Przychodnia ma prawo odmówić prowadzenia terapii niestandardowej
„Do naszej przychodni zgłosił się pacjent, który przeszedł standardowe leczenie boreliozy w szpitalu. Przedstawił nam zlecenie na iniekcje wystawione przez prywatny gabinet specjalistyczny. Odmówiliśmy ich wykonania w ramach ubezpieczenia, ponieważ chodziło o terapię niestandardową, która nie jest finansowana przez NFZ. Czy postąpiliśmy prawidłowo?” — pyta czytelniczka.
Tylko zakontraktowane świadczenia
Kontrakt zawierany przez świadczeniodawcę z Narodowym Funduszem Zdrowia jest umową o świadczenie na rzecz osób trzecich, czyli ubezpieczonych pacjentów. Umowa taka, zgodnie z Kodeksem cywilnym, daje pacjentowi prawo do żądania wykonania świadczenia bezpośrednio od świadczeniodawcy. Jednakże prawo pacjenta ograniczone jest wyłącznie do świadczeń objętych kontraktem. W celu dokładnego ustalenia zakresu tych świadczeń wprowadzono w 2009 r. tzw. koszyk świadczeń gwarantowanych. Polega on na określeniu przez ministra zdrowia szczegółowych wykazów świadczeń finansowanych ze środków publicznych. W związku z tym pacjent ma prawo do żądania wykonania w ramach ubezpieczenia tylko tych świadczeń, które zostały objęte odpowiednim wykazem.
Świadczenia gwarantowane z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (poz) obejmują świadczenia udzielane przez pielęgniarkę poz. Do zadań pielęgniarki należy m.in. podawanie leków różnymi drogami i technikami zleconymi przez lekarza, w tym wykonywanie iniekcji dożylnych, podskórnych, śródskórnych oraz wykonywanie wlewów dożylnych. Ponieważ pielęgniarka poz ma obowiązek współpracować nie tylko z lekarzem poz, lecz również z innymi świadczeniodawcami, zlecenie na wykonanie iniekcji może być udzielone także przez lekarza specjalistę. Warunkiem jest jednak to, by prowadzona terapia należała do świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Jeżeli pacjent decyduje się na terapię niestandardową, którą finansuje we własnym zakresie, to jego decyzja obejmuje również iniekcje zlecone w ramach tej terapii. Nie może zatem żądać od przychodni poz bezpłatnego wykonywania tych iniekcji.
Wybór podyktowany wiedzą medyczną
Faktem jest, że krótkie, standardowe leczenie, zwłaszcza w przypadku przewlekłej boreliozy, bywa nieskuteczne. Mimo to pacjenta wypisuje się ze szpitala jako wyleczonego, a powracające objawy określane są przez główny nurt medycyny mianem zespołu poboreliozowego. W zależności od rodzajów tych objawów pacjent jest kierowany do poszczególnych specjalistów, którzy starają się je eliminować. Natomiast lekarze zrzeszeni w ILADS (International Lyme and Associated Disease Society) uważają, że zespół poboreliozowy jest de facto kontynuacją choroby. Zalecają więc dalsze leczenie boreliozy, które może trwać miesiącami, a nawet latami. Leczenie to polega na długotrwałym podawaniu różnych antybiotyków i jest uznawane za terapię niestandardową. Przyczyną kontrowersji jest brak wiarygodnych testów, które pozwalałyby ustalić moment wyleczenia.
Wypada podkreślić, że wybór metody leczenia należy zawsze do lekarza i że reguła ta ma zastosowanie również do świadczeń gwarantowanych, co znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądowym. W wyroku z 2 grudnia 2011 r. (sygn. III CSK 76/11) Sąd Najwyższy uwzględnił roszczenie Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie o zapłatę za zabiegi angiografii substrakcyjnej wykonane niezgodnie z metodą aprobowaną przez NFZ. Zabiegi te, według NFZ, należało wykonywać zgodnie z przepisami odpowiedniego rozporządzenia. Lekarze zdecydowali się jednak na metodę, która ich zdaniem zapewniała większą skuteczność i bezpieczeństwo pacjentów. Biegli orzekli, że obie techniki są dopuszczalne, a o wyborze powinien decydować stan zdrowia pacjentów. Sąd przychylił się do racji szpitala, stwierdzając, że decydujące znaczenie ma aktualna wiedza medyczna, a nie obowiązujące przepisy.
Ryzykowna terapia
Wybór rodzaju terapii przy leczeniu boreliozy nie może być zatem narzucony przez NFZ. Powinien wynikać ze wskazań aktualnej wiedzy medycznej. Szkopuł w tym, że aktualne wskazania nie przemawiają za terapią niestandardową w wystarczającym stopniu. Zastosowanie takiej terapii wiąże się więc z ryzykiem odmowy sfinansowania jej przez NFZ. Dlatego szpitale poprzestają na terapiach standardowych. Natomiast gabinety specjalistyczne nie mogą podejmować leczenia boreliozy w ramach kontraktu, ponieważ nie zostało ono objęte wykazem świadczeń gwarantowanych w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Wykaz ten obejmuje jedynie badania diagnostyczne, które pozwalają na wykrycie boreliozy.
PODSTAWA PRAWNA
1) art. 31d i art. 132 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych;
2) art. 393 § 1 Kodeksu cywilnego;
3) ust. 6 pkt 2 lit. A cz. II zał. nr 2 do rozporządzenia ministra zdrowia z 20 października 2005 r. w sprawie zakresu zadań lekarza, pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej (Dz.U. nr 214, poz. 1816);
4) § 3 ust. 3 oraz kod A.69.2 cz. II zał. nr 1 do rozporządzenia ministra zdrowia z 29 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego (Dz.U. nr 140, poz. 1143 ze zm.);
5) poz. 532-537 cz. II zał. nr 2 do rozporządzenia ministra zdrowia z 27 maja 2011 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (Dz.U. nr 111, poz. 653 ze zm.).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda