Potencjał przede wszystkim
Potencjał przede wszystkim
Polska należy niewątpliwie do krajów, które w najszybszym tempie nadrabiają gospodarczy i technologiczny dystans do czołówki najlepiej rozwiniętych państw świata. Sukcesy polskich firm rozwijających innowacyjne technologie sprawiają, że jesteśmy pod tym względem regionalnym liderem, co potwierdził ranking firmy Deloitte z końca 2014 roku, zgodnie z którym w gronie 50 najbardziej innowacyjnych firm technologicznych w Europie Środkowej aż 17 to firmy polskie.
Najpopularniejszą formą wykorzystywania wysoce specjalistycznej wiedzy są start-upy, zakładane przez osoby dysponujące specjalistyczną wiedzą i mające pomysł na biznes w swojej dziedzinie. Wysoko wykwalifikowanych specjalistów poszukują także nieodmiennie polskie oddziały międzynarodowych koncernów. Ale przedstawiciele krajowych firm farmaceutycznych czy biotechnologicznych podkreślają, że specjaliści z tych dziedzin także u nich mogą liczyć na atrakcyjną ofertę zatrudnienia. Tym bardziej, że praca w polskiej firmie nie oznacza już pracy tylko na polskim rynku. Coraz więcej krajowych producentów leków buduje struktury zagraniczne.
Jak mówi Tomasz Krzak, dyrektor ds. zasobów ludzkich Grupy Adamed, osoby powracające z zagranicy, które dysponują bagażem wiedzy i doświadczenia z pracy w branży medycznej, są poszukiwane i cenione. Firma stawia również na rozwój młodych talentów oraz osoby, które od początku wiążą swoją ścieżkę kariery z Polską. Mają one do dyspozycji szeroki wachlarz korzyści. Firma stwarza im możliwość rozwoju w postaci ambitnej i szybkiej ścieżki kariery, udziału w szkoleniach i programach rozwojowych na najwyższym poziomie, a także samodzielnego prowadzenia projektów. Najlepsi mają w przyszłości możliwość udziału w przychodach od opatentowanego wynalazku.
W polityce personalnej Grupy Adamed, gdzie 73 proc. współpracowników stanowią osoby z wyższym wykształceniem, preferuje się zatrudnianie osób, których zachowania i postawy są zbieżne z innowacyjnym profilem firmy, wartościami, a także polityką inwestowania środków w rozwój utalentowanych osób. Eksperci w dziedzinie badań i rozwoju współpracujący z Grupą Adamed mają dostęp do zagranicznych szkoleń i konferencji czy studiów podyplomowych i kursów MBA. Z kolei badania nad innowacyjnymi terapiami, realizowane w firmowym centrum badawczo-rozwojowym, umożliwiają także prowadzenie przewodów doktorskich w oparciu o realne projekty.
Eksperci w dziedzinie zarządzania zasobami ludzkimi podkreślają, jak ważne jest budowanie lojalności współpracownika, tak aby inwestycja w jego wiedzę nie została utracona po odejściu do innej firmy. Według Tomasza Krzaka, można temu zapobiec, zapewniając tym osobom rozwój kariery wewnątrz firmy oraz możliwości awansu poziomego i pionowego, co dodatkowo zwiększa skuteczność procesów rekrutacyjnych. Tylko w 2014 roku we wszystkich strukturach firmy awansowało łącznie 127 osób. W 2015 r. wyższe stanowisko otrzymało już 5 osób. Współpracownicy mają również zapewniony dostęp do systemu szkoleń. To wszystko sprawia, że firma może budować konsorcja naukowo-przemysłowe opierając się na własnym zespole, a także zapraszając do współpracy polskie ośrodki naukowe.
