Lekarze rodzinni triumfują
Brak konieczności sprawowania całodobowej opieki nad pacjentem to największy sukces Porozumienia Zielonogórskiego - uważają podlascy lekarze rodzinni. Cieszy ich też fakt, że nie będą już pracować w soboty ani pokrywać kosztów transportu sanitarnego. Te zapisy porozumienia lekarzy z ministrem zdrowia będą jednak kosztować płatnika tylko na Podlasiu 14,5 mln zł.
Lekarze najbardziej cieszą się z likwidacji konieczności sprawowania nocnej opieki wyjazdowej i ambulatoryjnej.
?Brak obowiązku sprawowania całodobowej opieki jest pozytywny dla pacjenta, który nadal będzie mieć ten sam numer telefonu do wezwania pomocy w razie potrzeby - przekonuje dr Sławomir Chlabicz, kierownik Akademickiej Praktyki Medycyny Rodzinnej w Białymstoku. - Gdyby całodobowa pomoc obowiązywała lekarzy, a ci ustalaliby nocne dyżury, powstałoby totalne zamieszanie. Pacjenci nie wiedzieliby, gdzie dzwonić. Nie wiadomo też, co byłoby z tymi pacjentami, którzy nie wybrali sobie lekarza rodzinnego".
Pozytywne dla pacjenta mają być też wolne soboty. ?Pacjent będzie mieć niezmęczonego, doszkolonego lekarza, bo w te dni będziemy mogli uzupełniać swoją wiedzę - mówi J. Zabielska-Cieciuch. - Do tej pory nie mieliśmy czasu na szkolenia".
Lekarze cieszą się również z uregulowania kwestii kierowania na badania diagnostyczne. Nie będzie już wymogu przeznaczania na ten cel 10 proc. budżetu.
Dotychczas podlaski oddział NFZ zawarł umowy na tegoroczne świadczenia z 72 podmiotami podstawowej opieki zdrowotnej. 13 stycznia ogłoszone zostały nowe rokowania dla lekarzy, tym razem na warunkach porozumienia. Ich efekt ma być znany do 27 stycznia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak. Białystok