Prawo do ,godnej śmierci"
(...) Jako lekarz i polityk uważam za swój obowiązek publicznie poinformować zwolenników eutanazji, że nie zgadzam się z ich poglądami.
Minęło trzydzieści pięć lat od czasu, kiedy po raz pierwszy przyłożyłem do recepty pieczątkę lekarską ze swoim nazwiskiem. Na podstawie wieloletniego doświadczenia dni i nocy spędzonych wśród ludzi cierpiących, mogę powiedzieć, że lekarz nie decyduje i nigdy nie powinien decydować o śmierci człowieka. (...) Jeżeli po raz pierwszy postawi sobie pytanie, czy dalsza walka o życie pacjenta jest potrzebna, to bez względu na odpowiedź, zrobił już pierwszy krok na pokrętnej drodze, która prowadzi do stępienia wrażliwości, spekulacji zawodowej oraz nihilizmu diagnostycznego i terapeutycznego.
Nie róbmy więc z lekarzy ekspertów od spraw śmierci, bo z racji swojego zawodu są ekspertami do spraw życia i niech tak pozostanie (...). Pomimo dramatycznego braku środków, wciąż jeszcze dysponujemy możliwością farmakologicznego wyłączania bólu fizycznego u ludzi ciężko chorych i stłumienia trudnych do zniesienia doznań psychicznych, wynikających ze świadomości umierania. Walka o życie człowieka powinna trwać do końca, tj. do granicy, którą wyznaczy potencjał biologiczny jego organizmu. Z tym przekonaniem podejmuję polemikę z niebezpiecznymi tendencjami, zarysowanymi w czasie dyskusji prasowej na temat eutanazji, które jak zaraza mogą szerzyć się w naszym środowisku zawodowym (...).
Chciałbym przekonać czytelników, że problem eutanazji jest raczej problemem prawników i ekonomistów oraz że żaden lekarz nie tylko nie powinien podejmować decyzji w tej sprawie, ale także nie będzie wykonawcą takich decyzji, bez względu na to, kto je podejmie w majestacie prawa i granicach własnych kompetencji. Ten subiektywny pogląd prezentuję w okresie, kiedy publicznie mówi się o dewaluacji zasad etyki zawodowej i kiedy z równą gorliwością powinniśmy dbać o aseptykę bloków operacyjnych i o czystość lekarskich rąk i sumienia.
Przypomnę, że w wielu cywilizowanych krajach świata sądy orzekały i orzekają karę śmierci, ale nigdy wykonawcami tych wyroków nie byli, nie są i mam nadzieję, nie będą - lekarze.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: lek. med. Jerzy Cieślak