Psychika wpływa na jakość i długość życia

Marta Koton-Czarnecka
opublikowano: 30-03-2011, 00:00

W przypadku pacjentów z chorobami nowotworowymi wszelkie interwencje psychologiczne wspierające ich emocjonalnie poprawiają jakość życia tych chorych i wpływają na jego wydłużenie. Rola psychiki jest jednak często niedoceniana przez lekarzy – uważają naukowcy z Wydziału Psychiatrii i Nauk Behawioralnych Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanforda w Palo Alto w Kalifornii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Artykuł dotyczący znaczenia wsparcia socjalnego i psychologicznego ukazał się na łamach renomowanego czasopisma medycznego Journal of American Medical Association. Zdaniem jego autora, o olbrzymiej roli psychiki świadczy często obserwowany w praktyce klinicznej fakt, że chorzy umierają po ważnym dla siebie i bliskich wydarzeniu jak Święta czy urodziny. Oznacza to, że ludzki organizm posiada zdolności do odroczenia – o kilka dni – terminu śmierci. Ten sam mechanizm można by wykorzystać udzielając choremu wsparcia psychologicznego. Serdeczna rozmowa z pacjentem, przekazywanie mu rzetelnych informacji pomocnych przy podejmowaniu przez niego decyzji oraz ograniczanie bólu są ważne nie tylko z ludzkiego punktu widzenia, ale mają też udowodnioną skuteczność kliniczną.

Badań dotyczących tego zagadnienia jest niewiele , ale te, które są wskazują, że stres związany z chorobą i depresja skracają przeżycie pacjentów, podczas gdy wsparcie społeczne je wydłuża. Najwięcej korzyści z terapii psychologicznej odnoszą pacjenci z nowotworami o złym rokowaniu: czerniakiem, niedrobnokomórkowym rakiem płuca, nowotworami przewodu pokarmowego i białaczkami. Podejmowane interwencje psychologiczne powinny koncentrować się na redukcji stresu i poprawie nastroju, a także utwierdzać pacjentów w przestrzeganiu zaleceń lekarskich.

W jaki sposób przewlekły stres przekłada się na skrócenie życia pacjentów onkologicznych? Fizjologiczna odpowiedź na stres opiera się na pobudzeniu układu podwzgórze-przysadka mózgowa-kora nadnerczy. Stała nadreaktywność tego systemu powoduje podwyższenie poziomu kortyzolu i wzmacnia reakcje zapalne, co z kolei może wpływać na ekspresję onkogenów, hamować apoptozę i stymulować angiogenezę. Konsekwencją jest pobudzenie proliferacji guza – tłumaczą amerykańscy naukowcy.

Źródło: JAMA 2011, 305: 502-503.
Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.