Upłynęło już 10 lat od założenia wspólnie z Uniwersytetem Jagiellońskim pierwszego w kraju konsorcjum naukowo-przemysłowego. Obecnie Grupa Adamed współpracuje w sumie z 17 polskimi uczelniami i blisko 150 ekspertami z różnych dziedzin. Celem ich pracy jest poszukiwanie i opracowywanie nowoczesnych terapii. Najbardziej zaawansowane programy badawcze, znajdujące się w fazie prac rozwojowych, dotyczą obszaru onkologii i neuropsychiatrii. Warto wspomnieć, że Grupa Adamed posiada już 50 patentów dotyczących rozwiązań innowacyjnych oraz dodatkowo 42 patenty w zakresie leków generycznych.
Obszary, w których można się rozwijać dołączając do grona osób zatrudnionych w firmie, to nie tylko dział badawczy, ale również takie struktury, jak sprzedaż i marketing, finanse czy produkcja. Grupa Adamed nie stawia wyłącznie na wysoko wykwalifikowanych, doświadczonych specjalistów. Liczy się zapał i zaangażowanie, chęć nauki i otwartość na świat. Współpracownik, który posiada te cechy, jest w stanie łatwo przyswoić sobie know-how firmy i rozwijać się w ramach danej struktury. Z myślą o takich właśnie ludziach tworzony jest wewnętrzny system szkoleń. Wśród programów rozwojowych wymienić można projekt pn. Adamed University, w którego skład wchodzą takie inicjatywy, jak: Akademia Umiejętności Managerskich, Akademia Lidera, Akademia Przywództwa, Akademia Product Managera oraz Akademia Project Managera.
W ocenie Tomasza Krzaka, dla sukcesu firm działających w sferze zaawansowanych i innowacyjnych technologii, konieczne jest budowanie synergii nauki i przemysłu. Aby wykorzystywać kapitał intelektualny i możliwości naszych rodzimych naukowców, trzeba doprowadzić do sprawnej komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych, a także zapewnić ochronę własności intelektualnej. Ze strony uczelni to właśnie umiejętne rozwijanie potencjału kadry naukowej, dokonywane zgodnie z potrzebami biznesowego otoczenia, jest najtrudniejsze. Z tego też powodu polskie firmy wychodzą im naprzeciw i proponują różne formy współpracy. W dłuższym okresie powinno się to przełożyć na budowanie przewagi konkurencyjnej Polski w stosunku do innych krajów.
Już dzisiaj analitycy podkreślają, jak wielki potencjał wzrostu drzemie w polskiej gospodarce. Opublikowany przez firmę McKinsey & Company raport „Polska 2025 — Nowy motor wzrostu w Europie” rysuje przed nami szerokie perspektywy. Autorzy raportu biorą pod uwagę między innymi dane Głównego Urzędu Statystycznego, według których wzrost polskiego PKB od lat jest dodatni, a w 2014 roku wyniósł 3,3 proc., czyli był dwukrotnie wyższy niż ogólny wzrost w całej Unii Europejskiej. Perspektywy stałego rozwoju krajowego przemysłu i nauki powinny przyczynić się do zahamowania emigracji osób najlepiej wykształconych, skłaniać Polaków żyjących tymczasowo za granicą do podejmowania decyzji o powrocie oraz przekonać młode pokolenie dopiero wchodzące na rynek pracy, że warto rozwijać się i budować swoją karierę w polskich przedsiębiorstwach.
Branża medyczna i farmaceutyczna od lat znajdowały się w czołówce pod względem liczby emigrujących z Polski specjalistów. Od momentu akcesji Polski do Unii wyjechało ponad 30 tysięcy wysoko wykwalifikowanych specjalistów — najwięcej do Wielkiej Brytanii i Niemiec. W ocenie Komisji Europejskiej, z tego powodu powstał w naszym kraju deficyt wielu specjalistów. Na liście specjalności najbardziej deficytowych ponad połowę stanowią zawody związane z ochroną zdrowia. Brakuje nam psychiatrów, anestezjologów, medyków zajmujących się chorobami płuc czy intensywną terapią, a także pielęgniarek i położnych.
