Pożyczka z budżetu w ratach

Anna Gwozdowska
opublikowano: 18-05-2005, 00:00

Ustawa o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych ZOZ-ów wchodzi w życie 20 maja. Od tego momentu szpitale będą miały trzy miesiące na złożenie wniosków o pożyczkę z budżetu państwa. Zdania na jej temat są jednak podzielone.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Krzysztof Barwinek, dyrektor Departamentu Ochrony Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego uważa, że dla wielu bardzo zadłużonych szpitali pożyczka będzie tylko niewielkim odciążeniem finansowym. ?Ta ustawa to po prostu kolejne oddłużenie, tyle że w zawiłej formie? - przekonuje K. Barwinek.
Innego zdania jest Barbara Lis-Udrycka, rzecznik Szpitala Bielańskiego w Warszawie, który będzie się starał o 7 mln zł pożyczki, czyli o kwotę równą połowie szpitalnych zobowiązań. ?Biorąc pod uwagę wielkość naszego kontraktu z NFZ, który sięga 70 mln zł, i wielkość zadłużenia, pożyczka będzie dla nas znaczącą pomocą finansową - uważa B. Lis-Udrycka. - Oczywiście inaczej oceniają znaczenie tej pożyczki szpitale, których przychody w stosunku do zobowiązań są niewielkie?. Zarząd Szpitala Bielańskiego planuje złożyć wniosek o pożyczkę już pod koniec maja.

Urzędnicy spokojnie czekają

Starania o pożyczkę będą wymagać dużego wysiłku nie tylko ze strony szpitali, ale również urzędników, najczęściej z urzędów wojewódzkich, którzy będą oceniać złożone wnioski. Bożena Jasiak, dyrektor Centrum Zdrowia Publicznego w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy, która odbyła już szkolenia dotyczące zasad uzyskania pożyczki, na razie nie spodziewa się nawału pracy.
?Maksymalnie może do nas wpłynąć 38 wniosków. Myślę, że zanim szpitale zaczną składać wnioski, będą nam jeszcze zadawać pytania, konsultować się - tłumaczy B. Jasiak. - Sprawdzenie, czy wnioski są kompletne, nie powinno być jednak trudne". Jej zdaniem, ciężka praca czeka urzędy wojewódzkie podczas kolejnego etapu starań o pożyczkę, kiedy organ restrukturyzacyjny, powołany przez wojewodę, będzie wydawał decyzje o warunkach restrukturyzacji. ?Trzeba będzie sprawdzać wiele dokumentów już na miejscu, w szpitalach, badać choćby ugody z wierzycielami? - przypomina B. Jasiak.

Optymistyczne scenariusze

Ze wstępnych szacunków wynika, że szpital, który rozpocznie starania o pożyczkę zaraz po wejściu w życie ustawy, a jego wniosek okaże się kompletny, może otrzymać pierwszą, 50-procentową ratę pożyczki nawet w ciągu dwóch miesięcy. To oczywiście najbardziej optymistyczny scenariusz zdarzeń. W praktyce trzeba będzie czekać o wiele dłużej, szczególnie na kolejne transze pożyczki.
Pierwszy etap starań o pożyczkę rozpoczyna się od złożenia przez ZOZ wniosku o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego wraz z wymaganymi dokumentami, m.in. projektem programu restrukturyzacyjnego. Jeśli okaże się, że wniosek nie jest kompletny, nie wszystko jest jeszcze stracone. W ciągu 14 dni można go będzie uzupełnić. Następne 7 dni od otrzymania kompletnego już wniosku to czas na podjęcie przez organ restrukturyzacyjny decyzji o wszczęciu postępowania restrukturyzacyjnego. Nie później niż w ciągu miesiąca od uzyskania postanowienia, zarząd szpitala musi się udać do regionalnego oddziału Banku Gospodarstwa Krajowego i złożyć tam wniosek o pożyczkę. Bank ma miesiąc na rozpatrzenie wniosku. Pierwsza rata wynosi 50 proc. kwoty, o którą będzie się starał szpital. Na stronach www.bgk.pl (pod hasłem: Pożyczka skarbu państwa na finansowanie programów restrukturyzacyjnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej) są już dostępne potrzebne informacje.
Jak informuje bank, np. raty należności głównej oraz odsetki płatne są 27 dnia każdego miesiąca lub (przy spłacie kwartalnej) 27 dnia ostatniego miesiąca kwartału. Marcin Tekielski, rzecznik BGK, zastrzega jednak, że informacje na temat obsługi pożyczki będą jeszcze aktualizowane. BGK dysponuje swoimi oddziałami we wszystkich miastach wojewódzkich w Polsce, choć jak przyznaje M. Tekielski, w niektórych oddziałach praca nie ruszyła jeszcze pełną parą.
Druga rata pożyczki, w wysokości 25 proc., zostanie wypłacona szpitalowi nie później niż w ciągu trzech miesięcy od daty podpisania umowy z bankiem, pod warunkiem, że pierwsza transza została przeznaczona na zaspokojenie roszczeń pracowniczych. Trzecia i ostatnia rata należy się szpitalowi po uzyskaniu od organu restrukturyzacyjnego prawomocnej decyzji o warunkach restrukturyzacji. Organ restrukturyzacyjny ma na to 4 miesiące od daty wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego, co wydaje się terminem bardzo krótkim, biorąc pod uwagę możliwość przedłużenia się starań o pierwszą transzę do prawie 3 miesięcy. To również etap, który B. Jasiak z Bydgoszczy określa jako najtrudniejszy.
Zarząd szpitala ma maksymalnie 3 miesiące (od dnia wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego) na doprowadzenie do ugody z wierzycielami, która jest niezbędna do uzyskania decyzji o warunkach restrukturyzacji. Trzeba również pamiętać o konieczności otrzymania od organu restrukturyzacyjnego pozytywnej opinii o programie restrukturyzacyjnym.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Gwozdowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.