Wiek nie może być przeciwwskazaniem do operacji zastawki serca
Podczas Międzynarodowego Kongresu Wad Zastawkowych Serca, jaki odbył się ostatnio w Krakowie, wielokrotnie podkreślano, iż w związku ze starzeniem się społeczeństw narasta liczba wad powstałych w wyniku zwyrodnienia i miażdżycy. Specjaliści zgodnie uznają, że sam wiek w takich przypadkach nie może być przeciwwskazaniem do operacji zastawki.
Kiedy w 1952 roku królowa brytyjska postanowiła osobiście uścisnąć dłoń wszystkim swoim poddanym, którzy wtedy przekroczyli magiczną ?setkę", do pałacu zaproszono 255 osób. W 1996 roku zrezygnowano z bezpośrednich gratulacji, bowiem podanie dłoni 5218 stuletnim Brytyjczykom było już niemożliwe.
Wyższe koszty leczenia
W Polsce wykonuje się rocznie ok. 3 tysięcy operacji ?zastawkowych". Mamy osiągnięcia plasujące nas w światowej czołówce kardiochirurgii, ale rzadko był dotąd poruszany problem operacji u osób starszych. Zdaniem prof. Andrzeja Biedermana z warszawskiego Instytutu Kardiologii, trudno o precyzyjne porównanie w tym zakresie. Przede wszystkim w Polsce przeciętny, przewidywalny okres życia jest krótszy niż w krajach Unii, tak więc i populacja osób starych, które kwalifikowałyby się do zabiegu, jest mniejsza. ?Ale na tle Europy wyglądamy nieco gorzej. Między innymi dlatego, że koszty zabiegu i opieki okołooperacyjnej u osób w wieku podeszłym - myślę o pacjentach po 75 roku życia, choć w Unii tę granicę stanowi raczej 80 lat - są generalnie wyższe niż u pacjentów młodszych. Szacujemy, że nawet o ok. 30 proc. Jednak mimo ciągłego braku środków, nic nas nie zwalnia z obowiązku pomagania również osobom w podeszłym wieku" - twierdzi prof. A. Biederman.
Pacjenci powyżej 75 roku życia stanowią w zależności od ośrodka od kilku do kilkunastu procent operowanych z powodu wad nabytych zastawek serca. Ale ta grupa stale rośnie. ?W ciągu ostatniej dekady średnia wieku wszystkich pacjentów operowanych w Polsce w związku z wadami serca wzrosła o blisko 10 lat" - podkreśla prof. A. Biederman.
Jak kwalifikować do operacji?
Liczba operacji zastawek u osób starszych będzie rosła. Najczęściej występuje u nich stenoza aortalna. Statystyki wskazują, że to schorzenie może dotyczyć nawet do 25 proc. osób w podeszłym wieku. Kwalifikacja do leczenia operacyjnego musi uwzględniać wiele czynników. Pod uwagę bierze się raczej wiek biologiczny, a nie kalendarzowy pacjenta. ?W skalach ryzyka przywiązuje się czasem nadmierną wagę do wieku kalendarzowego" - uważa prof. A. Biederman.
Ocena ryzyka zabiegu uwzględnia schorzenia towarzyszące, ale też doświadczenie i wyniki ośrodka kardiochirurgicznego czy sytuację społeczną pacjenta. ?Podstawowa zasada przy kwalifikacji pacjenta do zabiegu jest prosta - ryzyko operacji nie może być większe od ryzyka związanego z naturalnym przebiegiem choroby" - podsumowuje prof. A. Biederman.
Podczas konferencji polemikę wzbudził problem doboru zastawki dla takich pacjentów. Jednym z ważnych wskazań jest tu m.in. czas trwania zabiegu, który powinien być jak najkrótszy, a może mieć związek z rodzajem implantowanej zastawki. ?Nie ma bardzo precyzyjnych kryteriów. Dobór zastawki w znacznej mierze zależy od obiektywnych czynników, preferencji chirurgów i czasem też chorego - zaznacza prof. A. Biederman. - Ale w praktyce te kwestie są z grubsza ustalone i nie mają wpływu na postępowanie z pacjentem oraz rokowania".
A leczenie operacyjne nabytych wad zastawek serca u osób w podeszłym wieku w wybranych przypadkach znacząco poprawia ich wydolność fizyczną i często też znacznie wydłuża życie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków