Oskarżony za opóźnienie płatności dla fiskusa

Jolanta Hodor, Kraków
opublikowano: 19-01-2004, 00:00

Grzywna, do dwóch lat pozbawienia wolności lub obie kary łącznie grożą dyrektorowi Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. L. Rydygiera w Krakowie, przeciwko któremu uproszczony akt oskarżenia skierował Urząd Skarbowy Kraków Nowa Huta.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Powód? Dyrektor, reprezentując z tytułu pełnionej funkcji szpital jako płatnika podatku od osób fizycznych, nie przelał w terminie na konto urzędu skarbowego zaliczek na poczet podatku dochodowego od wynagrodzeń pracowników za wrzesień i październik ubiegłego roku. Kwota ujęta w akcie oskarżenia to 454 tys. 771 zł i 40 groszy.
?Podjąłem tę decyzję w sytuacji, kiedy musiałem wybierać: czy kupić leki, czy zapłacić podatek. Gdybym znów musiał dokonać takiego wyboru, z pełną świadomością czynu kwalifikowanego jako przestępstwo postąpiłbym tak samo. Najważniejsze jest dla mnie bezpieczeństwo pacjentów. Ale rozumiem też, że urząd skarbowy musiał wszcząć procedurę przewidzianą w kodeksie karno-skarbowym. Jestem legalistą i uważam, że prawo musi być egzekwowane. Oddaję się do dyspozycji sądu" - powiedział nam Krzysztof Kiciński, dyrektor Szpitala im. L. Rydygiera.
Zaległe podatki zostały uregulowane na długo zanim akt oskarżenia trafił do sądu. Szpital rozlicza się z fiskusem na bieżąco.
Sąd może uniewinnić dyrektora, może wymierzyć karę i odstąpić od jej wykonania, może też obciążyć go grzywną, a nawet pozbawić wolności.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Hodor, Kraków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.