Przygotowania do wprowadzenia obowiązkowego szczepienia przeciwko HIB
Polska należy do nielicznych krajów w Europie, gdzie nie są prowadzone obowiązkowe szczepienia przeciwko Haemophilus influenzae typu b (HIB) - bakterii wywołującej ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych oraz inne, ciężko przebiegające zakażenia. W maju rozpoczęto badanie epidemiologiczne, które ma udowodnić konieczność włączenia szczepień przeciwko HIB do obowiązkowego kalendarza szczepień wykonywanych na koszt państwa.
Bakteria groźna dla dziecka
Pałeczki HIB mogą powodować zapalenie gardła, ucha środkowego, oskrzeli i płuc. Groźna dla życia dziecka choroba rozwija się w wyniku przeniknięcia bakterii do krwi, skąd mogą atakować odległe narządy. Jedną z najcięższych postaci zakażenia jest ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, cechujące się wysoką śmiertelnością (5-7 proc.), a przede wszystkim wysokim odsetkiem powikłań - upośledzeniem umysłowym, wodogłowiem, padaczką, zaburzeniami słuchu.
"Nawet jeśli dziecko przeżyje, nasza radość jest umiarkowana, bo do końca nie wiemy, jaki będzie dalszy jego stan i rozwój" - mówi prof. Jacek Wysocki, kierownik Katedry Profilaktyki Zdrowotnej Akademii Medycznej w Poznaniu.
Inną groźną postacią zakażenia HIB jest zapalenie nagłośni, najczęściej atakujące dzieci w 3 roku życia. To bardzo gwałtownie przebiegająca choroba powodująca ekstremalną, narastającą duszność, ślinotok i ciężki stan ogólny, co w krótkim czasie może doprowadzić do śmierci dziecka.
Źródłem zakażenia może być nosiciel, a pałeczka przenosi się głównie drogą kropelkową (np. przez katar, kaszel lub branie do ust zabawek innych dzieci). Zakażenie może przebiegać bezobjawowo, przechodząc niejednokrotnie w stan nosicielstwa lub przełamać barierę śluzówkową, dostać się do krwi i uaktywnić wywołując chorobę.
Badania epidemiologiczne prowadzone w laboratoriach na całym świecie wykazały, że zakażenie HIB jest najczęstsze u małych dzieci. Liczba zachorowań jest niewielka w pierwszych miesiącach życia, kiedy prawdopodobnie rolę ochronną odgrywają jeszcze przeciwciała pochodzenia matczynego. Jednak już w drugim półroczu życia dziecka wrażliwość na zakażenie wywołane tą bakterią gwałtownie wzrasta (i to jest okres najczęstszego występowania zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych). Ta wrażliwość utrzymuje się jeszcze przez okres 2-3 lat, aż do momentu pojawienia się we krwi dzieci przeciwciał odpornościowych (ok. 5 roku życia).
Występowanie ciężkich zakażeń wywołanych pałeczkami HIB zależy także od pewnych uwarunkowań środowiskowych. Wykazano na przykład, że ważnym czynnikiem ryzyka jest uczęszczanie do żłobka i kontakt z dużymi grupami dzieci. Pewien wpływ może mieć też wielkość rodziny, zagęszczenie osób w mieszkaniu, kontakt z rodzeństwem w wieku szkolnym, które może brać udział w przenoszeniu zakażenia oraz dostępność do szczepień ochronnych.
Przez wiele lat napotykano na trudności w znalezieniu szczepionki skutecznej u dzieci poniżej 2 roku życia. ?Dopiero pojawienie się nowej generacji szczepionek, tzw. skoniugowanych, w których antygeny bakteryjne łączą się z innym białkami, umożliwiło wytwarzanie odporności u najmłodszych dzieci" - mówi prof. J. Wysocki.
