Planowane zmiany w kalendarzu szczepień obowiązkowych
Ministerstwo Zdrowia przygotowuje się do zmian na liście obowiązkowych szczepień: zamiast monowalentnej szczepionki przeciwko śwince, chce zakupić szczepionkę skojarzoną, chroniącą przed świnką, odrą i różyczką. Mimo że przetarg został podobno rozstrzygnięty, wciąż nie podjęto wiążących decyzji.
Najlepsza, bo najtańsza
Nieoficjalnie wiadomo, że przetarg na dostawę skojarzonej szczepionki, chroniącej przed zachorowaniem na świnkę, odrę i różyczkę, został już rozstrzygnięty. 15 września komisja przetargowa otworzyła wszystkie oferty (wpłynęło pięć, ale dwie zostały odrzucone ze względów formalnych). Uznała, że najkorzystniejszą złożyła firma Aventis Pasteur. Jej szczepionka - Trimovax - jest co prawda tańsza od dwóch pozostałych (MMR II i priorix), które też są dopuszczone do obrotu, ale specjaliści potwierdzają, iż częściej powoduje powikłania. Prof. Andrzej Gładysz, krajowy konsultant ds. chorób zakaźnych, uważa jednak, że skoro szczepionka francuskiej firmy została w Polsce zarejestrowana, to nie widzi powodu, by miała nie uczestniczyć w przetargu. ?To prawda, że u osób zaszczepionych tym preparatem częściej obserwuje się tzw. aseptyczne zapalenie opon mózgowych, ale ma ono łagodny przebieg i ustępuje po siedmiu dniach - twierdzi prof. A. Gładysz. - Tę wadę równoważy duża skuteczność poszczepienna".
Ten argument nie przekonał jednak decydentów np. w krajach UE, którzy wycofali Trimovax z użycia. Dziewięć lat temu zrezygnowała z niego również Francja, w której producent szczepionki ma swoją siedzibę.
Konsultant krajowy ds. pediatrii prof. Anna Dobrzańska, uważa, że zmiany proponowane przez Ministerstwo Zdrowia nie są wielkie - szczepionka poliwalentna jest zarejestrowana i dostępna na polskim rynku już od sześciu lat. ?Szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce była dotąd na liście zalecanych, a nie obowiązkowych szczepień. Od momentu rejestracji Trimovaxu w Polsce zdarzyły się tylko dwa przypadki powikłań. Głosy krytyki związane są, moim zdaniem, jak zwykle w takich przypadkach, z wynikami procedury przetargowej" - mówi prof. A. Dobrzańska.
Zdaniem przedstawiciela konkurenta Aventisu, takie podejście jest bulwersujące. ?Niepokojący jest sposób myślenia decydentów. Dlaczego jedynym rozpatrywanym przez resort kryterium jest cena? Co z tego, że jakiś preparat jest tańszy, skoro nie jest bezpieczny. Dotychczas Trimovax dostępny był tylko odpłatnie, czyli na rynku prywatnym. Zastosowano ok. 20 tys. dawek. Gdy ta szczepionka zacznie być stosowana powszechnie, będziemy mieć do czynienia z 350-400 tys. dawek" - twierdzi nasz rozmówca.
Minister nic nie mówi
Nadal nie wiadomo, którym preparatem będą od listopada br. szczepione 13-miesięczne dzieci. Szef resortu zdrowia nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie. ?Pan minister nie zaakceptował oferty wyłonionej przez komisję przetargową. Przed podjęciem decyzji chce jeszcze zasięgnąć dodatkowych opinii ekspertów" - poinformowała Agnieszka Gołąbek, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.
Według niej, decyzja w sprawie zakupu szczepionek powinna zapaść w najbliższych dniach. W chwili zamykania tego numeru Pulsu Medycyny nie była jeszcze znana. Tuż po jej podjęciu, w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Zdrowia ma się ukazać znowelizowany kalendarz szczepień ochronnych na 2003 rok.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Mariola Marklowska, ; Katowice; Monika Wysocka