczne dla ekosystemu. Badania wykazały, że większość stosowanych antybiotyków nie ulega całkowitej eliminacji podczas procesów biodegradacji stosowanych w oczyszczalniach ścieków, w wyniku czego niezdegradowane lub niewyeliminowane antybiotyki dostają się wraz z oczyszczonymi ściekami do wód powierzchniowych.

Warto pamiętać, że do środowiska naturalnego trafiają także antybiotyki wykorzystywane w hodowli trzody chlewnej, bydła i drobiu. Stosowane w rolnictwie jako naturalne nawozy odchody zwierząt przyczyniają się do rozwoju odporności bakterii na leki. Wszystkie te elementy zwiększają ryzyko rozwoju niebezpiecznej antybiotykooporności, zagrażającej całej populacji.

Obecnie jesteśmy świadkami niebywałego postępu technologicznego, medycyna nieustanie się rozwija, jednak antybiotyki wciąż stanowią główną i najskuteczniejszą metodę walki z bakteriami. Utrata tego prostego i efektywnego narzędzia w walce z tak powszechnymi infekcjami rodzi wiele niebezpieczeństw, które już za kilkadziesiąt lat odczują przyszłe pokolenia, jeśli nie wdrożymy zasad odpowiedzialnej i racjonalnej antybiotykoterapii.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Raport OECD: Polska w czołówce krajów przepisujących największą ilość antybiotyków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.