Przyszły medyk oszustem

Monika Wysocka
opublikowano: 28-05-2008, 00:00

Policja zatrzymała studenta medycyny za próbę oszustwa na poprawkowym egzaminie maturalnym. Prawdopodobnie zostanie on relegowany z UMB.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W jednym z białostockich liceów ogólnokształcących policja zatrzymała 20-latka, który podszywając się pod swojego kolegę, próbował zdać za niego poprawkowy egzamin maturalny. Okazało się, że namówił go do tego student medycyny, który potrzebował dobrego wyniku nowej matury, by mieć większe szanse na przeniesienie się ze studiów zaocznych w Białymstoku na dzienne w Warszawie. Dlatego postanowił jeszcze raz zdać egzamin dojrzałości, ale podstawiając zdolniejszego kolegę. Sprawa wyszła na jaw podczas pisania egzaminu.
Tożsamość chłopaka wzbudziła wątpliwości komisji egzaminacyjnej - zdjęcie w dowodzie osobistym maturzysty nie zgadzało się z jego rzeczywistym wyglądem. Wezwano policję. Jak ustalono, chłopak już dzień wcześniej pisał za przyjaciela egzamin. Teraz obu grozi do trzech lat więzienia za poświadczenie nieprawdy.
Sprawa trafi też do komisji dyscyplinarnej ds. studentów białostockiej uczelni. Oceni ona postępowanie studenta i podejmie decyzję dotyczącą kary za oszustwo. Ostateczny werdykt wyda dziekan Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. „Myślę, że taki czyn kwalifikuje się do tego, żeby ten młody człowiek został relegowany ze studiów. Jeżeli już na tym etapie przyszły lekarz wykazuje takie zachowania, to najwyraźniej nie nadaje się do tego zawodu" - uważa prof. Lech Chyczewski, który pełni rolę rzecznika prasowego BUM.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.