Polska (nie)przygotowana na grypę
Sprawdziliśmy, jak polskie służby medyczne przygotowują się na możliwą epidemię, a nawet pandemię grypy w sezonie 2005/2006. Specjaliści ostrzegają, że jeśli wirus rzeczywiście zaatakuje, w Polsce może zabraknąć szczepionek przeciwko grypie. Dwóch jej producentów wyraźnie zmniejszyło dostawy, a cała tegoroczna produkcja już została rozdysponowana.
Zdaniem Wojciecha Dębińskiego, p.o. dyrektora Departamentu Przeciwepidemicznego Głównego Inspektoratu Sanitarnego, wszystkie zalecone procedury są już przygotowane, a na jesieni mają się odbyć organizowane przez Komisję Europejską międzynarodowe ćwiczenia, sprawdzające przygotowanie służb medycznych do pandemii grypy. Na czym mają one polegać, nie potrafił wyjaśnić.
Komitetem w wirusa
Jak się dowiedzieliśmy, już w marcu 2005 r. minister zdrowia powołał Krajowy Komitet ds. Pandemii Grypy, który opracował plan działania w sytuacji kryzysowej. Nadzór nad prawidłowym przygotowaniem służb medycznych sprawują Krajowy Ośrodek ds. Grypy w Państwowym Zakładzie Higieny i 16 wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych (WSSE). Resort zdrowia przeznaczył 1,3 mln zł z rezerwy budżetowej na doposażenie laboratoriów wirusologicznych w każdym województwie w sprzęt medyczny niezbędny do diagnozowania wirusów wywołujących niebezpieczne choroby zakaźne (m.in. zamrażarki wytwarzające temperaturę do -90°C, mikroskopy z odwróconym polem widzenia, mikroskopy immunofluorescencyjne).
"W tej biedzie przydałoby się dwa razy więcej środków, ale ta suma jest wystarczająca do zapewnienia podstawowego nadzoru epidemiologicznego. Pieniądze zostały już rozdysponowane, część ośrodków przeprowadziła już przetargi" - informuje Wojciech Dębiński.
Lekarze nie chcą współpracować?
Główny Inspektorat Sanitarny przygotował wytyczne, czyli krajowy plan działania dla Polski na wypadek wystąpienia kolejnej pandemii grypy (www.gis.gov. pl). Pracownicy wojewódzkich stacji zostali przeszkoleni, jak diagnozować wirusa grypy, w systemie SENTINEL. "Pracujemy nad wytypowaniem odpowiedniej liczby lekarzy pierwszego kontaktu w każdym województwie, którzy pobieraliby od chorych próbki w celach nadzoru wirusologicznego. Satysfakcjonująca byłaby sytuacja, gdyby w każdym województwie zaangażowało się w te działania 3 proc. lekarzy, jednak dopóki nie będą oni dodatkowo wynagradzani, możemy liczyć tylko na ich dobrą wolę" - przyznaje W. Dębiński.
Schemat działania
Zgodnie z ustawą o chorobach zakaźnych i zakażeniach (Dz.U. 2001, nr 126, poz. 1384), w przypadku podejrzenia zakażenia lub zachorowania na grypę (art. 20 ust. 3) lekarz stawiający diagnozę ma obowiązek zgłoszenia tego faktu w ciągu 24 godzin do właściwego ze względu na miejsce zachorowania powiatowego inspektora sanitarnego. W schemacie postępowania ustalonym w tym roku przez GIS lekarz, który podejrzewa u pacjenta grypę, oprócz zaordynowania właściwego leczenia, powinien dodatkowo pobrać z gardła wymaz, wypisać w karcie podejrzenie o zachorowanie na chorobę zakaźną i wysłać próbkę do wojewódzkiej stacji epidemiologicznej.
Na razie wojewódzcy inspektorzy sanitarni namawiają znajomych lekarzy, by robili to dla dobra sprawy.
Szczepionki w odwrocie
Osobną kwestią pozostaje sprawa zgromadzenia odpowiedniej liczby szczepionek i leków. Specjaliści są zgodni, że w tym roku może zabraknąć szczepionek przeciwko grypie. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od przedstawiciela jednej z firm farmaceutycznych, dwóch producentów Solvay oraz Sanofi Pasteur zwiększyło swoje dostawy na rynek polski w stosunku do zeszłego roku - ale również one są ograniczone ze względu na zwiększony popyt na rynku amerykańskim.
Zdaniem prof. Lidii Brydak z Krajowego Ośrodka ds. Grypy, na taką sytuację zapracowaliśmy sobie wszyscy. "Grypę mamy co sezon i co sezon szczepi się zaledwie 7 proc. społeczeństwa. Paręset tysięcy dawek szczepionek wyrzucanych było do kosza, trudno się więc dziwić, że firmy w końcu postanowiły zmniejszyć ich ilość. Jeśli okaże się, że w tym roku dojdzie do - od dawna przewidywanej - pandemii grypy, pretensje będziemy mogli mieć sami do siebie" - uważa prof. L. Brydak.
Z kolei dla prof. Andrzeja Zielińskiego z Państwowego Zakładu Higieny, konsultanta krajowego ds. epidemiologii, fakt, iż pewnego dnia w końcu szczepionek zabraknie, będzie w sumie dobrym sygnałem. "Będzie to świadczyło o rosnącym zainteresowaniu profilaktyką" - mówi przewrotnie profesor.
W resorcie zdrowia szukaliśmy też informacji, czy istnieje rezerwowa partia szczepionek przeciwko grypie dla tzw. służb zabezpieczających działanie państwa (pracownicy służby zdrowia, transportu, administracji) oraz na przykład dla dzieci do lat 2 i osób starszych. Dla nich - jak powiedział Paweł Trzciński, dyrektor Biura Prasy i Promocji Ministerstwa Zdrowia - zespół specjalistów powołany przy resorcie dopiero stara się o rezerwę, w której znajdzie się uruchamiana w sytuacji kryzysowej pula dodatkowych szczepionek.
Sezon szczepień przeciwko grypie zbliża się szybko. Jak sprawdziliśmy, w niektórych aptekach są już szczepionki, ale lekarze przewidują, iż zainteresowanie pacjentów profilaktyką wzrośnie dopiero pod koniec września.
Szczepionki przeciwko grypie zarejestrowane w Polsce, dostępne w tym roku:
-Vaxigrip (Sanofi Pasteur)
-Fluarix (GlaxoSmithKline Biologicals)
-Influvac (Solvay Pharmaceuticals)
Źródło: Krajowy Ośrodek ds. Grypy
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka