Fundusz wciąż negocjuje

Ewa Szarkowska
opublikowano: 21-12-2005, 00:00

Nie wszyscy świadczeniodawcy zdecydowali się podpisać nowe umowy na rok 2006 lub przedłużyć wieloletnie kontrakty. Narodowy Fundusz Zdrowia będzie ogłaszał więc dodatkowe konkursy bądź przystąpi do rokowań.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Najtrudniejsza sytuacja jest na Mazowszu, gdzie z uwagi na wysokość przyznanych środków na rok 2006, wynikających z nowego algorytmu, NFZ zaproponował świadczeniodawcowm stawki niższe niż w 2005 r. Z danych przekazanych przez fundusz na temat przebiegu aneksowania umów wieloletnich wynika, że z wyjątkiem poz, mazowiecki oddział NFZ miał najniższy wskaźnik aneksowanych do 30 listopada umów wieloletnich.
Największym problemem są nowe kontrakty ze szpitalami. Jak nas poinformował Jerzy Serafin, rzecznik prasowy oddziału NFZ w Warszawie, mimo że zaproponowano mazowieckim szpitalom finansowanie na poziomie 2005 roku (wcześniej NFZ oferował 96,9 proc.), do 14 grudnia nie udało się podpisać z nimi umów. Dzień wcześniej wszystkie szpitale marszałkowskie ustaliły bowiem, że oczekują jeszcze wyższej stawki, na poziomie 11 zł za punkt. Dyrektorzy argumentują, że w związku ze wzrostem wydatków na leki i zapowiadanymi podwyżkami cen energii elektrycznej i gazu, nie będą w stanie utrzymać obecnego poziomu i liczby świadczeń.
"Musimy więc dzielić to, co mamy. Liczymy, że w wyniku przedłużonych do 15 stycznia konsultacji w sprawie umów, uda się nam się dojść do porozumienia ze szpitalami" - mówi J. Serafin.
Lekarze rodzinni z Porozumienia Zielonogórskiego oczekują na wyniki negocjacji swoich reprezentantów z centralą NFZ i nadal nie składają wniosków o zawarcie umów na rok 2006. Z danych przekazanych przez fundusz wynika, że ponad połowa świadczeniodawców poz, w tym blisko 3 tys. lekarzy rodzinnych miało podpisane umowy wieloletnie. Do 30 listopada na kontynuowanie w roku 2006 umów wieloletnich zdecydowało się 2303 lekarzy (tj. 77 proc. tych, którzy mieli zawarte takie umowy). Prezes NFZ Jerzy Miller przyznał, że średni odsetek podpisanych dotychczas umów wieloletnich w zakresie poz jest zbyt niski. Dodał jednak, że jest on bardzo zróżnicowany terytorialnie. Na przykład w woj. dolnośląskim wynosi niespełna 7 proc., w woj. pomorskim nieco ponad 41 proc., ale już w przypadku woj. łódzkiego i kujawsko-pomorskiego - ponad 99 proc., a woj. zachodniopomorskiego i warmińsko-mazurskiego - 100 proc.
Z naszych informacji wynika, że przedmiotem trwających wciąż negocjacji Porozumienia Zielonogórskiego z NFZ jest 19 punktów, dotyczących kwestii formalnoprawnych, organizacyjnych i finansowych. Jak nas poinformował Robert Sapa, rzecznik prasowy PZ, kolejne spotkanie trójstronne w tej sprawie (PZ, NFZ i MZ) zaplanowano na 21 grudnia. "Pozostała nam kwestia deklaracji zmiany lekarza rodzinnego przez pacjenta. Musimy także znaleźć rozwiązanie w sprawie praktyk lekarskich na Podlasiu, które nie mogły kontraktować świadczeń zdrowotnych w zakresie pielęgniarstwa. Nie są też zamknięte sprawy finansowe. Mamy jednak nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda się zamknąć te negocjacje" - wyjaśnia R. Sapa. Zapytany wprost, jakiej stawki kapitacyjnej oczekują od funduszu lekarze poz, odpowiedział: "Nie mówimy w tej chwili o dokładnej stawce, mówimy o realnym utrzymaniu finansowania na poziomie lat 1999-2000".

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.