Posłowie wycofują się z ograniczenia reklamy „energetyków”. Projekt po pierwszym czytaniu
Sejmowa Komisja Zdrowia przeprowadziła 7 lipca pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy ograniczającej dostęp dzieci i młodzieży do tzw. energetyków. Zanim jednak ustawą zdążyli się zająć posłowie, wnioskodawcy usunęli z niej zapisy o ograniczeniu promocji i reklamy tych napojów.

– Nasza poprawka w zupełności wyłącza zakres regulacji dotyczący reklamy napojów energetycznych. Uznaliśmy, jako wnioskodawcy, że samo ograniczenie możliwości zakupu osobom do lat 18 napojów energetycznych spowoduje, że reklam skierowanych do takich osób na rynku najzwyczajniej nie będzie. Nikt nie będzie miał interesu w tym, żeby takie reklamy zamieszczać – mówił dziś, 7 lipca, na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia poseł wnioskodawca Kamil Bortniczuk. Dodał również, że na kwestie związane z reklamą i swobodą działalności gospodarczej w procesie notyfikacji projektu zwracała uwagę Unia Europejska. – Dlatego odstąpiliśmy od tych zapisów, żeby już nie było żadnych wątpliwości co do zgodności z prawem EU – przyznał Bortniczuk, ale zaznaczył, że w kilku krajach UE obowiązują przepisy dalej idące niż te zawarte w projekcie ustawy.
Sankcje za sprzedaż energetyków dzieciom jak za sprzedaż papierosów
Zmienił się również katalog zaproponowanych w projekcie sankcji. Mają być one ujednolicone z sankcjami obowiązującymi w przypadku wyrobów tytoniowych. Tego również dotyczyła złożona dziś na początku posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia autopoprawka. – Myślę, że wszyscy oczekują tej zmiany, jaka została zaproponowana. Odbiór tej ustawy na pewno będzie pozytywny – mówił szef sejmowej Komisji Zdrowia Tomasz Latos.
Zakaz sprzedaży energetyków dzieciom - jakich napojów będzie dotyczył?
Poselski projekt w efekcie ma ograniczać dostęp osobom do lat 18 do napojów energetycznych, które zawierają więcej niż 150 mg kofeiny na litr. Takim osobom nie będzie można sprzedawać tego rodzaju napojów. Jak uzasadniał Bortniczuk, powodem są przede wszystkim względy zdrowotne. Do poselskiego projektu zabrakło wprawdzie oficjalnego stanowiska rządu, ale zaproponowane zapisy jednoznacznie poparło Ministerstwo Zdrowia.
– Ministerstwo Zdrowia uważa, że kierunek zaproponowanych zmian jest jak najbardziej właściwy – mówił dziś na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia wiceminister Maciej Miłkowski. Podobnego zdania byli również posłowie sejmowej Komisji Zdrowia. Uwagi dotyczyły przede wszystkim konieczności doprecyzowania zaproponowanych przepisów, na przykład w zakresie definicji automatów sprzedażowych.
Na brak zapisów dotyczących edukacji zdrowotnej i promocji zdrowia w poselskim projekcie zwróciła uwagę posłanka Lewicy Marcelina Zawisza. Posłanka dopytywała również o powód rezygnacji z zapisów dotyczących reklamy i promocji „energetyków”. – Chciałabym zobaczyć tę opinię Unii Europejskiej, ponieważ podobne zakazy obowiązują w przypadku reklamy i promocji papierosów. Wydaje mi się zasadne, żeby ze względu na skutki zdrowotne nie reklamować tego typu produktów – mówiła posłanka Lewicy.
Producenci energetyków: ta ustawa będzie miała duży wpływ na branżę spożywczą
– Rynek napojów energetycznych w 80 proc. jest zdominowany przez polskich producentów. Więc na pewno ta ustawa będzie miała wpływ na polską branżę spożywczą – mówił na posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia przedstawiciel pracodawców z Konfederacji Lewiatan. Przedstawiciele branży postulowali również o przesunięcie daty wejścia w życie ustawy do początku 2024 roku. – Wszystkie gospodarcze ustawy dotyczące w szczególności handlu, który jest branżą bardzo wrażliwą na wszelkiego rodzaju zmiany, muszą być wprowadzane z przynajmniej rocznym vacatio legis – mówił przedstawiciel Polskiej Izby Handlu.
ZOBACZ TAKŻE: Bezkaloryczne napoje z kofeiną zmniejszają ryzyko otyłości i cukrzycy? [BADANIE]
Podatek cukrowy powinien być jeszcze wyższy? Ekspert o “kroku dalej”
Źródło: Puls Medycyny