Zdaniem autorów raportu „Polska 2025”, nasza gospodarka, zajmująca już dziś 8. miejsce wśród państw UE, ma szansę stać się jedną z lokomotyw rozwoju Europy. Jedną z najpoważniejszych szans, aby nasza gospodarka nie wyhamowała, jest rozwój branży wysokich technologii, do czego niezbędny jest wzrost wydatków na badania i rozwój. Polski przemysł farmaceutyczny i biotechnologiczny idealnie wpisuje się w wizję raportu McKinsey & Company.
Rozwój nowych technologii oraz szybkie bogacenie się społeczeństw Azji, Ameryki Południowej i Afryki sprawiają, że w ostatnich dwóch dekadach gwałtownie przyspieszył proces globalizacji w światowej gospodarce.
Według raportu firmy McKinsey, w 2012 r. międzynarodowe przepływy (głównie dóbr, usług i kapitału) sięgnęły 26 bln USD, czyli stanowiły 36 proc. światowego PKB, a do 2025 r. wartość tych transakcji ma się potroić — sięgnie 85 bln USD rocznie. „Państwa, firmy i ludzie, którzy nie będą brać udziału w tej rosnącej sieci wzajemnych powiązań, zostaną pozostawieni na uboczu” — ostrzegają autorzy raportu. Jak na tym tle wypada Polska? Jak na gospodarkę wschodzącą — całkiem nieźle.
Nasze roczne obroty międzynarodowe wyniosły w 2012 r. 478 mld USD, czyli 98 proc. polskiego PKB. To jeden z najwyższych wyników wśród gospodarek rozwijających się. Dla porównania: w Turcji wskaźnik wynosi 66, w Rosji 63, a w Chinach 62 proc. Bardziej otwarte na świat są głównie malutkie gospodarki krajów bałtyckich (niewielki rynek wewnętrzny wymusza na firmach większe umiędzynarodowienie) oraz potężni eksporterzy surowców, np. Arabia Saudyjska czy Nigeria.
Polska należy niewątpliwie do krajów, które w najszybszym tempie nadrabiają gospodarczy i technologiczny dystans do czołówki najlepiej rozwiniętych państw świata. Sukcesy polskich firm rozwijających innowacyjne technologie sprawiają, że jesteśmy pod tym względem regionalnym liderem, co potwierdził ranking firmy Deloitte z końca 2014 roku, zgodnie z którym w gronie 50 najbardziej innowacyjnych firm technologicznych w Europie Środkowej aż 17 to firmy polskie.
Najpopularniejszą formą wykorzystywania wysoce specjalistycznej wiedzy są start-upy, zakładane przez osoby dysponujące specjalistyczną wiedzą i mające pomysł na biznes w swojej dziedzinie. Wysoko wykwalifikowanych specjalistów poszukują także nieodmiennie polskie oddziały międzynarodowych koncernów. Ale przedstawiciele krajowych firm farmaceutycznych czy biotechnologicznych podkreślają, że specjaliści z tych dziedzin także u nich mogą liczyć na atrakcyjną ofertę zatrudnienia. Tym bardziej, że praca w polskiej firmie nie oznacza już pracy tylko na polskim rynku. Coraz więcej krajowych producentów leków buduje struktury zagraniczne. Jak mówi Tomasz Krzak, dyrektor ds. zasobów ludzkich Grupy Adamed, osoby powracające z zagranicy, które dysponują bagażem wiedzy i doświadczenia z pracy w branży medycznej, są poszukiwane i cenione. Firma stawia również na rozwój młodych talentów oraz osoby, które od początku wiążą swoją ścieżkę kariery z Polską. Mają one do dyspozycji szeroki wachlarz korzyści. Firma stwarza im możliwość rozwoju w postaci ambitnej i szybkiej ścieżki kariery, udziału w szkoleniach i programach rozwojowych na najwyższym poziomie, a także samodzielnego prowadzenia projektów. Najlepsi mają w przyszłości możliwość udziału w przychodach od opatentowanego wynalazku. W polityce personalnej Grupy Adamed, gdzie 73 proc. współpracowników stanowią osoby z wyższym wykształceniem, preferuje się zatrudnianie osób, których zachowania i postawy są zbieżne z innowacyjnym profilem firmy, wartościami, a także polityką inwestowania środków w rozwój utalentowanych osób. Eksperci w dziedzinie badań i rozwoju współpracujący z Grupą Adamed mają dostęp do zagranicznych szkoleń i konferencji czy studiów podyplomowych i kursów MBA. Z kolei badania nad innowacyjnymi terapiami, realizowane w firmowym centrum badawczo-rozwojowym, umożliwiają także prowadzenie przewodów doktorskich w oparciu o realne projekty.Eksperci w dziedzinie zarządzania zasobami ludzkimi podkreślają, jak ważne jest budowanie lojalności współpracownika, tak aby inwestycja w jego wiedzę nie została utracona po odejściu do innej firmy. Według Tomasza Krzaka, można temu zapobiec, zapewniając tym osobom rozwój kariery wewnątrz firmy oraz możliwości awansu poziomego i pionowego, co dodatkowo zwiększa skuteczność procesów rekrutacyjnych. Tylko w 2014 roku we wszystkich strukturach firmy awansowało łącznie 127 osób. W 2015 r. wyższe stanowisko otrzymało już 5 osób. Współpracownicy mają również zapewniony dostęp do systemu szkoleń. To wszystko sprawia, że firma może budować konsorcja naukowo-przemysłowe opierając się na własnym zespole, a także zapraszając do współpracy polskie ośrodki naukowe. Upłynęło już 10 lat od założenia wspólnie z Uniwersytetem Jagiellońskim pierwszego w kraju konsorcjum naukowo-przemysłowego. Obecnie Grupa Adamed współpracuje w sumie z 17 polskimi uczelniami i blisko 150 ekspertami z różnych dziedzin. Celem ich pracy jest poszukiwanie i opracowywanie nowoczesnych terapii. Najbardziej zaawansowane programy badawcze, znajdujące się w fazie prac rozwojowych, dotyczą obszaru onkologii i neuropsychiatrii. Warto wspomnieć, że Grupa Adamed posiada już 50 patentów dotyczących rozwiązań innowacyjnych oraz dodatkowo 42 patenty w zakresie leków generycznych. Obszary, w których można się rozwijać dołączając do grona osób zatrudnionych w firmie, to nie tylko dział badawczy, ale również takie struktury, jak sprzedaż i marketing, finanse czy produkcja. Grupa Adamed nie stawia wyłącznie na wysoko wykwalifikowanych, doświadczonych specjalistów. Liczy się zapał i zaangażowanie, chęć nauki i otwartość na świat. Współpracownik, który posiada te cechy, jest w stanie łatwo przyswoić sobie know-how firmy i rozwijać się w ramach danej struktury. Z myślą o takich właśnie ludziach tworzony jest wewnętrzny system szkoleń. Wśród programów rozwojowych wymienić można projekt pn. Adamed University, w którego skład wchodzą takie inicjatywy, jak: Akademia Umiejętności Managerskich, Akademia Lidera, Akademia Przywództwa, Akademia Product Managera oraz Akademia Project Managera.W ocenie Tomasza Krzaka, dla sukcesu firm działających w sferze zaawansowanych i innowacyjnych technologii, konieczne jest budowanie synergii nauki i przemysłu. Aby wykorzystywać kapitał intelektualny i możliwości naszych rodzimych naukowców, trzeba doprowadzić do sprawnej komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych, a także zapewnić ochronę własności intelektualnej. Ze strony uczelni to właśnie umiejętne rozwijanie potencjału kadry naukowej, dokonywane zgodnie z potrzebami biznesowego