Zalecane szczepienie
Pod koniec lat 80. szczepienie przeciwko Haemophilus influenzae typu b wprowadzono w USA i Kanadzie, a na początku lat 90. dołączyło do nich wiele krajów europejskich. W ciągu kilku lat uzyskano w tych krajach niemal całkowitą eliminację inwazyjnych zakażeń HIB u najmłodszych dzieci.
W Polsce szczepienie przeciwko tej bakterii zostało wprowadzone jako zalecane, co oznacza, że zakupu tej szczepionki muszą dokonać na swój koszt rodzice (3 razy po 44 zł), zaś niezbędne badanie lekarskie i wykonanie szczepienia należą do obowiązków lekarza rodzinnego.
Zdaniem dr Grażyny Dulny, przewodniczącej Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, szczepienie nawet części populacji jest korzystne, bo dzięki temu spada nosicielstwo. W Grecji, gdzie jest identyczna sytuacja jak w Polsce, na własny koszt zdecydowało się zaszczepić swoje dzieci 71 proc. rodziców i liczba zachorowań spadła sześciokrotnie.
"Chcemy zaproponować połączenie szczepionki przeciwko HIB ze szczepieniem przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi (tzw. DTP) oraz przeciwko chorobie Heinego i Medina (poliomyelitis), podawanej trzykrotnie w odstępach 6 tygodni, zaczynając od 6 tygodnia życia oraz czwartej dawki w drugim roku życia. Taki schemat zapewnia maksymalnie szybkie wytworzenie odporności u najmłodszych dzieci, co jest bardzo ważne, biorąc pod uwagę wyniki badań epidemiologicznych. Dla spóźnialskich możliwe są krótsze schematy, zależne od wieku dziecka" - mówi prof. J. Wysocki.
Zdaniem dr G. Dulny, znając epidemiologię tej bakterii i wiedząc, że wywołuje ona zakażenie przede wszystkim u małych dzieci, stosunkowo łatwo byłoby poprawić diagnostykę. ?Choć staramy się, by także w Polsce szczepienie to weszło do powszechnego kalendarza szczepień, by było obowiązkowe i nieodpłatne przez rodziców, brakuje nam danych epidemiologicznych, które wskazywałyby, jaka jest zapadalność na choroby wywołane tą bakterią. Zebraniu takich danych mają służyć rozpoczęte właśnie badania epidemiologiczne" - mówi dr G. Dulny.
Skala zjawiska i badania w Polsce
Według danych Państwowego Zakładu Higieny, zapadalność na zapalenie opon określana jest na 2,46 na 100 tys. dzieci w wieku do lat 5, podczas gdy w sąsiedniej Słowacji współczynnik ten wynosi 13,3 na 100 tys. Z meldunków PZH wynika ponadto, że w ponad połowie wszystkich zgłaszanych przypadków nieznany jest czynnik sprawczy. ?Dzieje się tak dlatego, że diagnostyka bakteriologiczna w wielu szpitalach bardzo kuleje z powodu niedofinansowania" - uważa dr Ryszard Konior, kierownik Oddziału Neuroinfekcji Szpitala Specjalistycznego w Krakowie, koordynator kliniczny Badania Epidemiologicznego EHE05. Celem tego badania ma być określenie rzeczywistej zapadalności na bakteryjne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych wywołane przez HIB. Badaniem objęta będzie populacja dziecięca pięciu województw: dolnośląskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, świętokrzyskiego i małopolskiego, gdzie zamieszkuje ok. 80 tys. dzieci w wieku do lat 5. Badanie będzie polegać na poszukiwaniu przez rok wszystkich przypadków zachorowań wywołanych przez HIB w tych regionach. Sponsor badania, firma Aventis Pasteur, oprócz kosztów organizacyjnych, pokryje znaczące koszty diagnostyki bakteriologicznej, w tym również badań specjalistycznych w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego z zastosowaniem technik molekularnych, które pozwalają określić czynnik sprawczy również w tych przypadkach, gdzie nie udało się uzyskać wzrostu bakterii w zwykłym badaniu bakteriologicznym.
.
P
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka