W leczeniu złamań należy za wszelką cenę oszczędzać ukrwienie kości

opublikowano: 02-06-2003, 00:00

W Polsce po raz pierwszy zorganizowano kurs AO-ASIF na poziomie zaawansowanym, podczas którego 48 polskich chirurgów ortopedów i traumatologów z całego kraju przeszkoliło się pod okiem wybitnych specjalistów z zakresu najnowocześniejszych metod leczenia złamań kości długich i stawów. Z organizatorem kursu, prof. Tadeuszem Niedźwiedzkim, ordynatorem Oddziału Urazowo-Ortopedycznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera w Krakowie rozmawia Jolanta Hodor.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
- Co jest najważniejszym problemem w nowoczesnym leczeniu złamań?
- Przede wszystkim za wszelką cenę należy oszczędzać ukrwienie kości. W czasie złamania dochodzi do uszkodzenia krążenia centryfugalnego, czyli śródszpikowego, które unaczynia ok. 80-85 proc. tkanki kostnej. Pozostałe 15 proc. jest unaczynione od okostnej i mięśni. W przypadku złamania pozostaje tylko to drugie, aż do czasu odbudowy krążenia śródszpikowego. Brak dobrego ukrwienia kości powoduje wiele powikłań, wydłuża leczenie. Nowoczesne techniki zespoleń gwarantują minimalizowanie takich problemów.

- Jakie metody można uznać za przełomowe w tej dziedzinie?
- W przypadku kości długich - piszczelowej, udowej czy ramiennej najlepszym rozwiązaniem jest gwoździowanie śródszpikowe z blokowaniem. Nowoczesne gwoździe są bardzo cienkie, nie uszkadzają w większym stopniu już przerwanego ukrwienia, wprowadza się je z dala od miejsca złamania, przez niewielkie nacięcie. Blokowanie gwoździ w części dystalnej i bliższej spowodowało, że możemy używać tych właśnie cienkich gwoździ, poza tym nie musimy już za wszelką cenę dążyć do anatomicznego nastawienia odłamków. Najważniejsze są: zachowanie długości kości, jej oś oraz korekcja przemieszczeń rotacyjnych, co ma ogromne znaczenie przy złamaniach wieloodłamkowych. Takie gwoździe są już stosowane w Polsce, ale jeszcze nie powszechnie. Drugą z wprowadzanych dopiero technik jest nowoczesne zespolenie płytkowe.

- Zespolenia płytkowe znane są przecież od bardzo dawna.
- Płytki stosowane obecnie na świecie w złamaniach stawowych, przystawowych i kości przedramienia czy w leczeniu niektórych stawów rzekomych różnią się od tych znanych już powszechnie w bardzo dużym stopniu. I w tym przypadku podstawą jest oszczędzanie okostnej oraz mięśni, które po złamaniu są jedynym źródłem ukrwienia kości. Wprowadzone do praktyki już w latach 60. ubiegłego wieku, zespolenia płytkowe polegały na przykręceniu płyty odpowiedniej grubości bezpośrednio do kości, wymagały szerokiego otwarcia, odłuszczenia okostnej. Wynikało z tego mnóstwo powikłań. Prace nad unowocześnieniem tej metody prowadzono na całym świecie. W latach 70. Polacy - prof. Witold Ramotowski i dr hab. Robert Granowski wprowadzili do leczenia nowy rodzaj płytki, która nie przylegała bezpośrednio do kości, oszczędzając tym samym ukrwienie. Ta metoda, zwana ?zespol" od ?zespolenie polskie", została jednak później unowocześniona już za granicą. Pomysł rozwinęła szwajcarska grupa AO-ASIF, która opracowała i wdrożyła do praktyki nowy rodzaj płytki.

- Czym różni się ta płytka od stosowanych wcześniej?
- Z małych cięć po nastawieniu złamania wprowadza się wykonaną z tytanu płytę pod skórę i mięśnie, a sama płyta jest przykręcana do kości w pewnym oddaleniu, co zapewniają specjalne śruby z gwintowaną główką, które zakotwiczają się jedną częścią w kości, drugą w płycie. Stosuje się przy tym odpowiednie instrumentarium. Krążenie śródszpikowe odbudowuje się w ciągu kilku tygodni. Do tego czasu, dzięki ukrwieniu kości od zewnątrz i bardzo małym cięciom, nie dochodzi do częstych wcześniej komplikacji. Te płytki wchodzą dopiero do codziennej praktyki ortopedycznej.

- Małoinwazyjna ortopedia jest więc możliwa.
- Tak. Podobnie jak w chirurgii urazowej, również w ortopedii i traumatologii coraz częściej stosuje się małe dojścia zarówno przy protezach biodra, kolana, jak i operacjach kręgosłupa. Coraz częściej wykorzystuje się zdobycze techniki, jak na przykład nawigację komputerową. W traumatologii również wykonujemy już małe dojścia, z dala od miejsca samego złamania, i kontrolę radiologiczną ustawienia odłamków. Mniej inwazyjne jest też właśnie wprowadzanie płyty pod mięśnie oraz stosowanie gwoździ śródszpikowych. Kość goi się prawidłowo, jeśli nie jest pozbawiona ukrwienia.


Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.