Pierwsze zabiegi kapoplastyki stawu biodrowego
; W Polsce dostępna jest już nowa metoda operowania stawu biodrowego, tzw. kapoplastyka całkowita. To szansa dla osób młodych i aktywnych
Endoprotezoplastyka stawu biodrowego rozwija się bardzo dynamicznie. Powstają coraz to doskonalsze rodzaje endoprotez różniące się sposobem mocowania i materiałem, z którego zbudowane są powierzchnie trące. Jednak pomimo postępu, niektóre problemy, np. zwichnięcia endoprotez, obluzowania komponentu stawu czy zużycie materiału, wciąż pozostają nie rozwiązane. ,To oznacza ograniczenie aktywności, a tym samym sprawia, że endoprotezy są najlepszym wyjściem dla chorych w starszym wieku. Osobom młodym niewiele można zaoferować" - mówi dr Jacek Laskowski z Carolina Medical Center. Endoprotezy całkowite wytrzymują zazwyczaj 10-15 lat, co u osób młodszych oznacza konieczność nawet kilkukrotnej ich wymiany w ciągu życia.
Mankamenty te starano się usunąć, ograniczając resekcję jedynie do powierzchni stawowej głowy kości udowej jak w kapie Charnleya czy Smith-Petersena, jednak w krótkim czasie powodowały one artrozę panewki stawu biodrowego i nasilenie dolegliwości. Kolejne modele składały się już z kapy zakładanej na głowę kości udowej i panewki takiej jak w endoprotezie całkowitej. Z czasem okazało się jednak, że wkładka polietylenowa panewki w kontakcie z metalową głową ulegała szybkiemu zużyciu, a drobne fragmenty polietylenu odkładały się w postaci złogów w tkankach otaczających i powodowały reakcję wokół ciała obcego, prowadzącą w konsekwencji do obluzowania endoprotezy.
Postęp w dziedzinie obróbki metalu sprawił, że możliwe stało się produkowanie protez o niskiej ścieralności. Umożliwiło to wykonywanie obu powierzchni trących z metalu. Tak powstała proteza BHR (Birmingham Hip Resurfacing).
,Podstawową zaletą metody, w której wykorzystywana jest ta proteza jest zachowanie anatomicznego ustawienia głowy i szyjki kości udowej w panewce, co eliminuje ryzyko zwichnięcia i umożliwia uprawianie sportu. A duża wytrzymałość powierzchni trących pozwala na uniknięcie rewizji z powodu zużycia" - mówi dr J. Laskowski. Metoda ma jednak swoje ograniczenia: kapa musi być osadzona na zdrowej, niezmienionej osteoporotycznie kości. To sprawia, że metoda ta jest dobra dla ludzi młodych, zaś niewskazana dla starszych. Nieprzestrzeganie tego warunku może bowiem spowodować powikłania w postaci złamania szyjki kości udowej.
,Dużym plusem tej metody jest fakt, że nie jest to rozwiązanie ostateczne. Jeśli z jakiegokolwiek powodu, np. wypadku wystąpi jednak konieczność rewizji, można usunąć głowę i szyjkę kości udowej i implantować odpowiedni trzpień z głową metalową (jak w protezie całkowitej), pozostawiając panewkę z protezy BHR" - mówi dr J. Laskowski.
Kapoplastyka stawu biodrowego z wymianą zmienionych chorobowo powierzchni panewki stawu biodrowego i powierzchni głowy kości udowej jest najmniej inwazyjną z obecnie dostępnych metod plastyki stawu biodrowego. Jednak to nowoczesne leczenie jest niezwykle kosztowne. Pacjent musi zapłacić w sumie 26 800 zł (sama proteza kosztuje około 16 000 zł), może jednak wystąpić o indywidualną refundację z Narodowego Funduszu Zdrowia. Dla porównania: zwykła proteza cementowa kosztuje ok. 2 tys zł, bezcementowa - ok. 5 tys. zł, z metalową lub ceramiczną panewką - ok. 10 tys. zł (bez kosztów operacji).
Na świecie wykonano w ciągu 7 lat kilkanaście tysięcy zabiegów sposobem kapoplastyki całkowitej. W Polsce metoda ta jest stosowana w warszawskiej klinice Carolina Center, gdzie od czerwca br. wykonano 13 zabiegów. Endoproteza została zarejestrowana w Polsce 12 czerwca 2003 roku (PL/CA 0100329).
Ograniczenia
w stosowaniu
Dr Janusz Płomiński, Klinika Ortopedii i Traumatoogii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie:
Ta proteza na razie jest dostępna tylko w ośrodkach prywatnych, gdzie zabieg wykonywany jest na podstawie indywidualnej umowy między szpitalem a pacjentem.
Sama metoda nie jest nowa. Wcześniej była tzw. kapoplastyka Wagnera - na głowę kości udowej naszczepiało się metalową wydrążoną kulę. Metoda dostępna obecnie jest unowocześniona: posiada środkowy bolec, który centruje i mocniej stabilizuje protezę, zmieniły się też materiały. Metoda ma wiele zalet, ale też ograniczeń wynikających z warunków operacyjnych. Kość, na którą nakłada się kapę, nie może być zniszczona osteoporozą, nie może być uszkodzona, ukruszona. Jeżeli w jakikolwiek sposób głowa jest zniekształcona, a to jest najczęstsze - ta metoda się nie sprawdza.
Na razie, dopóki nie znamy odległych wyników, trudno oceniać tę metodę.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: ; Monika Wysocka