Przygotowania do koszyka świadczeń gwarantowanych
Minister zdrowia Zbigniew Religa planuje, że ostateczna wersja koszyka świadczeń gwarantowanych powstanie do końca 2007 roku. Nad opracowaniem wpisów do koszyka będzie pracować nowo powołana Agencja Oceny Technologii Medycznych i 22 ośrodki medyczne. Mają na to czas do wiosny 2007 roku, kiedy - zgodnie z planem szefa resortu zdrowia - koszykiem ma się już zająć parlament.
Budżetowa agencja
Przypomnijmy, że zgodnie z zarządzeniem poprzedniego ministra zdrowia Marka Balickiego z 16 września 2005 roku, AOTM to państwowa jednostka budżetowa, podlegająca ministrowi zdrowia, pełniąca funkcję opiniodawczo-doradczą. Agencją kieruje dyrektor, powoływany na 5 lat i odwoływany przez ministra zdrowia. Agencja ma być finansowana z budżetu państwa. W przyszłorocznym budżecie resortu na opracowanie koszyka znajdzie się w sumie 7 mln zł, z czego 5,3 mln zł otrzyma AOTM, a ponad 1,7 mln zł Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.
Z zarezerwowanej w projekcie budżetu sumy agencja może przeznaczyć 1,53 mln zł na utworzenie 20 etatów, a prawie 3,7 mln zł na opracowania definicji procedur medycznych i wszelkie związane z koszykiem ekspertyzy oraz 140 tys. zł na wydatki inwestycyjne. Jak podkreśla J. Pinkas, dyrektor agencji będzie musiał bardzo szybko zająć się rekrutacją personelu i jego szkoleniem. Agencja będzie współpracować nad wpisami do koszyka z 22 ośrodkami medycznymi w Polsce, w tym z 11 akademiami medycznymi i 11 ośrodkami badawczo-rozwojowymi.
Tajemnice rekrutacji
Jak się dowiedzieliśmy, poprzedni konkurs z 15 października nie zostal rozstrzygnięty. "Został unieważniony, a papiery mi odesłano" - tłumaczy dr Rafał Niżankowski, anestezjolog, były wiceminister zdrowia odpowiedzialny m.in. za politykę lekową, który planuje start w kolejnym konkursie na dyrektora agencji, zapowiedzianym przez J. Pinkasa.
"W poprzednim konkursie nikt nie spełnił kryteriów" - tłumaczy Krzysztof Łanda, były członek zarządu międzynarodowego stowarzyszenia Health Technology Assessment International (HTAi), obecnie prezes HTA Consulting, który również zamierza wziąć udział w konkursie na szefa AOTM.
K. Łanda ocenia, że rekrutacja pracowników agencji, wybranie siedziby i szkolenia potrwają 2-3 miesiące. "Wyszukiwałbym ekonomistów, statystyków, lekarzy" - opowiada o swojej wizji działania agencji K. Łanda. Dr R. Niżankowski również myśli o stworzeniu zespołu składającego się zarówno z lekarzy, jak i ekonomistów.
K. Łanda zaznacza, że pracownicy agencji muszą zarabiać na tyle dużo, aby nie ulec pokusie korupcji. Jego zdaniem, np. analitycy zatrudnieni w agencji powinni zarabiać około 4 tys. zł netto miesięcznie.
Rozmowy o kształcie koszyka
Resort zdrowia na razie nie informuje o tym, nad jakim kształtem koszyka będzie pracować agencja oceny technologii. Według K. Łandy, każdy z 22 ośrodków mógłby rekomendować agencji świadczenia z wszystkich dziedzin medycyny, konsultując się wcześniej z przedstawicielami środowiska lekarskiego, farmaceutycznego, ubezpieczeniowego, np. z lokalnymi oddziałami Narodowego Funduszu Zdrowia.
K. Łanda, który prezentował zasady tworzenia koszyka świadczeń na specjalnych warsztatach zorganizowanych w resorcie zdrowia wspólnie z ekspertami Banku wiatowego, uważa, że zgodnie z planem ministra koszyk ma przygotować przestrzeń na wprowadzenie dobrowolnych, prywatnych ubezpieczeń dodatkowych. Dlatego, zdaniem K. Łandy, najrozsądniejszym rozwiązaniem jest przygotowanie trzech rodzajów koszyka jednocześnie. Aktywnie, tzn. poprzez wpisywanie świadczeń, trzeba opracować koszyk świadczeń ponadstandardowych, który będzie finansowany z ubezpieczeń dodatkowych. Powstałby również koszyk negatywny, zawierający technologie szkodliwe, które wciąż są w Polsce wykonywane, a także technologie o nieudowodnionej skuteczności. Jednocześnie powstanie koszyk świadczeń gwarantowanych, zawierający świadczenia finansowane z powszechnego ubezpieczenia. Znajdzie się w nim wszystko to, co nie zostanie włączone do pozostałych dwóch koszyków.
Koszyk świadczeń gwarantowanych może zawierać listę świadczeń preferowanych, na której zawsze znajdzie się co najmniej jedna technologia stosowana w każdym wskazaniu, dla którego wpisano choćby jedną opcję do koszyka ponadstandardowego. "Wtedy ubezpieczony, którego nie stać na prywatne, dodatkowe ubezpieczenie, ma pewność, że uzyska skuteczne leczenie w publicznym systemie" - tłumaczy K. Łanda.
Także dr R. Niżankowski uważa, że agencja powinna pracować zarówno nad koszykiem standardowym, jak i wpisami do koszyka ponadstandardowego, który mógłby stać się podstawą do wprowadzenia ubezpieczeń dodatkowych.
Politycy zdecydują o zawartości
Określenie wielkości koszyków to, zdaniem ekspertów, trudna decyzja polityczna. Według Krzysztofa Łandy, właśnie politycy będą musieli zdecydować, czy koszyk świadczeń gwarantowanych będzie niewielki, co skróci kolejki w szpitalach, czy możliwie duży. ?Ale wtedy o skróceniu kolejek, bez znacznego zwiększenia dostępnych środków finansowych, nie może być mowy" - uważa Krzysztof Łanda.
Eksperci zajmujący się przygotowaniem wpisów do koszyka będą musieli za każdym razem odpowiedzieć na kilka pytań: czy świadczenie jest ważne dla zdrowotności społeczeństwa, czy ma udowodnioną skuteczność, czy jest opłacalne i wreszcie - czy można je sfinansować w ramach dostępnych środków.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska