Polubowne zakończenie sporu z pracownikami w toruńskim szpitalu

; Beata Lisowska
opublikowano: 28-04-2004, 00:00

Specjalna komisja powołana przez urząd marszałkowski nie znalazła dowodów na to, że w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu doszło do mobbingu. Inaczej twierdzą pielęgniarki zrzeszone w związkach zawodowych. Szum medialny wokół sprawy jednak się opłacił: w lipcu br. wszyscy pracownicy szpitala dostaną połowę zaległych podwyżek.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

268 pracowników Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu złożyło pozwy do sądu o wypłatę podwyżek o 110 zł za 2002 rok. 19 osób zrezygnowało z dochodzenia swoich praw w sądzie. Pielęgniarki zrzeszone w zakładowych związkach zawodowych twierdzą, że dyrekcja szpitala zastosowała wobec nich mobbing. Ewelina Piłat, przewodnicząca zakładowej organizacji OZZPiP uważa, że dyrektor Andrzej Wiśnicki poprzez ordynatorów wywierał presję na te pielęgniarki, które złożyły pozwy, a mają umowę na czas określony. Głównym elementem zastraszenia były - jej zdaniem - przekazane ordynatorom przez dyrektora listy, na których przy nazwiskach pracowników były dopisane daty wygaśnięcia ich umów o pracę.
Groźba utraty pracy
,Koleżanki, które mają umowę na czas określony, obawiały się, że jeżeli się nie wycofają, mogą nie mieć przedłużonych umów. To nie były osoby z krótkim stażem pracy. W tym szpitalu umowy okresowe ma także wykwalifikowana kadra pielęgniarska, np. osoby, które pracują od 12-14 lat. Atmosfera rozmów z dyrekcją i ordynatorami rodziła obawy, że mogą stracić pracę. Pielęgniarkom z przychodni specjalistycznej dyrektor mówił, że, jeżeli nie wycofają pozwów, poradnie zostaną zlikwidowane" - opowiada Ewelina Piłat.
O tym, że działania dyrekcji szpitala nosiły znamiona mobbingu, pielęgniarki poinformowały marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Waldemara Achramowicza. Ten w odpowiedzi na ich pismo powołał trzyosobową komisję składającą się z pracowników biura kontroli audytu wewnętrznego urzędu. Marszałkowski zespół rozmawiał z pracownikami toruńskiego szpitala dwukrotnie. Zarzut mobbingu nie potwierdził się. ,W toku czynności kontrolnych członkowie komisji nie uzyskali dowodów uzasadniających zarzuty sformułowane w skardze zakładowej organizacji związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu" - poinformował Mirosław Radzikowski, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Wnioski inspektorów PIP
Pielęgniarki twierdzą, że pracownicy boją się utraty pracy i nie powiedzieli kontrolerom całej prawdy o wycofywaniu pozwów. Na wniosek marszałka W. Achramowicza sytuacji w toruńskim szpitalu przyjrzała się jednak także Państwowa Inspekcja Pracy. Jej kontrolerzy przyjęli wstępne założenie, że inspekcja pracy nie ma narzędzi prawnych potrzebnych do rozstrzygania w kwestiach spornych, czy dane działanie nosiło cechy mobbingu, czy też nie. Takiej oceny może dokonać tylko sąd pracy. Przedmiotem kontroli PIP nie stał się więc mobbing, ale kwestia wynagrodzeń za 2002 rok. Zobowiązania za 2001 rok szpital uregulował, a w sprawie ewentualnych zaległości za 2003 rok Sąd Okręgowy skierował zapytanie do Sądu Najwyższego.
,Najważniejsze w całym tym sporze było to, by ludzie otrzymali pieniądze. Pod tym względem kontrola przyniosła wymierny efekt. W jej trakcie dyrektor rozpoczął konsultacje ze związkami zawodowymi i doszło do porozumienia między szpitalem, urzędem marszałkowskim i stroną związkową. Marszałek województwa zobowiązał się, że wypłata połowy zobowiązań za 2002 rok zostanie uruchomiona w lipcu, a druga część będzie dołączona do wypłaty wrześniowej. Niezależnie od tego porozumienia, na wypadek gdyby jego warunki miały nie być dotrzymane, do pracodawcy zostanie skierowane wystąpienie pokontrolne o wypłatę tych pieniędzy" - informuje przeprowadzająca kontrolę Teresa Bolszakow, starszy inspektor w toruńskim oddziale Państwowej Inspekcji Pracy.
Związki zawodowe zobowiązały się, że wycofają wszystkie pozwy z sądu pracy. Podwyżkami zostaną objęci wszyscy pracownicy.



Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: ; Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.