otoczenia, jest najtrudniejsze. Z tego też powodu polskie firmy wychodzą im naprzeciw i proponują różne formy współpracy. W dłuższym okresie powinno się to przełożyć na budowanie przewagi konkurencyjnej Polski w stosunku do innych krajów. Już dzisiaj analitycy podkreślają, jak wielki potencjał wzrostu drzemie w polskiej gospodarce. Opublikowany przez firmę McKinsey & Company raport „Polska 2025 — Nowy motor wzrostu w Europie” rysuje przed nami szerokie perspektywy. Autorzy raportu biorą pod uwagę między innymi dane Głównego Urzędu Statystycznego, według których wzrost polskiego PKB od lat jest dodatni, a w 2014 roku wyniósł 3,3 proc., czyli był dwukrotnie wyższy niż ogólny wzrost w całej Unii Europejskiej. Perspektywy stałego rozwoju krajowego przemysłu i nauki powinny przyczynić się do zahamowania emigracji osób najlepiej wykształconych, skłaniać Polaków żyjących tymczasowo za granicą do podejmowania decyzji o powrocie oraz przekonać młode pokolenie dopiero wchodzące na rynek pracy, że warto rozwijać się i budować swoją karierę w polskich przedsiębiorstwach. Branża medyczna i farmaceutyczna od lat znajdowały się w czołówce pod względem liczby emigrujących z Polski specjalistów. Od momentu akcesji Polski do Unii wyjechało ponad 30 tysięcy wysoko wykwalifikowanych specjalistów — najwięcej do Wielkiej Brytanii i Niemiec. W ocenie Komisji Europejskiej, z tego powodu powstał w naszym kraju deficyt wielu specjalistów. Na liście specjalności najbardziej deficytowych ponad połowę stanowią zawody związane z ochroną zdrowia. Brakuje nam psychiatrów, anestezjologów, medyków zajmujących się chorobami płuc czy intensywną terapią, a także pielęgniarek i położnych.Zdaniem autorów raportu „Polska 2025”, nasza gospodarka, zajmująca już dziś 8. miejsce wśród państw UE, ma szansę stać się jedną z lokomotyw rozwoju Europy. Jedną z najpoważniejszych szans, aby nasza gospodarka nie wyhamowała, jest rozwój branży wysokich technologii, do czego niezbędny jest wzrost wydatków na badania i rozwój. Polski przemysł farmaceutyczny i biotechnologiczny idealnie wpisuje się w wizję raportu McKinsey & Company.Rozwój nowych technologii oraz szybkie bogacenie się społeczeństw Azji, Ameryki Południowej i Afryki sprawiają, że w ostatnich dwóch dekadach gwałtownie przyspieszył proces globalizacji w światowej gospodarce.Według raportu firmy McKinsey, w 2012 r. międzynarodowe przepływy (głównie dóbr, usług i kapitału) sięgnęły 26 bln USD, czyli stanowiły 36 proc. światowego PKB, a do 2025 r. wartość tych transakcji ma się potroić — sięgnie 85 bln USD rocznie. „Państwa, firmy i ludzie, którzy nie będą brać udziału w tej rosnącej sieci wzajemnych powiązań, zostaną pozostawieni na uboczu” — ostrzegają autorzy raportu. Jak na tym tle wypada Polska? Jak na gospodarkę wschodzącą — całkiem nieźle.Nasze roczne obroty międzynarodowe wyniosły w 2012 r. 478 mld USD, czyli 98 proc. polskiego PKB. To jeden z najwyższych wyników wśród gospodarek rozwijających się. Dla porównania: w Turcji wskaźnik wynosi 66, w Rosji 63, a w Chinach 62 proc. Bardziej otwarte na świat są głównie malutkie gospodarki krajów bałtyckich (niewielki rynek wewnętrzny wymusza na firmach większe umiędzynarodowienie) oraz potężni eksporterzy surowców, np. Arabia Saudyjska czy Nigeria.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach