Psychiatrzy skarżą się na żądania ABW dotyczące udostępnienia dokumentacji lekarskiej. Interwencja RPO

MJM
opublikowano: 25-04-2022, 13:28

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego żąda od lekarzy psychiatrów kopii całości dokumentacji pacjentów leczonych psychiatrycznie - na potrzeby postępowań ws. dostępu do informacji niejawnych. Wykracza to poza granice zakreślone przez prawo – podkreśla RPO. Rzecznik toczy polemikę na ten temat z MSWiA i ABW od 2020 r.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego żąda od lekarzy psychiatrów kopii całości dokumentacji pacjentów leczonych psychiatrycznie.
iStock

Rzecznik Praw Obywatelskich prowadzi działania w związku ze skargami lekarzy psychiatrów na żądania udostępnienia dokumentacji lekarskiej przez ABW - czytamy w stanowisku RPO. Swoje żądania Agencja uzasadnia prowadzeniem postępowań sprawdzających w trybie art. 24 ust. 3 pkt. 2 i 3 ustawy z 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych.

Wyjaśniono, że przepis ten pozwala ABW na weryfikację, czy dana osoba jest wystarczająco wiarygodna, by udzielić jej dostępu do informacji niejawnych – w tym celu sprawdza się je pod kątem chorób i zaburzeń psychicznych, a także uzależnień, które mogłyby wpłynąć na zdolność tej osoby do dochowania tajemnicy.

Dodano, że psychiatrzy są zobowiązani przepisami ustawy o ochronie zdrowia psychicznego (art. 50 ust. 2 pkt 4) do udzielenia takich informacji służbom, ale tylko w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia postępowania sprawdzającego.

“Mimo to ABW żąda od lekarzy dostępu do pełnej dokumentacji medycznej sprawdzanych osób. Tymczasem psychiatrzy – z którymi zgadza się RPO – zaznaczają, że w zakresie tym nie mieszczą się m.in. informacje dotyczące przebiegu procesu leczenia oraz jego metod. Kompletna dokumentacja medyczna zawiera szereg danych, do uzyskania których ABW nie jest uprawniona, w tym np. informacje o osobach trzecich” - czytamy w stanowisku PRO.

ABW uważa, że postępuje w granicach swoich uprawnień

RPO pisał w tej sprawie do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego płk. Krzysztofa Wacławka. W odpowiedzi z 12 listopada 2020 r. szef ABW wskazał, że takie działanie, w ocenie ABW, „ma nie tylko oparcie w przepisach prawa, ale także znajduje potwierdzenie w przytoczonym orzecznictwie sądów administracyjnych”.

Dodał, że postępowanie sprawdzające ma na celu ustalenie nie tylko, czy istnieją wątpliwości co do stanu zdrowia osoby sprawdzanej, ale również wyjaśnienie innych wątpliwości, o których mowa w art. 24 ust. 2 i 3 uoin, w szczególności dotyczących ukrywania lub świadomego, niezgodnego z prawdą podawania w ankiecie bezpieczeństwa osobowego lub postępowaniu sprawdzającym przez osobę sprawdzaną informacji mających znaczenie dla ochrony informacji niejawnych.

W ponownym wystąpieniu do szefa ABW 29 grudnia 2020 r. Rzecznik wskazał, że „zakresy danych niezbędnych do oceny zdrowia psychicznego osoby sprawdzanej, które udostępnia ona dobrowolnie, są zawarte w ankiecie bezpieczeństwa osobowego. Te dane są następnie weryfikowane przez funkcjonariuszy ABW w postępowaniu sprawdzającym, dlatego też dokumentacja medyczna, której oni żądają, powinna był ograniczona do danych wynikających właśnie z ankiety.”

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

RPO ponadto zwrócił uwagę, że dokumentacja medyczna z leczenia psychiatrycznego może zawierać dane dotyczące życia osobistego pacjenta, w tym np. dane osób trzecich. Przetwarzanie tych danych wykracza jednak poza ustawowe uprawnienia ABW.

Rzecznik podkreślał, że normy konstytucyjne dotyczące prywatności (art. 47 Konstytucji RP) i autonomii informacyjnej (art. 51 Konstytucji RP) gwarantują każdemu ochronę przed pozyskiwaniem, przetwarzaniem, przechowywaniem i ujawnieniem informacji dotyczących jego osoby, w sposób naruszający reguły przydatności, niezbędności i proporcjonalności sensu stricto (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP). Przedmiotem dowodu staje się wówczas tylko to, czy pozyskiwanie informacji było konieczne, czy tylko „wygodne” lub „użyteczne” dla władzy. Dowodu wymaga, że złamanie autonomii informacyjnej było konieczne w demokratycznym państwie prawnym.

RPO pyta UODO o podobne postępowania

Podobne postępowania prowadzi także UODO – dlatego RPO zwraca się do jego prezesa Jana Nowaka o informacje dotyczące sprawy, w której skarżący protestuje przeciwko udostępnieniu przez Specjalistyczne Centrum Zdrowia jego danych osobowych Komendzie Głównej Żandarmerii Wojskowej - czytamy w stanowisku.

Podstawą tego udostępnienia - jak dodano - były te same przepisy, z których korzysta ABW. Decyzja UODO na korzyść skarżącego została zaskarżona przez ŻW do WSA, który ją – na razie nieprawomocnie – uchylił.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk pyta Jana Nowaka o szczegóły tego postępowania, a także o informacje na temat innych działań podejmowanych przez UODO w celu ochrony dokumentacji leczenia psychiatrycznego osób prywatnych.

Źródło: RPO

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nastolatek bez wiedzy rodzica do psychologa? Nie tak łatwo wprowadzić takie rozwiązanie

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.